Indyjski oddział Oppo przedstawił niedrogi smartfon dla najmniej wymagających i oszczędnych użytkowników. Czym - poza ceną - może przekonać Oppo A16K?
Obawiam się, że niska cena to jedyny atut Oppo A16K. Smartfon nie ekscytuje ani wyglądem, ani specyfikacją. Oppo A16K ma plastikową obudowę oferowaną w trzech wersjach kolorystycznych, a także 6,52-calowy wyświetlacz LCD o rozdzielczości HD+. W dole ekranu widać spory "podbródek", zaś u góry - kropelkowy notch mieszczący 5-megapikselowy aparat do selfie o przysłonie f/2.4. Gładko - matową tylną ściankę urozmaica ciemna oprawka aparatu fotograficznego, imitująca obecność dwóch czy nawet czterech obiektywów. Aparat jest jednak pojedynczy, 13-megapikselowy, z przysłoną f/2.2.
fot. Oppo
Sercem Oppo A16K jest procesor MediaTek Helio G35, wspierany przez 3 lub 4 GB pamięci operacyjnej LPDDR4X. Pamięć na pliki jest z kolei typu eMMC 5.1 i mieści 32 lub 64 GB, plus to, co dołożymy na karcie microSD, aż do terabajta. Zasilanie zapewnia akumulator o pojemności 4230 mAh (bez szybkiego ładowania), a wszystkim tym zarządza system operacyjny Android 11 z interfejsem ColorOS 11.1. Wszystko to razem waży 175 g i mierzy 164 x 75,4 x 7,85 mm, a do tego legitymuje się certyfikatem odporności na zachlapanie IPx4. Cena za słabszy wariant wynosi 13990 rupii (190 USD, 750 zł). Ceny mocniejszej wersji na razie nie podano.
fot. Oppo



