
Wiemy już, że system Windows Phone 8 wejdzie na rynek już tej jesieni. Za sprawą Mary Jo Foley z serwisu ZDnet, dowiedzieliśmy się ponadto, że już w listopadzie powinien pojawić się pierwszy smartfon z tym systemem. Niemal na pewno będzie to Nokia...
Mary Jo Foley pisze, powołując się na pochodzące z Hiszpanii pojedyncze - jak wyraźnie zaznacza - źródło informacji, że deweloperzy uzyskają dostęp do systemu we wrześniu, zaś już w listopadzie możemy oczekiwać premiery urządzeń z WP8. Z kolei CEO Nokii, Stephen Elop powiedział, że premiera systemu odbędzie się w październiku, co zgrabnie pokrywa się z danymi płynącymi z Hiszpanii, które przytacza Foley. Kolejny potwierdzeniem jesiennej premiery nowego systemu może być banner, który pojawił się w witrynie flagowego salonu Nokii w Helsinkach. Zapowiada on premierę "czegoś niesamowitego" na 7 września. Zamieszczony na bannerze kod QR prowadzi do strony www, która każe nam gotować się na niespodzianki w nowym Nokia Store. Możliwe zatem, że modernizacja sklepu związana jest z premierą nowego systemu i wyposażonych weń urządzeń. Elop, pytany czy pierwszy telefon z WP8 wyprodukuje właśnie Nokia, zręcznie wykręcił się od odpowiedzi, wskazując jedynie, że pierwsze prezentacje nowego systemu były dokonywane właśnie na urządzeniach jego firmy. Możemy zatem przyjąć, że odpowiedź była twierdząca. To jednak wciąż tylko przypuszczenia i pogłoski - choć muszę przyznać, że brzmiące bardzo wiarygodnie i przekonująco.
Pewne są za to marne wyniki finansowe fińskiego koncernu. Nokia, z lidera branży, staje się powoli gasnącą gwiazdą. Wielu analityków przypuszczało, że wejście firmy do świata Windows odwróci złą kartę, ale tak się jednak nie stało. Telefony serii Lumia, choć zdobyły sporą popularność, wciąż nie są w stanie podjąć równorzędnej walki z Apple i setkami modeli z Androidem. W ostatnim kwartale Nokia odnotowała 1,01 mld dolarów straty pomimo tego, że smartfony Lumia znalazły 4 mln nabywców, a ogólna liczba sprzedanych telefonów sięgnęła 73 milionów. Znacznie większym sukcesem niż smartfony, okazała się budżetowa seria Asha, ale segment ten nie pozwolił jednak zniwelować straty. Prognozy na kolejny kwartał również nie są zbyt optymistyczne, choć możemy zakładać, że jesienne nowości i zainteresowanie, które wywołają mogą wywołać, może wpłynąć pozytywnie na wyniki finansowe. O tym dowiemy się jednak dopiero pod koniec roku. A tymczasem, wspomnijmy z rozrzewnieniem węża i sukcesy niezniszczalnej Nokii 3310. Te czasy chyba już nie powrócą...
Na postawie informacji serwisu Electronista

Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!