Słyszeliśmy już o rekordowo cienkich ramkach iPhone 15, ale to nie koniec stylowych ambicji Apple. Wizja wyświetlacza niezakłóconego obramowaniem ani otworem na aparat powoli się krystalizuje.
O pomoc w jej zrealizowaniu Apple poprosiło niedawno LG Display oraz Samsung Display. Informacjami na ten temat podzielił się koreański serwis The Elec oraz Ice Universe, sprawdzony leakster i wielki fan smartfonów z cienkimi ramkami. Zarówno brak ramek, jak i brak widocznych aparatów nie jest nowym pomysłem - zaokrąglone wyświetlacze cieszą się popularnością wśród wielu flagowych smartfonów i niektórych modeli ze średniej półki, a ukryty aparat do selfie stał się znakiem rozpoznawczym gamingowych smartfonów Nubii. Obydwie technologie mają jednak swoje wady - zakrzywione ekrany są bardziej podatne na potłuczenie, zniekształcają obraz na krawędziach i nie zawsze dobrze współgrają z rysikami, a przednie aparaty pod ekranem nadal oferują gorszą jakość zdjęć od klasycznych alternatyw, choć z biegiem czasu ich działanie uległo znaczącej poprawie.
Apple jak zwykle nie spieszy się z wprowadzaniem nowych technologii. Przedni aparat w podłużnym notchu i główny aparat 12 Mpx zostały zastąpione nowocześniejszymi alternatywami dopiero w ubiegłym roku, a na kolejne rewolucje przyjdzie nam poczekać jeszcze dłużej. Według prognoz analityków na FaceID pod ekranem możemy liczyć dopiero w 2025 roku, a ukrycie aparatu do selfie potrwa jeszcze dłużej. Według źródeł Ice Universe Apple pracuje obecnie nad nową, wyjątkowo wytrzymałą szklaną obudową. Być może pozwoli to ewentualnie zredukować grubość wyświetlacza na tyle, by można było umieścić pod nim aparat...
Wiadomo natomiast jedno - nie będzie iPhone z zaokrąglonym ekranem. Płaski przód to znak rozpoznawczy smartfonów Apple, mający jednocześnie praktyczne zalety, w każdym razie dla użytkowników. Płaski ekran bez ramek byłby sporym wyzwaniem inżynieryjnym, oferując bardzo mało miejsca na obwody pod wyświetlaczem. Można się więc spodziewać, że tego typu cudo będzie można kupić dopiero za kilka lat, co nie znaczy, że w międzyczasie nie usłyszymy o nim jeszcze wiele razy. Apple działa może ostrożnie, ale z pewnością nie brakuje mu wyobraźni.