
Wrocławska spółka myPhone udostępniła nam prototypowy telefon, który być może już niebawem poszerzy portfolio serii Simple Life, czyli telefonów prostych, przyjaznych użytkownikowi.
Model otrzymał robocze oznaczenie 1090, ale na rynek trafi prawdopodobnie pod nazwą "DECO". Ma on zerwać ze stereotypowym stylem komórek dla seniora, przeznaczony bowiem będzie również dla młodszych użytkowników, poszukujących telefonu prostego, ale jednocześnie nie pozbawionego stylu. Obudowa inspirowana jest stylem Art Deco (stąd nazwa), w finalnej wersji pojawią się również nawiązujące do owego okresu sztuki dzwonki. Na razie telefon dysponuje jednak standardowym zestawem sygnałów i anglojęzycznym menu, które jest dopiero w fazie tworzenia. Producent planuje sprzedawać ten model w eleganckim, dwukolorowym opakowaniu, wraz z dwoma stacjami bazowymi.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| myPhone DECO fot. mGSM.pl |
|||
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| myPhone DECO fot. mGSM.pl |
|||
Menu uproszczono do niezbędnego minimum, z wykorzystaniem dużych, czytelnych ikon, które znajdziemy jednak tylko w głównym dziale. Rozwijające się listy podmenu są już tylko tekstowe, choć muszę przyznać, że i tu czcionka jest bardzo wyraźna. Producent mógłby jednak postarać się o jej nieco ładniejszy krój... Wyświetlacz jest kolorowy, choć na potrzeby telefonu ilość barw ograniczono do trzech. Po menu poruszamy się dwukierunkowymi strzałkami, zatwierdzając wybór zieloną słuchawką, a negując czerwoną. Rozwiązanie to okazuje się dosyć wygodne, zwłaszcza, że telefon nie ma zbyt wielu funkcji. Zerknijmy zatem na wyposażenie. Poza typowymi, związanymi z telefonowaniem elementami, znajdziemy w nim jeszcze kalendarz, kalkulator, listę zadań i alarmy. Możemy ustawić trzy różne alarmy, z opcją powtórzeń i różnych sygnałów. Są również profile dźwiękowe, wibracja i szybkie wybieranie. Niestety, w książce telefonicznej zapiszemy tylko 250 kontaktów złożonych z nazwiska i jednego numeru telefonu. Na szczęście jest opcja kopiowania kontaktów z i na kartę SIM. Z ciekawostek - będzie też mówiący zegar i klawiatura, wygłaszająca na życzenie wybierane liczby. Jest także klawisz alarmowy SOS, znany z pozostałych Simple-Life'ów. Tym razem na szczęście nie będzie już pomarańczowy i przestanie definiować DECO jako komórkę tylko dla seniorów. Naciśnięcie owego przycisku spowoduje wysłanie alarmowego SMS-a pod uprzednio zdefiniowane numery telefonów, a później nawiązywanie z nimi do skutku połączenia w trybie głośnomówiącym. Naciskamy na producenta, by pozwolił użytkownikowi przypisać do tego klawisza ewentualne inne funkcje, zależnie od potrzeb - np uruchamianie kalkulatora czy edytora wiadomości... zobaczymy, czy nas posłuchają. Świetnym pomysłem jest za to wyświetlanie na ekraniku - po użyciu SOS-a - danych dotyczących użytkownika. Wśród nich jest nazwisko, ewentualne schorzenia, grupa krwi i adres. Jak wspomniałem, menu na razie jest dopiero przygotowywane, ale zakładamy, że wyposażenie nie ulegnie zmianom, a ponadto wprowadzone zostaną proponowane przez nas poprawki dotyczące nazewnictwa niektórych opcji i sposobu prezentacji ich na ekranie. Poprawek wymaga również radio, którego opcję wyłączania niepotrzebnie ukryto w dziale "opcji" - zamiast zdefiniować np. do dłuższego przytrzymania przycisku radia czy czerwonej słuchawki.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
| myPhone DECO fot. mGSM.pl |
|||
Inf. własna












Opinia neutralna
Opinia negatywna
Kto ma telefon z Androidem pewnie spotkał się z nakładką systemową "W drodze" i moim zdaniem identycznie można stworzyć nakładkę "Nestor" a nie wciskać starszym ludziom złom z tanich elementów po wygórowanych cenach wmawiając im troskę o ich dobro.
Dodatkowo firma MyPhone nie ma nic wspólnego z projektowaniem swoich produktów. Chińskie fabryki oferują nadruk na swoich słuchawkach dowolnej nazwy od 5 sztuk a nie spotkałem się jeszcze z telefonem MyPhone który nie wyglądałby identycznie jak dostępne na allegro chińczyki.
Nie dyskutuję z opinią na temat firmy, sposobu sprzedaży czy dystrybucji. Nigdzie nie ma przymusu kupowania telefonów tego producenta. Mam jednak spore wątpliwości, czy można generalizować na temat przydatności ekranu dotykowego dla osób w podeszłym wieku. Ludzie są bardzo różni, również ci po siedemdziesiątce, różną mają sprawność ruchową, wzrokową, słuchową. Ja sugerowałbym przede wszystkim większy wyświetlacz, ale raczej nie dotykowy. - Choć z drugiej strony tego rodzaju telefony są przeznaczone po prostu do wciśnięcia klawisza ze skróconym wybieraniem i przyłożenia słuchawki do ucha. - Przynajmniej takie jest założenie. Dzisiejsi 40-latkowie będą za 20 lat korzystali zapewne z innych rozwiązań, choć głowy bym nie dał. Jeżeli dochodzi do tego mechaniczny przełącznik radia, czy latarki, to chyba dobrze. Podobnie - jeśli nie trzeba celować malutką wtyczką do malutkiego gniazdka ładowarki. Stacyjka bazowa jest dobrym rozwiązaniem. Myślę, że większy wybór jest lepszy, niż jednorazowe określenie dziadkowi/babci: "dotykowy będzie dla ciebie najlepszy". Nieprawdaż? (jf)
Opinia neutralna
Niezła nota za spostrzegawczość, mierna za zrozumienie tekstu: to jest prototyp, o czym autor informuje na samym początku. Prototypy mają to do siebie, że nie są wersjami rynkowymi, stąd język angielski w menu czy flamaster na baterii. Każdy może wybrać taką markę, jaka mu się podoba głosując portfelem, ale wysnuwanie błędnych wniosków z błędnych przesłanek wymaga komentarza. (jf)