To, że smartfonowe matryce dorównują rozmiarem przetwornikom z lustrzanek - już nie dziwi. Pozostała jeszcze optyka. Smartfonowe, niewielkie szkiełka nie mogą się równać z rozbudowanymi, a w dodatku wymiennymi obiektywami prawdziwych aparatów. A gdyby połączyć smartfon z obiektywem lustrzanki? Xiaomi na to: potrzymaj mi piwo!
Ktoś to piwo najwyraźniej potrzymał, bowiem Xiaomi chwali się koncepcyjnym smartfonem Xiaomi 12S Ultra Concept, który może współpracować z lustrzankowymi obiektywami z mocowaniem typu M. Jak tego dokonano? W sumie, dość prosto. Okrągłą oprawkę smartfonowego aparatu fotograficznego przeprojektowano tak, by w jego centrum znalazła się calowa matryca (prawdopodobnie Sony IMX989), a otaczający oprawkę pierścień był po prostu typowym mocowaniem obiektywu (choć, jak widać, z adapterem). Koncept jest prosty do tego stopnia, że właściwie mógłby od ręki trafić na taśmę produkcyjną. Tak się jednak oczywiście nie stanie, zaprezentowane urządzenie pozostanie konceptem.
fot. Xiaomi via Weibo
Całość wygląda trochę niedorzecznie - ale pokazano, że działa i w zasadzie jedynym problemem pozostają gabaryty i waga całości - oraz oczywiście cena. Można jednak zakładać, że możliwości smartfonowego oprogramowania, połączone z dużą matrycą i solidną optyką mogłyby zdziałać cuda. Pytanie, czy tego rodzaju rozwiązanie znalazłoby nabywców... Możliwe, że rozwiązanie to wyewoluuje do smartfonu z wymiennymi obiektywami - ale czy rynek jest już na to gotów? Obawiam się, że rozwiązanie to mogłoby podzielić los smartfonów z przypinanymi modułami...
fot. Xiaomi via Weibo









