Wśród smartfonów z górnej półki takich jak Samsung Galaxy S23 Ultra popularnością cieszą się ekrany o zaokrąglonych krawędziach... a przynajmniej na bokach. Czy możliwe, że iPhone jako pierwszy całkowicie pozbędzie się ramek?
W ubiegłym roku usłyszeliśmy z kilku źródeł, że Apple szuka pomocy LG i Samsunga w stworzeniu nowych wyświetlaczy dla potencjalnego iPhone bez ramek. Teraz wygląda na to, że koreański gigant faktycznie czyni w tym kierunku kroki - na prezentacji w Seulu oddział Samsung Display potwierdził, że trwają pracę nad ekranem pozbawionym ramek, a także z podekranowym przednim aparatem. Powiązań z Apple nie potwierdzono bezpośrednio, aczkolwiek do ich smartfonów odniesiono się, obrazując ewolucję stylu smartfonowych ekranów. Na sfotografowanym przez redaktora The Elec slajdzie można zobaczyć notche aparatów do selfie przeistaczające się w okrągły otwór w przypadku telefonów z Androidem oraz w podłużną Dynamiczną Wyspę u iPhone 14 Pro Max. Przewidywanym rezultatem końcowym jest smartfon z ekranem zaokrąglonym ze wszystkich czterech stron - znacząco inna konstrukcja od opisanej wcześniej idei Apple, według której iPhone przyszłości miałby pozbyć się ramek, nie rezygnując jednocześnie z płaskiego ekranu.
Trudno stwierdzić, czy w przyszłości wygra fantazyjna wizja Apple, czy zbliżony do istniejących smartfonów projekt Samsunga. Apple mocno trzyma się charakterystycznego stylu swoich urządzeń, ale płaski ekran bez ramek byłby wyjątkowo trudny do skonstruowania. Zaokrąglony bezramkowy ekran i tak jest już technologicznym wyzwaniem - obecnie Samsung mierzy się z kwestiami laminowania i jasności krawędzi ekranu, a także stara się polepszyć jakość działania podekranowych aparatów, obecnie tylko sporadycznie pojawiających się w gamingowych i składanych urządzeniach innych marek.