Czy słuchawki do pracy zdalnej muszą być duże, toporne, ciężkie, z nieodzownym mikrofonem na pałąku? A gdyby tak uczynić je uniwersalnymi - nadającymi się zarówno do pracy, jak i aktywności poza nią...? A gdyby jeszcze wyglądały jak zwykłe słuchawki TWS? Takie słuchawki istnieją! Poznajcie Jabra Evolve2 Buds!
Czasy przymusowej izolacji covidowej szczęśliwie już za nami, wielu z nas wróciło do biur - ale wielu wciąż pracuje zdalnie lub hybrydowo. Podstawą takiej pracy jest komunikacja, a by komunikować się, nie przeszkadzając domownikom czy współpracownikom - potrzeba słuchawek. Wydawałoby się, że sprawa jest prosta - wystarczy podłączyć do komputera dowolne słuchawki z mikrofonem. Jeśli oczekujemy lepszej jakości - kupujemy słuchawki z wyższej półki, ale zwykle są to pokaźne nauszniki z mikrofonem na pałąku. Do słuchania muzyki podczas ćwiczeń czy spacerów w wolnym czasie, często wybieramy jednak mniejsze, lżejsze i wygodniejsze słuchawki bezprzewodowe. Niestety - to dodatkowy wydatek, najczęściej z własnej, prywatnej kieszeni. A gdyby tak połączyć oba światy i mieć jedne słuchawki zarówno do pracy, jak i relaksu? W dodatku małe, bezprzewodowe i lekkie? Inżynierowie Jabry stworzyli taki zestaw. Nazwano go Jabra Evolve2 Buds!
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Budowa, ergonomia Evolve2 Buds
Właściwie, Jabra Evolve2 Buds wyglądają jak typowe, smartfonowe słuchawki bezprzewodowe. Mamy pudełko z akumulatorem, z którego wyciągamy dwie niewielkie "pchełki". Na pierwszy rzut oka nie widzimy, że Jabra Evolve2 Buds skrywają jakąkolwiek tajemnicę. Tymczasem jest inaczej. Puzderko do ich przechowywania jest nieco większe, niż typowe, skrywa bowiem jeszcze jeden element: transmiter USB. Dzięki niemu Jabra Evolve2 Buds podłączymy do komputera, nawet, jeśli nie dysponuje on łącznością Bluetooth! Innymi słowy - połączymy te słuchawki nawet z leciwym, biurowym blaszakiem! Co więcej - po pracy, cały komplet pakujemy w niewielkie pudełeczko i chowamy do kieszeni! Mamy zatem jedne słuchawki do wielu zadań w wielu miejscach! Jest to zatem rozwiązanie wymarzone dla pracowników mobilnych, często korzystających z telekonferencji.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Jabra Evolve2 Buds mają stonowany (czyli "biznesowy") styl i dobrze opracowany kształt. Są jednymi z nielicznych TWS-ów, które idealnie wpasowały się w moje uszy, a do tego - stabilnie się w nich trzymają, nawet, kiedy pozostaję w ruchu. Podejrzewam, że większość użytkowników będzie miała podobne odczucia, szczególnie, że mamy do dyspozycji silikonowe końcówki w trzech rozmiarach. Jedynie posiadacze wyjątków drobnych uszu mogą mieć problem - zatem najlepiej (co niestety może być niełatwe do uzyskania) byłoby słuchaweczki przymierzyć. Jabra nie eksperymentowała z panelami dotykowymi, które częściej irytują, niż działają. Słuchawki Evolve2 Buds obsługujemy naciskając klasyczne, duże przyciski z wyczuwalnym skokiem. Podoba mi się to! Co więcej - mimo zastosowania "mechaniki", słuchawki są odporne na wilgoć w klasie IP57 - nie boją się zatem deszczu czy potu. Kolejnym praktycznym drobiazgiem jest możliwość używania ich w trybie mono - czyli pojedynczo. To może się przydać, gdy chcemy prowadzić rozmowę, ale jednocześnie zachować dobry kontakt z otoczeniem. Innymi słowy - możemy w miarę bezpiecznie uczestniczyć w telekonferencji jadąc rowerem czy hulajnogą - choć oczywiście nie polecam tego. Równie praktycznym aspektem - choć poniekąd oczywistym - jest możliwość połączenia tych słuchawek z dwoma urządzeniami jednocześnie.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Jak grają Jabra Evolve2 Buds?
