Pamiętacie firmę Essential Products i jej smartfon PH-1, który miał ustanowić "wzorzec" telefonu z Androidem? Będzie kolejne podejście, a jego nazwa to Osom OV1!
Po Essential Products śladu już nie ma. W 2017 roku firma podjęła ambitną próbę stworzenia najlepszego smartfona z Androidem. Essential Products PH-1 miał być "iPhone-m ekosystemu Google", urządzeniem, które wyznaczy wzorzec idealnego, androidowego smartfonu. Założenia były piękne - wszak za firmą stał Andy Rubin, współtwórca Androida. Smartfon otrzymał porządną specyfikację, ale niestety był drogi i trudno dostępny. Cena - z początkowych 600 dolarów, pod koniec "życia" tego modelu spadła do 200. Pomimo planów tworzenia kolejnych ciekawych konstrukcji, zniechęcony finansowym dołkiem Rubin zakończył przedsięwzięcie.
Obecnie, zespół byłych pracowników zaangażowanych w projekt Essential Phone chce spróbować jeszcze raz. Liczą, że im się uda. Tworzą model OSOM OV1, który tym razem nie ma ambicji, by konkurować z super flagowcami. W zamian za to, pierwszy produkt OSOM ma być po prostu przyzwoitym smartfonem, z dobrym aparatem fotograficznym. Aparat - jak widać na ujawnionym zdjęciu - będzie podwójny, a jego sekretem ma być oprogramowanie. Ponadto, OSOM OV1 ma być urządzeniem o skromnym i klasycznym wyglądzie, włączając w to nawet "staromodny" czytnik linii papilarnych z tyłu obudowy. Jego zastosowanie może jednak nie być przypadkowe - bowiem OSOM OV1 ma być smartfonem zapewniającym wysoki poziom zabezpieczeń i ochrony prywatności. Aktualnie, trwają właśnie prace nad tym aspektem urządzenia.
fot. AndroidPolice
Cały projekt ma być już w dość zaawansowanym stadium, bowiem już na targach MWC mamy poznać jego szczegółową specyfikację, a także prawdopodobnie - termin rynkowej premiery. Zostały dwa miesiące - zatem urządzenie musi już być niemal gotowe. Na półkach sklepowych - o ile nic się nie zmieni - może pojawić się latem... Pozostaje pytanie, czy taki sprzęt przekona nabywców. Wiele zależy od jego specyfikacji i możliwości, ale coś mi mówi, że historia może się powtórzyć, a OSOM - w najlepszym razie - skończy jako niszowy sprzęt dla geeków albo biznesmenów.
