Popularny leakster opublikował zdjęcia smartfonów Samsung Galaxy S21 i ich opakowań. Potwierdził się czarny scenariusz.
Berliński leakster wygrzebał w czeluściach internetu fotki, opisujące "Co jest w pudełku?". A tam, niestety, pustawo. Już na pierwszy rzut oka zauważymy, że opakowanie jest mniejsze, niż dotąd. Oznacza to, że na jednej palecie do transportu zmieści się trochę więcej telefonów. To z pewnością sprawi, że klienci nie będą rozczarowani, gdy z opakowania wydobędą jedynie telefon, przewód USB-C oraz igłę do otwierania gniazda kart.
Na szczęście, w opakowaniu nie zabraknie na razie smartfonów - ale to marna pociecha. Prawdę mówiąc, przebolałbym taki ruch w przypadku najbardziej budżetowych modeli, gdzie każdy cent czy juan jest na wagę złota. Ale w przypadku flagowców - uważam ten ruch za mocno nietrafiony. Przy okazji, nasuwa mi się kolejny pomysł w podobnym stylu - może by tak pozbyć się z zestawu również igieł do otwierania slotów kart? Przecież igłę także każdy ma...
fot. Winfuture
Na podstawie informacji Winfuture


Opinia negatywna
Opinia negatywna
Opinia pozytywna
P.S śmieszą mnie cebularze, którzy wypowiadają się NT flagowcow wartych ponad 5k, a płaczą, bo nie stać ich na ładowarkę za 99zl, szkoda słów na takie dzieci biznesu
Opinia negatywna
Bez kabla, ładowarki i słuchawek (przewodowych) nie kupię sprzętu. Jeżeli ktoś chce 'odchudzić' zestaw, to niech sobie 'odchudza'. W kosmosie.
Opinia negatywna
Opinia negatywna
Może troche przekoloryzowałem, może nie. Moim zdaniem do tego dąży branża mobilna. Zobaczymy za pare lat.
Opinia pozytywna
Są one na tyle uniwersalne że wystarczy kupić jedną i ma się na lata
A nie trzeba co rok - dwa z każdym nowym telefonem dokładać ich do puli elektrośmieci leżących w domu
Opinia negatywna