Mówimy o słuchawkach uniwersalnych - i ich brzmienie dokładnie tak bym określił. Mają się sprawdzać w każdych warunkach - i w zasadzie tak jest, choć z drugiej strony, w żadnym scenariuszu użytkowania nie okazały się wybitne. Cóż, to cena za uniwersalność i oszczędność! Zacznę od muzyki. Do słuchania nagrań z telefonu Evolve2 Buds polecę każdemu. Słuchawki oferują brzmienie, które zaspokoi podstawowe wymagania dowolnego miłośnika muzyki, choć u wielu pozostawi pewien niedosyt. W moim odczuciu, zabrakło najniższego pasma. Basy są dobrze kontrolowane, zwarte, ale trochę - jak na mój gust - zbyt płytkie. W większości gatunków muzyki okażą się wystarczające - ale jeśli ktoś lubi dudnienie, musi poszukać gdzieś indziej. Sopranów jest więcej - ale także są dość delikatne. Dominuje środek pasma i nawet nie znając przeznaczenia tych słuchawek, można uznać, że projektowano je "pod ludzki głos". Ten jest przekazywany znakomicie - i basta. Słuchawki te są idealne nie tylko do rozmów, ale i... audiobooków. A zatem - Jabra Evolve2 Buds grają uniwersalnie. Może nie dostarczą niesamowitych doznań melomanom (są tylko kodeki SBC i AAC), ale zapewnią całkiem dobrą jakość dźwięku wszelkich multimediów ze smartfonu, a jednocześnie - zapewnią doskonały odbiór głosu naszych rozmówców. Nie mogło zabraknąć systemu ANC, czyli aktywnej redukcji szumów otoczenia. Działa on znakomicie, a do tego ma tryb "przezroczystości", czyli HearThrough.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Jabra Evolve2 Buds w pracy
Podobnie wygląda "służbowy" scenariusz użytkowania Jabra Evolve2 Buds. Jest dobrze, choć nie rewelacyjnie. Pierwszym, co może nam dokuczyć w pracy biurowej, jest skuteczna izolacja od dźwięków otoczenia. Nawet bez włączonej redukcji szumów, dobrze dobrane (zaznaczam!) silikonowe nakładki dość skutecznie "odcinają" nas od świata. Ratunkiem może być praca z jedną słuchawką. Innym problemem jest umiejscowienie mikrofonów. Są oczywiście w "pchełkach", zatem mimo wysiłków elektroniki, wciąż "zbierają" trochę odgłosów otoczenia, choć zdecydowanie mniej, niż zwyczajne TWS-y. Poza rozbudowanym zestawem mikrofonów, wykorzystywane jest też przewodnictwo kostne - i tu może tkwi sekret tego, że w gwarnym otoczeniu słuchawki Jabry rozkładają "muzykalniejsze" modele na łopatki w dziedzinie transmisji głosu. Dobre słuchawki z mikrofonem na pałąku potrafią niekiedy więcej - ale z drugiej strony, Evolve2 Buds są wygodniejsze i lżejsze, a również przekażą nas głos rozmówcy. Krótko ujmując - słychać nas głośno i wyraźnie, acz nieco gorzej, niż przez klasyczne, dobrej klasy tradycyjne nauszniki z pałąkiem mikrofonu. Zresztą - "biurowe" zdolności pchełek Jabry potwierdzono certyfikatem Microsoft Teams. Zasięg? Cóż, typowy. Producent obiecuje 20 metrów, zatem w Open-Space możecie śmiało oddalić się od biurka o dobrych kilka boksów, ale w pomieszczeniach podzielonych ścianami dystans ten będzie mniejszy. O ile - wiele zależy od konstrukcji budynku. Wszak gipsokarton jest mniejszą przeszkodą, niż obficie zbrojona wielka płyta czy żelbet.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Jest też aplikacja!
