Choć nie zdążyliśmy poznać jeszcze serii iPhone 13, leaksterzy już raczą nas bajkami o przyszłorocznym iPhone 14... Oby ich wieszczenia się sprawdziły!
Większość serwisów technologicznych z całego świata pisze dziś o przecieku opublikowanym przez FrontPageTech. Pojawiły się tam grafiki mające przedstawiać topowy model z przyszłorocznej gamy iPhone 14 - czyli iPhone 14 Pro Max. I choć grafiki powstały w oparciu o przewidywania analityków - choćby słynnego Ming-Chi Kuo - coś powstrzymuje mnie, bym zatytułował ten tekst "Tak będzie wyglądać iPhone 14" - co uczyniło wiele konkurencyjnych serwisów. Zgoda - napiszę, że tak MOŻE wyglądać przyszły iPhone, dodam nawet, że nawet chciałbym, by tak było - ale obawiam się, że Apple nie pójdzie w tym kierunku. Czeka nas albo rewolucyjna zmiana wyglądu iPhone, albo jedynie delikatny retusz iPhone 13 (którego, przypomnę, poznamy dopiero za kilka dni).
Załóżmy jednak, że leaksterzy mają rację i ich dalece wybiegające w przyszłość przewidywania się sprawdzą. Jeśli tak, iPhone wreszcie zacznie wyglądać naprawdę świetnie. Płasko ścięte boki oraz płaski tył upodobnią go do kultowego iPhone 4. Z wyświetlacza zniknie w końcu koszmarny notch, którego miejsce zajmie dyskretny otworek pośrodku górnej krawędzi ekranu (już widzę te oskarżenia o naśladowanie Samsunga!). Apple nie zrezygnuje jednak z zabezpieczenia Face ID - zostanie ono schowane pod wyświetlaczem. Tylny aparat fotograficzny nareszcie przestanie wystawać niczym góra lodowa ponad tylną ściankę - będzie prawie płaski, choć przełoży się to na wzrost grubości całego telefonu. Ale nie przesadzajmy, całe urządzenie zacznie przez to wyglądać zdecydowanie lepiej, choć trzy wielkie obiektywy nadal będą trochę straszyć. Wydaje mi się, że twórcy grafik nieco przesadzili z inspiracją iPhone 4 - co widać na bokach obudowy. Chętnie znów zobaczyłbym te linie z symetrycznymi głośnikami u dołu i okrągłymi klawiszkami na boku - ale w cuda przestałem wierzyć jakieś 40 lat temu...
Pamiętajcie, że to, co oglądacie, to tylko artystyczna wizja, oparta o przewidywania insiderów, a nie realne informacje. Warto również zauważyć, że oglądamy wizualizację topowego modelu - a tańsze warianty iPhone wciąż mogą nie grzeszyć urodą - nawet i za 2 lata...









