
We wtorkowy ranek zaskoczyły mnie doniesienia o nowym, niezapowiadanym wcześniej tablecie ASUS-a. Zagadkę braku zapowiedzi wyjaśniam na końcu tekstu, bowiem najpierw przytoczę garść informacji o samym urządzeniu.
Nowy tablet nazywa się ASUS Tough. Nazwa zdradza jego najistotniejszy atut - to urządzenie o podwyższonej wytrzymałości. Konkretyzując, tablet spełnia normę IP54, jest zatem dość dobrze zabezpieczony przed wniknięciem wody czy pyłu do wnętrza obudowy. Nie jest to ochrona całkowita (odnosząc do norm), ale urządzenie wytrzyma przypadkowe zamoczenie czy opłukanie wodą, a także może pracować w silnym zapyleniu, np. w stolarni czy kamieniołomie. I to właśnie pracownicy tego rodzaju zakładów są grupą potencjalnych nabywców ASUS-a Tough. Są nimi również turyści, miłośnicy sportów outdoorowych, a także wszyscy, którzy są na bakier z dbałością o sprzęt. Obudowa tabletu ma wzmocnienia na rogach i spodzie, zatem powinna znosić dzielnie także upadki z niewielkiej wysokości. Nie wiem nic na temat zabezpieczenia ekranu, ale patrząc na resztę obudowy, oczekiwałbym co najmniej Gorilla Glass lub jego odpowiednika. Co ważne, pomimo wzmocnienia korpusu, udało się zachować sensowne wymiary urządzenia: 215x132x22,2 mm, przy wadze 620 g.
![]() |
![]() |
![]() |
||
| ASUS Tough fot. Liliputing.com |
||||
Pora na wyjaśnienie, czemu urządzenie nie było u nas zapowiadane... To proste - trafi tylko i wyłącznie na rynek japoński! Trochę szkoda, że - przynajmniej na razie - nie zawita do Europy. Może nie byłoby rynkowym przebojem, ale na pewno jest grupa nabywców zainteresowanych nie tylko osiągami elektroniki, ale możliwością użytkowania gadżetu w mniej sprzyjających warunkach...
Na postawie informacji serwisu Uebergizmo