Tradycyjnie, Jabra pozwala wzbogacić możliwości słuchawek poprzez połączenie z aplikacją Sound+. Zainstalowanie jej w smartfonie umożliwia nam nie tylko aktualizację oprogramowania słuchawek, ale też zaawansowane sterowanie nimi. Zyskujemy chociażby equalizer, czyli korektor brzmienia, pozwalający dostosować dźwięk do naszych upodobań. Możemy także regulować z aplikacji natężenie redukcji szumów czy też skonfigurować działanie przycisków - osobno dla pojedynczego, podwójnego i potrójnego naciśnięcia, osobno też dla każdej słuchawki. Niestety, niektóre opcje przypisano "na sztywno" do Teams czy Asystenta Głosowego. Ponadto, aplikacja pozwala także na kalibrację słuchawek pod kątem naszych uszu - czyli dodatkową personalizację dźwięku. W aplikacji znajdziemy także szeroki wachlarz "dźwięków maskujących" - możemy np zamiast muzyki czy głosu posłuchać białego szumu, by się zrelaksować albo jeszcze mocniej "odciąć" od świata.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Ile wytrzymuje bateria Evolve2 Buds?
Wedle deklaracji producenta, akumulator słuchawek zapewnia do 10 godzin pracy, lub też do 5-8 godzin po włączeniu ANC. Bateria w pokrowcu pozwala na doładowywanie "pchełek", wydłużając czas pracy do 33 godzin. W praktyce, realny czas pracy można uznać za bliski tym deklaracjom. Słuchawki wytrzymały całą "dniówkę" odtwarzając muzykę, ale prowadzenie przez nie rozmów czas ten wyraźnie skracało. Powiedzmy jednak, że mało kto uczestniczy w 5- czy 6-godzinnej telekonferencji... W każdym razie - kurierom "wiszącym" kilkanaście godzin na słuchawce polecam inne rozwiązanie - ale do biura czy pracy hybrydowej te osiągi są w zupełności wystarczające. Dodam, że 5 minut odpoczynku dla słuchawek w pokrowcu zapewnia naładowanie na kolejną godzinę działania. Futerał ładujemy poprzez USB-C (w zestawie tylko kabelek) lub indukcyjnie, w standardzie Qi.
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl
Czy warto kupić Jabra Evolve2 Buds?
Słuchawki Jabra Evolve2 Buds kosztują 1100-1200 zł, choć znajdziecie je zarówno taniej, jak i drożej. To spora kwota, jak na słuchawki do pracy. Oczywiście, wiadomo, że mamy do czynienia z produktem wyższej klasy, który w dodatku zastępuje dwa typy słuchawek. Jabra Evolve2 Buds można polecić ze względu na znakomitą ergonomię i komfort użytkowania, a także za naprawdę dobrą jakość transmisji głosu. Słuchawki te mają też doskonały układ redukcji szumów otoczenia, jak i przyzwoitą baterię. Sprawdzą się także podczas słuchania muzyki czy oglądania filmów - czyli w czasie wolnym. Najbardziej wymagający użytkownicy mogą poczuć tu pewien niedosyt - ale i tak nadal mówimy o dobrej jakości brzmienia. Czy warto kupić te słuchawki? Jeśli zsumujemy koszt zakupu dobrych słuchawek do pracy i osobnych słuchawek do typowej konsumpcji multimediów - może okazać się podobny. Kupując Jabra Evolve2 Buds zyskujemy mobilność i to, że słuchawki do pracy zawsze mamy pod ręką - nawet, jeśli będziemy musieli połączyć je przez USB. I to chyba największy atut tego rozwiązania!
Specyfikacja
- Pasmo przenoszenia: głośnika 20-20 000 Hz, mikrofonów 80-8000 Hz
- Rozmiar głośnika: 6 mm
- Liczba mikrofonów: 6
- Obsługiwane kodeki dźwięku: AAC, SBC
- Łączność: adapter Bluetooth USB-A/USB-C, Bluetooth 5.2
- Wymiary i waga słuchawki: 19x16x18 mm, 5,4 g
- Wymiary i waga futerału ładującego: 75x38x28 mm, 52 g
- Inne: ANC, szczelność IP57, ładowanie Qi
- Certyfikaty i zgodność: Cisco, Unify, Microsoft Teams (zależnie od SKU), MFi, Qi, Zoom, Amazon Chime, Amazon Alexa















Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!