Zgodnie z przewidywaniami, premiera budżetowego Realme V30 okazała się bardzo cichą. Ot, po prostu ruszyła sprzedaż w Chinach. A w sumie - producent miałby się czym pochwalić!
Realme V30 bez większego rozgłosu wjechał do firmowego sklepu, gdzie można go nabyć za 1099 lub 1299 juanów, zależnie od tego, czy wybierzemy wersję z pamięcią operacyjną 6 lub 8 GB. Jak widzicie, producent nie pożałował temu taniemu smartfonowi RAM-u, ale to dobrze - nabywcy nie będą się irytować przycinkami. Po przeliczeniu, ceny Realme V30 wynoszą 162-192 dolary albo 720-850 zł. Wiadomo, że za taką kwotę trudno oczekiwać cudów, ale pierwszy już zobaczyliśmy - w postaci RAM-u. Kolejnym - jest pamięć flash, mieszcząca 128 GB, z której można jeszcze 8 GB oddać na potrzeby wirtualnego RAM-u. Procesor - także nie jest zły - to MediaTek Dimensity 700, oferujący łączność 5G.
fot. Realme
Cudów nie ma za to w kwestii wyświetlacza. To już zwyczajna, 6,52-calowa matryca o rozdzielczości HD+ i odświeżaniu 60 Hz, w dodatku z niemodnym, kropelkowym notchem na 5-megapikselowy aparat do selfie. Tylny aparat fotograficzny jest równie skromny: 13-megapikselowy, z rozmywaczem tła. Na czymś trzeba było oszczędzić, padło jak widać na ekran i na aparaty. Padło również na układ ładowania akumulatora, osiągający marne 10 W - ale za to sama bateria ma już przyzwoite 5000 mAh. Wszystko to razem jest zamknięte w całkiem zgrabnej, grubej na 8,1 mm obudowie, dostępnej w dwóch kolorach i wzbogacone o minijacka czy boczny czytnik linii papilarnych. Jak zatem widzicie, da się stworzyć niedrogi, ale sensownie skonfigurowany smartfon, z paroma kompromisami - ale nie skazujący użytkownika na katorgę podczas codziennej eksploatacji. Porzućcie jednak nadzieję - jeśli Realme V30 trafi do nas, to na pewni nie w cenie takiej, za jaką można go mieć w Chinach. A do tego, w europejskim wydaniu dostanie zapewne mniej pamięci - Realme V30 certyfikowano także w wersji 4+64 GB...

