
Z okazji Glastonbury Festival, Orange zaprezentowało T-shirty w których nie tylko nieźle się wygląda, ale które potrafią także naładować baterię telefonu tylko dzięki gitarom basowym rockowych kapel.
- No, w każdym razie basy są podobno najbardziej efektywne podczas ładowania, choć inne dźwięki o sporym natężeniu działają również. To nie pierwszy projekt Orange związany z alternatywnymi źródłami energii pokazywany podczas Glastonbury Festival. W 2007 wykorzystywano siłę wiatru, w 2008 było ładowanie energią tańca, w 2009 namiot słoneczny, a w zeszłym roku buty ładujące komórkę podczas chodzenia.
Telefon można podpiąć do koszulki kabelkiem, która za pomocą układu piezoelektrycznego wytwarza prąd ładowania o odpowiednich parametrach. Operator sprawdzi które sceny i którzy wykonawcy są najlepsi w ładowaniu telefonów.
Napędzane dźwięcznymi wibracjami koszulki to świetny i oryginalny sposób na promocję. Znacznie lepszy od drętwego patronowania i sponsorowania. Andrew Pearcey, szef promocji Orange stwierdził, że na imprezie tego rodzaju dźwięk wydaje się najbardziej oczywistym źródłem mocy. Naszym zdaniem ma rację. Trzymamy kciuki za polski oddział operatora i równie dobre pomysły jego działu promocji.
Na podstawie informacji operatora Orange UK
