Zgodnie z zapowiedzią, w USA zadebiutował nowatorski gadżet, na który chyba jest jeszcze za wcześnie. Humane AI Pin to substytut smartfonu i osobistego asystenta z bezekranowym interfejsem.
Zgodnie z tym, co opisywaliśmy wczoraj, Humane AI Pin ma postać niewielkiej, kwadratowej przypinki, przypominającej rozmiarem złożony smartfon-klapkę. Urządzenie należy do kategorii akcesoriów ubieralnych - nosi się je niczym broszkę. Mocowanie jest magnetyczne - niewidoczna, umieszczana po drugiej stronie ubrania część ma silny magnes, a przy okazji akumulator z indukcją, zasilającą właściwe urządzenie. W zestawie nabywca otrzymuje dwa takie akumulatoro-klipsy. Jak wspomniałem - urządzenie nie ma wyświetlacza, ma za to mini-projektor, mogący wyświetlać jednokolorowy, zielonkawy interfejs na zbliżonej do urządzenia powierzchni - domyślnie: dłoni użytkownika. Humane AI Pin wykorzystuje łączność internetową i sztuczną inteligencję opartą o rozwiązania OpenAI i Microsoftu. Dzięki temu działa kontekstowo.
fot. Humane
Jeśli na coś spojrzymy - Humane AI Pin również to zauważy i podsunie kontekstowe opcje. Przykładowo - biorąc w dłoń owoc, dowiemy się o jego wartościach odżywczych czy przepisach na przygotowanie. Oczywiście mikrofony i 13-megapikselowy aparat Humane AI Pin nie zawsze "szpiegują" nasze otoczenie. By aktywować działanie, musimy dotknąć obudowy urządzonka. Gadżet oczywiście możemy sterować głosowo, wykorzystując go także jako terminal łączności - można zeń dzwonić czy SMS-ować. Sprzęt ma wbudowany głośnik, ale łączy się też ze słuchawkami Bluetooth. Dzięki sztucznej inteligencji, interakcja z AI Pin ma być bardzo naturalna, intuicyjna. Dodatkowo, w kooperacji z serwisem streamingowym Tidal, użytkownik ma dostęp do biblioteki muzycznej. Całość, wraz z baterią, waży 54 gramy i jest do nabycia w amerykańskim T-Mobile za 699 dolarów (2910 zł) plus 24 dolary (100 zł) miesięcznego abonamentu. W ofercie jest dodatkowy pokrowiec z akumulatorem, jak też ozdobne, kolorowe nakładki na obudowę. Czy Humane AI Pin zmieni nasz świat i zapoczątkuje erę post-smartfonową? Wątpię, ale być może za kilka-kilkanaście lat podobne drobiazgi jednak zastąpią to, czego używamy obecnie...
fot. Humane





