Niedawno testowałem dla was smartfon motorola edge 40 neo. Testując go, zwróciłem szczególną uwagę na stylizację urządzenia. Ten smartfon zdecydowanie należy do najładniejszych na rynku, ale tym razem w parze z urodą, idzie też praktyczność.
Utarło się, że rzeczy ładne, często bywają niepraktyczne. motorola edge 40 neo w udany sposób łączy jednak estetyczny, miły dla oka wygląd z praktyczną wygodą w codziennym użytkowaniu. Dlatego też decydowałem się przybliżyć wam kilka aspektów owego połączenia, na wspomnienie których w recenzji zwyczajnie zabrakło czasu.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Smukła i urocza
Już przy pierwszym kontakcie ze smartfonem motorola edge 40 neo zwróciłem uwagę na jej smukłość. Motorola edge 40 neo ma naprawdę płaski profil obudowy (ok. 7,8 mm), a wrażenie smukłości potęgują zagięte krawędzie wyświetlacza i tyłu obudowy. Sprawiają one, że smartfon świetnie lezy w dłoni i można chwycić go w pewny, ale komfortowy sposób. Urządzenie nie zawadza także w kieszeni czy torebce. Waga 170 gramów również ma w tym swój udział. Smartfon jest nie tylko lekki, ale przy tym doskonale wyważony. Trzymanie go w dłoni to przyjemność, nie czujemy, aby telefon "przeważał" w którąkolwiek ze stron. To z pozoru drobiazg - ale sami z pewnością wiecie, że nieporęczna obudowa potrafi zepsuć wszystkie pozostałe doświadczenia z korzystania ze sprzętu.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Motorola przywiązuje naprawdę dużą uwagę do stylizacji swych smartfonów. Tegoroczne modele - a zatem i edge 40 neo - mają spójny, charakterystyczny i rozpoznawalny styl. Do tego, Motorola współpracuje ze specjalistami ze świata barw - firmą Pantone. Dzięki temu, od pewnego czasu możemy się cieszyć smartfonami w atrakcyjnych i oryginalnych kolorach. To właśnie dzięki Motoroli powoli odsyłamy do lamusa smętne, czarne obudowy. Dzięki Pantone, nawet czerń staje się atrakcyjna. Motorola edge 40 neo w kolorze Black Beauty nie jest po prostu czarna. Smartfon mieni się intrygująco, wpadając w szarości, ale przy odpowiednim świetle rozbłyskując, niczym gwiezdne niebo. Wolicie miętową zieleń? Proszę bardzo, możecie wybrać Soothing Sea, w nieoczywistym odcieniu, przywodzącym na myśl ciepłe plaże z lazurową wodą. Caneel Bay to najbardziej rzucająca się w oczy odmiana - radosny błękit z fakturą imitującą skórę (podobnie, jak Soothing Sea). Co ważne, Motorola zadbała o to, by producencki logotyp był dyskretny i elegancki, ale jednocześnie łatwo dostrzegalny. Nawet taki szczegół, jak niezbędne, wymagane przepisami informacje dotyczące certyfikacji były widoczne - ale nie straszyły. Te "przyziemne" oznaczenia trafiły na dolną ściankę obudowy i pozostają widoczne tylko wtedy, gdy naprawdę chcemy je wypatrzeć.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Liczy się nie tylko styl!
