Utrzymujemy się z reklam, choć za nimi nie przepadamy. Prosimy o wyłączenie blokowania reklam, albo o rozważenie zakupu naszego konta premium już od 4,92 zł/mies.
Dziś trochę nietypowo. Choć zajmujemy się głównie telefonami, zawitał do nas tablet. I to niecodzienny, bowiem wyposażony we wbudowaną, wysuwaną klawiaturę. Jeśli macie jakieś pytania dotyczące ASUS Eee Pad Slider - zapraszamy!
Nie wiem dlaczego, ale model ten nie zyskał takiego rozgłosu, jak nieco podobny w założeniu model Transformer (obecnie już dwóch generacjach). Tamten ma odłączaną klawiaturę, za którą w dodatku trzeba dopłacić. A w Eee Pad Slider - ona już jest, ukryta w zmyślnym mechanizmie obudowy. Wystarczy rozłożyć obudowę, by otrzymać coś na kształt netbooka. A jeśli wybieramy mobilność tabletu - wystarczy złożyć go z powrotem. Mechanizm sliderowy wymaga niestety trochę siły, trudno rozłożyć tablet jedną ręką. Rozłożony ekran ustawia się niestety tylko pod jednym kątem, brak jakiejkolwiek regulacji. Za to klawiatura, jak na swe wymiary - super! Klawisze są "wyspowe", a odstępy między nimi wykluczają przypadkowe naciśnięcie. Niektóre przyciski są co prawda trochę za małe, przydałoby się również nieco "wyodrębnić" strzałki kursorowe - ale pamiętajmy o wymiarach urządzenia. A te niekoniecznie odbiegają od przeciętnego tabletu. Owszem, musimy się pogodzić ze zwiększoną grubością korpusu i sporą wagą, przez co trzymanie Slidera w ręku nie jest tak wygodne, jak choćby iPada - ale z drugiej strony wygodne pisanie warte jest wyrzeczeń.
Konstrukcja wymaga od nas jednak jeszcze jednego kompromisu - w zakresie dźwięku. Głośniki SRS Sound umieszczono pod ekranem. Efekt jest taki, że brzmią dobrze tylko wtedy, gdy ekran jest uniesiony. Po jego zamknięciu - dźwięk zostaje przytłumiony. Warto wtedy skorzystać z gniazda minijack - i podpiąć głośniki. Możemy również skorzystać z transmisji dźwięku poprzez Bluetooth, bowiem takie łącze również znalazło się w naszym urządzeniu. Na bokach urządzenia znajdziemy slot kart microSD i port miniHDMI, a także miłą niespodziankę w postaci pełnowymiarowego złącza USB z opcją host, która pozwoli nam podłączać zewnętrzne nośniki dyskowe. Niestety, przez USB nie naładujemy już baterii - w tej materii skazani jesteśmy na firmową ładowarkę i nietypowe złącze. Zamiennikowe zasilacze nie są akceptowane. A skoro o baterii mowa - wypada dość przeciętnie, zapewniając 4-5 godzin pracy z uruchomionymi modułami Wi-Fi i BT. W odróżnieniu od Transformera, tu nie ma dodatkowej baterii w klawiaturze, musimy polegać tylko na jednej, o pojemności 2260 mAh.
ASUS Eee Pad Slider fot. mGSM.pl
Spoglądając na spodnią (lub jeśli wolicie - tylną) ściankę tabletu, zauważymy obiektyw 5-megapikselowej kamery. Niestety, niesie ona spore rozczarowanie, w postaci baaardzo przeciętnych zdjęć, z wyraźnym ziarnem, o marnej ostrości i bladych kolorach. Wymiary i waga tabletu dodatkowo utrudniają zrobienie sensownego zdjęcia. Spód zaopatrzono również w gumowe nóżki, zapobiegające przesuwaniu się urządzenia po stole oraz chroniące plastik przed zarysowaniem. Pod względem jakości materiałów i montażu nie mam zastrzeżeń.
Ekran trudno ocenić jednoznacznie. Ma dobrą rozdzielczość 1280x800 pikseli i jasność zapewniającą czytelność nawet przy mocnym świetle zewnętrznym. Niestety, podświetlenie ma też gorsze oblicze. Gdy oglądamy obraz z przewagą ciemniejszych barw, możemy niemal wskazać umiejscowienie diod. Widać to szczególnie na obrzeżach matrycy, gdzie odznaczają się jaśniejsze pola. Panel dotykowy działa z dobrą czułością, choć zakrywające go Gorilla Glass intensywnie zbiera ślady palców... Odporność na zarysowania - spora.
Widoki ekranu fot. mGSM.pl
Od strony użytkowej Eee Pad Slider spisuje się bez zarzutu. Pracuje w nim dwurdzeniowa Tegra 2 i gigabajtowa pamięć operacyjna, co wystarcza do sprawnej obsługi systemu Android 3.1 i działających na nim programów. Wbudowany nośnik flash może mieć pojemność 16 lub 32 GB. Poza oczywistą możliwością pobierania aplikacji z Android Marketu, już fabrycznie dostaniemy kilka użytecznych aplikacji. Poza dostępem do przestrzeni dyskowej w chmurach i aplikacjami książkowo-prasowymi (Kindle, Zinio, PressReader), dostaniemy też menedżer plików i biurowy pakiet Polaris Office. Pozwoli on nam na przeglądanie i edycję większości popularnych plików biurowych, w tym oczywiście .doc, .xls czy .ppt. Warto również wyróżnić aplikację ASUS sync, pozwalającą synchronizować dane w tablecie z naszym PC czy notebookiem. Jest też program MyNet, umożliwiający korzystanie z multimediów w domowej sieci.
