
"Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka" - chciałoby się rzec, słysząc wyrok hiszpańskiego sądu. Po serii sądowych zwycięstw z najgroźniejszymi rynkowymi rywalami, przyszła pora na porażkę. I to sromotną, bo w starciu z niewiele znaczącą i praktycznie nieznaną firmą!
Przed hiszpańskim sądem toczyła się sprawa karna, dotycząca oczywiście skopiowania iPada. Plagiatorem miała być - zdaniem Apple - tamtejsza firma o dźwięcznej nazwie "Nuevas Tecnologias y Energias Catala". Producent ten jakiś czas temu wypuścił na hiszpański rynek tani, androidowy tablet, którzy rzeczywiście przypomina nieco iPada. Jest płaski, ma ekran, pojedynczy przycisk - no i jest tabletem... Rozpatrujący sprawę sąd uznał, iż Apple nie ma racji. Co prawda w wyroku nie przyznano jednoznacznie, że zarzuty są bezpodstawne, ale określono, iż nie może być to przedmiotem sprawy karnej. Apple może ponownie pozwać firmę NT-C, ale na drodze powództwa cywilnego. Na razie nie wiadomo, czy to zrobi, ale i tak zapowiada się ciekawy ciąg dalszy. Nuevas Tecnologias y Energias Catala zamierza pozwać Apple o zwrot kosztów poniesionych w związku z procesem.
Na postawie informacji serwisu Phonearena

Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!