O przejęciu Meizu przez Geely mówiło się już w styczniu. Wygląda na to, że transakcja stała się faktem. Samochodowy gigant przejął markę smartfonów.
Firmie Meizu nie wiodło się ostatnio najlepiej. Jej smartfony traciły popularność, a producent właściwie ograniczył się do 2-3 premier na rok. Geely to zupełnie inna historia. Chińska marka - choć z nazwy u nas nieznana - jest nie tylko lokalnym, ale i globalnym potentatem. Dość powiedzieć, że Geely posiada takie znamienite marki jak Lotus, Volvo czy Polestar. Teraz - poszerzy portfolio o producenta smartfonów. Chiński regulator rynku zezwolił - jak donosi Reuters - na zakup przez Geely 79% akcji Meizu.
Negocjacje w sprawie transakcji wciąż trwają, ale zielone światło od chińskich władz wskazuje, że ostatecznie zakup dojdzie do skutku. Powstałe w ten sposób konsorcjum zamierza kontynuować produkcję smartfonów, celując w ilość 3 mln sztuk rocznie. W przedsięwzięcie ma być zainwestowane 1,5 miliarda dolarów, nie licząc kosztów przejęcia Meizu. Ponadto, już w styczniu było wiadomo, że Geely rozszerza kadrę inżynierów, próbując "podbierać" ich wiodącym chińskim producentom smartfonów. Jest oczywistym, że połączone siły Geely i Meizu nie poprzestaną na produkcji smartfonów i samochodów. Ich celem jest stworzenie ekosystemu, łączącego samochodowe systemy elektroniki pokładowej ze smartfonami. Z całą pewnością główny nacisk wspólnych działań zostanie położony na oprogramowanie, integrujące pojazdy, urządzenia IoT i smartfony.