
Firma Lenovo nie należy do czołowych producentów smartfonów, wyjątkowo rzadko racząc nas jakąś nowością. W internecie pojawiły się informacje o nowym modelu koncernu, który może podjąć równorzędną walkę z gigantami branży.
Mowa o LePhone K860, zapowiadanym na sierpień. Niestety, choć do premiery pozostało niewiele ponad miesiąc, ujawniona dziś specyfikacja jest jeszcze niepełna, a towarzyszące przeciekowi zdjęcia - mało wyraźne. Na podstawie grafik, możemy wnioskować jedynie, że model będzie miał skromną, nieco sztampową stylizację. Jednak to, co kryje ta niewyszukana obudowa, moim zdaniem będzie godne uwagi. Zacznijmy od wyświetlacza. Będzie imponował 5-calową przekątną i wysoką rozdzielczością, czyli 1280x720 pikseli. Siłą napędową będzie czterordzeniowy procesor Exynos 4412 o taktowaniu 1,4 GHz, taki sam, jaki trafia do niektórych wersji Galaxy S III. Procesor otrzyma do towarzystwa 1 GB pamięci operacyjnej, a nad wszystkim będzie czuwał system Android 4.0. Nie wspomniano o możliwości późniejszego upgrade do 4.1, ale zakładam, że jest po prostu zbyt wcześnie na takie deklaracje. LePhone K860 otrzyma także dwie kamery. O ile tylna, 8-megapikselowa z lampą LED i autofokusem nie zrobi na nikim wrażenia, o tyle "oczko" z 2-megapikselową matrycą na przodzie trafia się obecnie jeszcze dość rzadko. Nie wiemy niczego na temat pamięci, ale tu popuszczę wodzę fantazji i napiszę, że 4 GB z opcją powiększenia kartami o kolejne 32 GB to minimum, którego możemy oczekiwać. Znamy za to wymiary telefonu. Wyniosą one 143,6x74,5x9,6 mm przy masie 185 g.
![]() |
|
||
| Lenovo LePhone K860 fot: Unwiredview |
|||
Jak wspomniałem, telefon trafi do sprzedaży w sierpniu, ale mowa oczywiście o rynku chińskim. U nas pozostanie praktycznie nieznaną, egzotyczną ciekawostką, choć np. komputery Lenovo są w Europie bardzo popularne. Czemu nie telefony? Może dlatego, że producent z trudem nadąża z zaspokojeniem zapotrzebowań lokalnego rynku, który wchłonie w tym roku ponad 15 mln sztuk smartfonów spod znaku LePhone...
Na postawie informacji serwisu Unwiredview