Nie samym pięknem jednak żyjemy, poza doznaniami estetycznymi, liczy się również praktyczność. Motorola zadbała, by każda z wersji kolorystycznych jak najdłużej zachowywała swój urok. Dzięki matowemu wykończeniu, smartfony nie są podatne na zabrudzenia, szczególnie pozostawiane przez dłonie. Błyszczące smartfony są śliczne - ale tylko przez chwilę. Gdy z nich korzystamy, momentalnie tracą na urodzie. Później irytują użytkowników koniecznością ciągłego wycierania, aż w końcu, najczęściej lądują w pokrowcu - i z piękna nici. W przypadku edge 40 neo ten problem wam nie grozi. Co więcej, matowe wykończenie sprawia też, że urządzenie nie jest też podatne na zarysowania. A jeśli nawet uda się je w jakiś sposób zarysować - wada ta straszy nasze oczy mniej, niż w przypadku błyszczącej tafli. Warto również odnotować, że wykonane ze specjalnego tworzywa plecki edge 40 neo nie potłuką się przy byle upadku. Wersje Caneel Bay i Soothing Sea są pokryte z tyłu wegańską skórą, która doskonale znosi trudy codziennej eksploatacji, zaś w modelu w kolorze Black Beauty (który, nawiasem mówiąc, jest jeszcze o ułamek milimetra smuklejszy), tył wykończono akrylowym materiałem PMMA. Wygląda jak szkło, w dotyku sprawia wrażenie szklanego - ale również się nie potłucze. Jeśli jednak jesteście - podobnie, jak ja - użytkownikami często upuszczającymi smartfony - możecie skorzystać z dołączonego do zestawu pokrowca.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Motorola już od dawna jest jednym z nielicznych producentów dodających do smartfonów firmowe, dedykowane etui, a w przypadku modelu edge 40 neo zadbała o to, by nakładki były równie estetyczne, jak sam telefon. Pokrowce są wykonane z ekologicznego, nadającego się do recyklingu tworzywa wykorzystującego len, a ich kolory są dobrane do kolorów smartfonów. Producentem są Szwedzi z agood company, a więc etui powstają lokalnie – w Europie. A skoro wspomina już o zestawach - trzeba zaakcentować, że obejmują one również odpowiednie ładowarki, pozwalające w pełni wykorzystać możliwości smartfonów w dziedzinie szybkiego ładowania.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Motorola edge 40 neo wody się nie boi!
Motorola edge 40 neo wyróżnia się na tle konkurentów jeszcze jedną ważną cechą. Smartfon ma obudowę pyło- i wodoszczelną w klasie IP68. Oznacza to, że wrażliwa elektronika wewnątrz obudowy jest w pełni zabezpieczona przed wniknięcie pyłu. Powiecie, że nikt specjalnie nie naraża telefonów na kurz. To fakt, ale pamiętajcie, że choćby wasze kieszenie pełne są mikropyłków, które mogą zatkać istotne otwory, a później, przy próbie ich usunięcia - wniknąć do wnętrza obudowy. W przypadku ochrony stopnia IP68 nic takiego nie grozi. Podobnie ma się sprawa odporności na wodę. Klasa IP68 - z definicji - oznacza, że telefon jest w stanie wytrzymać strumień wody, padający na obudowę pod dowolnym kątem, z siłą 100 l/min. W praktyce - możecie być pewni, że motorola edge 40 neo przetrwa nawet silną ulewę czy opryskanie wężem ogrodowym. Dla mnie ważnym okazało się to, że smartfon śmiało można opłukać pod kranem. Przypadkowo, podczas testów, zalałem mój egzemplarz edge 40 neo słodkim napojem (oczywiście bezalkoholowym). Gdyby był to zwyczajny średniak - miałbym poważny problem, bo nawet, gdyby ciecz nie wniknęła do wnętrza obudowy, cały telefon byłby lepki i trudny do oczyszczenia. Motorolę edge 40 neo wystarczyło opłukać bieżącą wodą, by znów lśniła swym pięknem, jak wcześniej.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
IP68 oznacza także, że motorola edge 40 neo - jako, podkreślmy - jeden z naprawdę nielicznych smartfonów kosztujących poniżej 2 tysięcy złotych, nie będących "pancerniakami", znosi także dłuższe zanurzenie. Nie musicie się zatem obawiać zniszczenia telefonu w razie przypadkowego upuszczenia go w kałużę czy do wanny. Moim zdaniem, pełna odporność na pył i zamoczenie jest jedną z najważniejszych zalet edge 40 neo - ale na pewno nie ostatnią.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Ciesz się słońcem... i smartfonem!
