
Wszyscy, którzy spodziewali się ujrzeć dziś nowego iPhone'a - będą zawiedzeni. Na WWDC koncern Apple pokazał "tylko" nowe MacBooki Pro i Air, a także nowy iOS6.
Po wieści o nowych laptopach z nagryzionym jabłkiem odsyłam do konkurencyjnych serwisów, nie mogę jednak nie opisać zmian, jakie niesie nowy system, który już niebawem zawita do waszych iPhone'ów i iPadów. Niestety, nie do wszystkich. Nie trafi do iPada pierwszej generacji oraz iPoda touch 3G... choć będzie wersja dla starego iPhone 3GS. Kiedy? We wrześniu, choć deweloperzy mogą już teraz instalować wersję beta.
Dzisiejsza WWDC nie rzuciła na kolana, nie ma żadnych niespodzianek, bowiem wszystkie kluczowe zmiany w iOS były ujawnione już jakiś czas temu. Wśród nich choćby nowe mapy (już nie Google) czy pełna integracja z Facebookiem. Przyjemnie zapowiada się funkcja "nie przeszkadzać", deaktywująca wszystkie irytujące przypomnienia (które nawiasem mówiąc zawsze można było po prostu wyłączyć...) czy opcja odrzucania połączenia wraz z wysyłką SMS-a wyjaśniającego nasze wredne postępowanie.
Wróćmy na moment do map. Teraz są wyłącznym dziełem Apple (we współpracy z TomTom), zatem możemy oczekiwać pełnej perfekcji ;)
Będą trójwymiarowe wizualizacje budynków, śliczna grafika, płynne ruchy, integracja z Siri i Facebookiem, dane o ruchu drogowym, miliony POI i tak dalej. Na pewno zmieni się tempo odświeżania widoku mapy, bowiem zrezygnowano z grafiki bitmapowej na rzecz wektorowej.
Miłośników Face Time'a ucieszy natomiast fakt, iż usługa ta będzie w iOS6 działać także poprzez transmisję 3G, nie tylko po Wi-Fi. Poprawiono wygodę udostępniania zdjęć - teraz możemy definiować osobne strumienie dla poszczególnych grup znajomych - co jest kolejnym dowodem ściślejszej integracji z Facebookiem. Apple zapewnia ponadto, że elektroniczna asystentka Siri jest sprytniejsza i dokładniejsza niż dotąd, choć oczywiście wciąż nie rozumie po polsku. Naszych rodaków nie zainteresuje zapewne także opcja Passbook, będąca swoistym systemem biletowo-przepustkowym, który przechowa nasze wejściówki czy hasła z wykorzystaniem QR-kodów.
Znacznie bardziej ucieszyła mnie funkcja Guided Access - czyli po prostu narzędzie kontroli rodzicielskiej. Dzięki niej, rodzic bądź nauczyciel będzie mógł ograniczyć dziecku dostęp do poszczególnych aplikacji lub uniemożliwić wyjście z programu, którego aktualnie pociecha powinna używać... takie małe narzędzie przymusu ;)
Przemodelowano ponadto klienta e-mail. Nowością jest możliwość wydzielenia skrzynki VIP dla wybranych kontaktów, ułatwiono także dodawanie załączników do wiadomości. W przeglądarce Safari usprawniono opcję Reader, w której można zachowywać całe, kompletne strony www do przeglądania offline. Są też zakładki przechowywane w iCloud i możliwość wysyłania zdjęć do społeczności bez opuszczania przeglądarki. W Find My Friends pojawiły się nowe opcje powiadomień, zaś do Find My iPhone dodano możliwość zdalnego zablokowania utraconego telefonu hasłem i opcję oddzwonienia na ustalony numer bez odblokowywania telefonu... na wypadek, gdyby złodziej wolał oddać nam nasz telefon. Możemy również śledzić na mapie drogę, jaką przebył zaginiony iPhone.
Zmieniono także wszystkie sklepy Apple, zadbano ponadto o rynek chiński. Specjalnie dla Chińczyków, w Safari pojawia się wyszukiwanie Baidu i społeczności Sina, Youku czy Tudou. Do tego dojdzie chiński słownik i ulepszone wprowadzanie tekstu.
Ograniczyłem się do wymienienia najważniejszych modyfikacji, jakie niesie nowy iOS. Wszystkich zmian jest podobno ponad 200, ale podejrzewam, że lektury ich pełnej listy nie znieśliby nawet najzagorzalsi iFani. Na koniec - wisienka na torcie. Nowy pokrowiec na iPada chroni teraz także tył tabletu! WOW!
inf.własna
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!