Niektórych użytkowników może ponadto zainteresować możliwość dość łatwego wykonywania zrzutów ekranu z paska systemowego - poprzez dłuższe przytrzymanie ikonki. Wymiana plików jest łatwa - tablet może pracować z PC jako pamięć masowa.
Podsumowując - największym plusem urządzenia jest zastosowany w nim mocny procesor oraz klawiatura zapewniająca wygodniejsze niż jej ekranowa wersja wprowadzanie tekstu. Miły dodatek stanowi "duże" USB, a także zaskakująco dobre - jak na tablet - głośniki. Minusy - to duża masa, słaby aparat i widoczne na ekranie przebarwienia.
A teraz - jeśli macie jakieś pytania, potrzebujecie dodatkowych informacji - zadawajcie je w komentarzach pod tekstem. Tylko błagam, nie pytajcie o dane techniczne i możliwość zakupu tego urządzenia. W tych kwestiach pomoże wam Google ;)
Od 25 lat w branży nowoczesnych technologii. Pamięta pierwsze komórki i początki mobilnego internetu, ma za sobą również pracę w poczytnych czasopismach. Od początku istnienia mGSM.pl dostarcza aktualności i recenzuje urządzenia, korzystając z wiedzy i nabytego przez lata doświadczenia.
Czy usb host w tym tablecie obsługuje myszkę? i jak to się sprawuje? Host bez problemu przyjmuje mysz - i wszystko działa prawidłowo. Nawet rolka, którą można przewijać strony, a będą na pulpicie - przesuwać go. Sprawdziłem obie myszy, jakie miałem pod ręką - i działają identycznie dobrze.
R E K L A M A
F
Opinia neutralna
Franek
fajny, ale ta klawiatura trochę mała albo Pan Redaktor ma za przeproszeniem niedźwiedzie łapy:) Jak się pisze artykuły na tej klawce? Łapy mam spore, ale mimo to pisze się dość wygodnie. Najgorzej wygląda trafianie w górny rząd, bowiem wtedy łatwiej przypadkiem nacisnąć coś u dołu. Możesz przyjąć, że wygoda na poziomie przeciętnego netbooka 10-12". Jeśli trzeba wprowadzić trochę więcej tekstu, jest o niebo lepiej, niż z klawiaturką ekranową.
S
18 lat w mGSM5 opinii
Opinia pozytywna
SeVeK
Matryca jest IPS czy TFT? http://en.wikipedia.org/wiki/TFT_LCD
Nowa pora roku to czas, gdy sklepy prowadzą swoje kampanie promocyjne - w tym także na smartfony. Czy jednak te promocje są opłacalne? Skąd wiedzieć, czy dana promocja jest "dobra"? Sprawdzamy ceny i ich historię!
więcej
Tegoroczne iPhone 18 Pro zaoferują lepsze chłodzenie, przyszłoroczne iPhone 18 Pro nieco większe wyświetlacze, a Apple powoli zaczyna już pracować nad iPhone 19 Pro i składanym iPhone Ultra 2.
więcej
Pamięć operacyjna jest obecnie wyjątkowo kosztowna, ale najdroższy z czterech nadchodzących modeli Vivo X500 Pro Max będzie jednym z nielicznych smartfonów, które poszczycą się LPDDR6.
więcej
Vivo X300 Pro to jeden z najatrakcyjniejszych obecnie na rynku smartfonów fotograficznych, gdy weźmiemy pod uwagę stosunek jakości do ceny. Pierwotnie dostępny z rozszerzonym zestawem fotograficznym, dziś musiał oddać fotograficzno-technologiczne pole nieco młodszemu Vivo X300 Ultra.
więcej
Xiaomi 17T Pro, który miał swoją premierę 28 maja, to bardzo ciekawa i gorąca nowość na rynku. Sprawdziliśmy, co oferuje ten model i czy warto się nim zainteresować.
więcej
Vivo X300 Ultra może być marzeniem każdego miłośnika mobilnej fotografii – i słusznie. Poza możliwościami zaawansowanych wbudowanych aparatów, użytkownik ma do dyspozycji, jeśli tylko zapragnie, dodatkowy teleobiektyw montowany w obudowie smartfona z ogniskową 400 mm, a to oznacza, że można robić zdjęcia naprawdę odległych obiektów.
więcej
Huawei Watch Fit 5 Pro lekko przeskakuje swojego poprzednika. Ma kilka ulepszeń i kilka możliwości, które zazwyczaj spotykamy na wyższej półce. Jest lekki, świetnie się nosi, ale według mnie największą jego zaletą jest to, że panda potrafi odkleić człowieka od fotela i zmusić do ruchu. Drobiazg, powiecie? Wcale nie drobiazg: zwierzę chronione.
więcej
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!