
Wiemy już, co "wielkiego" zapowiadali na dzisiaj marketingowcy Apple. To platforma publikacyjna iBooks 2.
Prezentacja odbyła się w nowojorskim muzeum Guggenheima, a poprowadził ją Phil Schiller. Według jego zapowiedzi, iBooks 2 ma zrewolucjonizować elektroniczne książki. W nowej odsłonie czytelniczej aplikacji z Cupertino, szczególnie wyróżniono TextBooks, czyli elektroniczne podręczniki. Pojawiła się nawet osobna sekcja w serwisie iBooks. Publikacje mają być w pełni interaktywne. Przedstawiane na rysunkach obiekty będzie można np. obracać czy przesuwać, treść będzie mogła być na bieżąco aktualizowana, będzie też można dodawać własne notatki. Oczywiście będzie możliwość dodawania zakładek do wybranych fragmentów publikacji, będzie też możliwość umieszczania w książce ankiet czy quizów. Tekst będzie można przeglądać w pionowej, jak i poziomej orientacji ekranu.
To jednak nie wszystko. Apple daje też możliwość publikacji własnych książek właściwie każdemu. A to dzięki bezpłatnej aplikacji iBooks Author dla systemu OS X. Co prawda dedykowano ją do tworzenia TextBooków, ale będzie można zająć się też inną tematyką. Tworzenie książki będzie tak proste, jak zwykłe wklejenie czy wprowadzenie tekstu w typowym edytorze, z wykorzystaniem gotowych szablonów. Publikację będzie można oczywiście wzbogacić multimediami, ale na razie nie jest jasne, jak będzie wyglądała sprawa ich dystrybucji. Niektóre źródła podają, że twórca książki będzie musiał przejść proces certyfikacyjny AppStore, inne podają, że dla słowa pisanego będzie stworzona inna procedura. Pewne zmiany obejmą również usługę iTunes U, która staje się osobną aplikacją.
inf.własna
