
Możliwe, że już niebawem za sprawą koncernu RIM, telefon wraz z komunikatem tekstowym będzie przekazywał nasze emocje. Zalatuje fantastyką? Niekoniecznie, gdy uświadomimy sobie, jak prosty w założeniach jest pomysł kanadyjskiej firmy...
Firma RIM złożyła wniosek patentowy, w którym określa sposób, w jaki telefon wraz z tekstem przesyłanym za pośrednictwem BlackBerry Messenger przekaże emocje, jakie towarzyszyły stukaniu w klawiaturę. Założenia są proste. Telefon zarejestruje siłę, intensywność uderzeń w klawisze, wraz z drganiami dłoni. Przewidziano również użycie przedniej kamery rejestrującej mimikę piszącego. Wykorzystano tu obserwację zachowań użytkowników. Uznano, że np. osoba zdenerwowana wstukuje tekst inaczej, niż osobnik zrelaksowany. Inaczej piszemy i trzymamy telefon wprowadzając tekst "na spokojnie", inaczej w sytuacjach stresowych. Jeszcze inaczej zachowujemy się, gdy "tekstujemy" prowadząc
Telefon odbiorcy przekazywałby owe emocje, podkreślając wybrane słowa większą czcionką czy odpowiednim kolorem, przypisanym dla konkretnych odczuć, dzięki czemu czytając wiadomość, wiedzielibyśmy w jakim nastroju jest nasz rozmówca i moglibyśmy odpowiednio pokierować dyskusją. I wszystko byłoby piękne, ale widzę, że projektanci RIM nie wzięli pod uwagę jednego: co będzie, jeśli źródłem naszej frustracji będzie właśnie nasz telefon...?
Na postawie informacji serwisu Engadget

Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!