5 października poznamy nowy, flagowy model marki Infinix, która wczoraj wprowadziła dwa kolejne modele na polski rynek. Infinix Zero Ultra 5G ma być najbardziej imponującym smartfonem w ofercie Infinixa. Co zatem zaoferuje?
Infinix Zero Ultra 5G otrzyma obudowę o zakrzywionych krawędziach - zarówno z tyłu, jak i na ekranie. Tył ozdobi (choć nie jest chyba najwłaściwsze określenie) pokaźna ramka aparatu fotograficznego, mieszcząca trzy obiektywy oraz diodę LED. Główny aparat fotograficzny ma być 200-megapikselowy, co powinno przyciągnąć do nowego smartfonu sporo uwagi. Pozostałe aparaty będą już słabsze, ale wciąż przydatne, 8 Mpx do zdjęć szerokokątnych oraz kolejny 8 Mpx, ale z teleobiektywem. Z przodu, w ekranowym otworku, zobaczymy 32-megapikselowy aparat do selfie, a sam ekran będzie zapewne AMOLED-em z rozdzielczością Full HD+ i odświeżaniem 90 lub 120 Hz. Sercem flagowego Infinixa zostanie procesor MediaTek Dimensity 920, który będzie wspierany przez 8 GB pamięci operacyjnej, którą da się wirtualnie powiększyć o kolejne 3 GB. Z kolei nośnik na dane pomięci 256 GB, zaś zasilanie całości zapewni akumulator o pojemności 5000 mAh z imponującym, 180-watowym ładowaniem. Napełni ono połowę baterii w 4 minuty. Smartfon ma być oferowany w kolorze białym lub czarnym - ale na cennik musimy poczekać do dnia premiery. Polski oddział Infinixa zapowiada, że model ten będzie dostępny także i u nas. Możliwe, że w serii Zero pojawi się jeszcze inny model. Krążą plotki, że Infinix przygotowuje też smartfon z 60-megapikselowym aparatem do selfie, wyposażonym w Optyczną Stabilizację Obrazu OIS. Nie będzie to jednak omawiany Zero Ultra 5G...
fot. newzonly