Testując motorolę edge 40 neo przez niemal cały, słoneczny wrzesień, szczególnie doceniłem jej wyświetlacz. Mógłbym tu wspomnieć o wysokiej płynności obrazu dzięki częstotliwości odświeżania 144 Hz - która jest również wyjątkowa w średnim segmencie cenowym - ale przeważył inny z atutów ekranu - jasność! motorola edge 40 neo to smartfon idealnie sprawdzający się w słoneczne dni. Nawet, kiedy promienie słońca padają bezpośrednio na ekran - ten wciąż pozostaje czytelny, a kolory - żywe. Barwy - to następny mocny punkt wyświetlacza zastosowanego w tym modelu. Są intensywne, przyjemne dla oka, ale zarazem naturalne, nie przesłodzone. Nie mamy wrażenia sztuczności barw, ale jednocześnie widzimy, że ekran nawet przy najwyższej jasności, zachowuje niezmienioną intensywność kolorów i dobry kontrast.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Komfort ponad wszystko
Nie mniej ważne od tego "jak", liczy się również to, "co" widzimy na ekranie. W przypadku motoroli edge 40 neo nie musimy przyzwyczajać się do przekombinowanej nakładki interfejsowej. Nie musimy też mozolnie pozbywać się nadmiaru preinstalowanych, a wcale przez nas niepożądanych aplikacji. Motorola proponuje nam jedynie kilka - ale w nieinwazyjny, nienachalny sposób. Tu nie ma miejsca na trzy czy cztery preinstalowane przeglądarki czy demówki mnóstwa tandetnych gier. Dostajemy to, co najpotrzebniejsze, a resztę instalujemy wedle własnych potrzeb. Interfejs przypomina czystą postać Androida, ale Motorola nie zapomina o użytkownikach, którzy lubią dopasować wygląd interfejsu do siebie. W edge 40 neo możemy zmieniać kształt i układ ikon, czcionkę systemową, kolorystykę interfejsu czy cały motyw.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Interfejs My UX jest nie tylko przyjazny i estetyczny, ale ma też kilka niezwykle praktycznych dodatków, ułatwiających nam użytkowanie smartfonu. Uwielbiam możliwość włączenia latarki czy aparatu fotograficznego za pomocą odpowiedniego poruszenia telefonem - bez odblokowywania czy klikania w ikonki. Świetnym pomysłem jest też możliwość uruchamiania wybranych akcji poprzez stuknięcie palcem w tył obudowy. W codziennym życiu niezwykle przydatna jest też funkcja wyciszenia powiadomień poprzez odwrócenie telefonu ekranem w dół. Jeśli jednak boicie się, że coś wówczas przeoczycie - z edge 40 neo nie musicie. Przewidziano sygnalizację zdarzeń za pomocą podświetlania różnymi kolorami brzegów ekranu. Proste - ale dyskretne. Wszystko to sprawia, że korzystanie ze smartfonu motorola edge 40 neo staje się naprawdę wygodne, a wiele czynności realizujemy szybciej i łatwiej, niż w przypadku tradycyjnych rozwiązań.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Wybór nie zawsze jest oczywisty!
Jak zatem widzicie, przy wyborze smartfonu nie zawsze wystarczy kierować się mocą procesora czy możliwościami aparatów fotograficznych. Czasem sam styl, czy też drobne, nieco bardziej przyziemne walory mogą zaważyć na naszym wyborze. Cóż nam po najładniejszym smartfonie, jeśli szybko się porysuje i będzie wiecznie pokryty śladami palców? Cóż nam przyjdzie z niesamowitej wydajności, gdy większość z niej pożre przeładowany, nieintuicyjny interfejs? Wreszcie - czy nie lepiej wybrać smartfon, który nie padnie po pierwszej przypadkowej kąpieli? Myślę, że czasem warto zwrócić uwagę na te drobniejsze, nieczęsto promowane przez producentów szczegóły, które jednak okażą się decydujące w całokształcie naszych wrażeń z użytkowania smartfonu. Na szczęście, w edge 40 neo Motoroli udało się pogodzić sensowną specyfikację z wysoką praktycznością, a wszystko o zamknąć w poręcznej, zgrabnej i ładnej obudowie!
Materiał przygotowany na zlecenie firmy Motorola - sponsorowany.





















Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!