Ledwo pojawił się pierwszy przeciek o Pixelu 8A, już mamy alarmujące wieści: taniego Pixela nie będzie!
Mamy do czynienia z przedziwnym przypadkiem koincydencji. Ledwo pojawiły się pierwsze, dość jeszcze niepewne informacje o Pixelu 8A, uznawanym za "budżetową" - ale niekoniecznie tanią wersją referencyjnego smartfonu Google, a już natrafiamy na alarmujący nagłówek: nie będzie taniego Pixela!. O co chodzi?
Tak naprawdę, sprawa została trochę rozdmuchana. Wiceszef Google Mobile Business, Nanda Ramachandran, udzielił wywiadu niemieckiemu serwisowi Der Standard. Powiedział w nim m.in. że Google nie planuje taniego smartfonu. Według Ramachandrana, zbudowanie smartfonu kosztującego ok. 200 euro wymagałoby zbyt wielu kompromisów. Po tym stwierdzeniu, faktycznie możemy stwierdzić, że taniego Pixela nie będzie... Tyle, że z całą pewnością nie chodzi tu o model z literką "A". Ten należy już do zupełnie innego segmentu rynku! Już ostatni model, Pixel 7A, został wyceniony na 499 dolarów, czyli 2055 zł. Kolejny - może kosztować podobnie, lub nawet okazać się nieco droższym - zatem w wywiadzie nie tym mowa - bez obaw.
Czytając wywiad zwróciłem jeszcze uwagę na inny fragment, dotyczący dystrybucji Pixeli. Pytany o to, czy Pixele będą oferowane w większej liczbie krajów, Nanda Ramachandran odpowiedział, że zbudowanie łańcucha dostaw, serwisów itp na nowych rynkach jest dużym wyzwaniem nawet dla Google - dlatego też koncern podchodzi ostrożnie do tej kwestii. Ramachandran dodał jednak, że już wkrótce Pixele trafią do dystrybucji w "wielu nowych krajach". Czy będzie wśród nich Polska? Szczerze wątpię...