
Jeśli wierzyć doniesieniom koreańskiego serwisu informacyjnego MK Business News, już w październiku weźmiemy do rąk kolejną wersję Samsunga Galaxy Note. Galaxy Note II będzie miał elastyczny wyświetlacz.
Chyba na razie brakuje mi wyobraźni, by przewidzieć korzyści płynące z elastycznego wyświetlacza w sztywnej obudowie, ale mam nadzieję, że spece od designu (a nie od marketingu) wymyślą dobry powód, by tego rodzaju rozwiązanie było funkcjonalne i ergonomiczne, a nie stanowiło wyłącznie chwytliwej ciekawostki.
Informacje prasowe nieco rozwiewają moje wątpliwości, bo Galaxy Note II ma zostać wyposażony w wyświetlacz UBP [Unbreakable Plane Display]. - A zatem ryzyko pęknięcia zostanie niemal wyeliminowane. Pisze "niemal", bo powierzchnia wyświetlacza będzie chyba jednak pokryta jakimś rodzajem dodatkowego tworzywa chroniącego przed zarysowaniem. Całość ma być i tak znacznie cieńsza niż typowe matryce, co pozwoli odchudzić konstrukcję, lub wykorzystać dodatkową przestrzeń w obudowie na większe podzespoły albo lepsze chłodzenie.
Według zapowiedzi, Galaxy Note II miałby dysponować jeszcze większym niż poprzednik wyświetlaczem, a także pojemniejszym akumulatorem zapewniającym znacznie dłuższą pracę - również dzięki mniejszemu zapotrzebowaniu wyświetlacza na energię. Mówi się o matrycy o przekątnej 5,3 cala, ale przewidywana pojemność baterii nie jest znana. Cieszyć mogą się zwolennicy wielu rdzeni w procesorach. Note II ma otrzymać wydajną i szybką jednostkę czterordzeniową wspomagającą wielozadaniowość.
Systemem operacyjnym ma być Android Jelly Bean - następca Androida 4.0 ICS. Cała obudowa ma zostać wzmocniona, choć nie wiadomo czy dzięki wykorzystaniu nowych materiałów, czy też poprzez odmienne rozwiązania konstrukcyjne.
Dlaczego dopiero w październiku? A no dlatego, że jest to doroczna szansa na premierę nowego iPhone'a. Już jestem ciekaw jak będzie wyglądało jesienne współzawodnictwo pomiędzy konkurencyjnymi markami i kto wyjdzie z niego z tarczą, a kto na tarczy.
Na podstawie informacji serwisu MK Business News

Kunegunda
Ja jestem za takim pomysłem. Sam mam Galexy note i po niewielkim upadku zrobił mi się ''pajączek'' Smartfon średnio odporny na upadki. Jego druga generacja zapewne będzie ciekawa, jednak wyobrażam sobie już cenę tego urządzenia. Pewnie będzie 2 razy większa niż poprzednika.
Koreańczycy nie mogą sobie pozwolić na znacznie wyższą cenę. Być może zaoszczędzą na czymś innym, a może będą sprzedawali - czas jakiś - blisko kosztów produkcji. No, chyba że zatrudnią kolejną armię speców od sprzedaży i skutecznie wytłumaczą klientom, że bez tego wynalazku nie sposób żyć. Jeśli nowinka się przyjmie, zaraz wszyscy producenci zaczną z niej korzystać. Jeśli okaże się papierową innowacją (może przez brak funkcjonalności - bo jednak IMHO potrzebna jest jakaś porządna zewnętrzna warstwa ochronna - albo pogorszenie jakości wyświetlanego obrazu) - pierwszy model, który z niej korzysta, pójdzie na dno. (jf)