Niezbyt znana firma Benco zaprezentowała ciekawy smartfon. Benco V80s nie ma aparatów fotograficznych ani GPS-u, by chronić prywatność użytkownika. Tak naprawdę, nie ma też wielu innych istotnych elementów...
W Benco V80s nie znajdziecie zbyt dobrego wyświetlacza. Matryca LCD o przekątnej 6,517 cala (cóż za dokładność!) ma rozdzielczość HD+. By było zabawniej, choć nie ma aparatu do selfie - w górze ekranu pozostał notch! To dość dobitnie pokazuje, że urządzenie powstało na bazie zwykłego smartfonu, z którego usunięto wybrane elementy... Podejrzewam, że bazą jest Benco V80 - podobny, ale wyposażony w dwa 8-megapikselowe aparaty z przysłonami f/2.0. W Benco V80s próżno też szukać mocnego procesora - napędza go Unisoc SC9863A, wspierany przez 3 lub 4 GB pamięci operacyjnej oraz 32 lub 64 GB pamięci flash. Trochę lepiej wygląda akumulator, który ma pojemność 5000 mAh, ale o szybkim ładowaniu nie ma już ani słowa.
fot. Benco
W specyfikacji na stronie producenta nie widać też niczego, co wskazywałoby na obecność jakiś dodatkowych zabezpieczeń chroniących prywatność w obrębie oprogramowania. Podano tylko, że produkt Benco ma szybki, klasyczny czytnik linii papilarnych oraz system Android 11. Wygląda zatem na to, że jest to po prostu telefon uniemożliwiający śledzenie pozycji geograficznej użytkownika i przechwytywanie zdjęć. Marny telefon - warto jeszcze dodać. Nie wiadomo jeszcze, jak producent wyceni swe dzieło - ale nie zdziwiłbym się, gdyby cena okazałą się absurdalnie wysoka, względem specyfikacji...
fot. Benco


