
6 czerwca na konferencji w Hali Moscone w San Francisco szef Apple Steve Jobs zaprezentował nowy system iOS 5 i usługę iCloud.
Nim to nastąpiło, Jobs nie omieszkał przedstawić paru liczb, dokumentujących sukcesy Apple.
Ujawnił, że koncern w ciągu 14 miesięcy sprzedał 25 milionów iPadów, a nabywcy tabletu pobrali w tym czasie 14 miliardów aplikacji. W iTunes sprzedano zaś 15 miliardów utworów, a w księgarni iBookStore - 130 milionów książek.
Przede wszystkim, zniknie nieznośne, wyskakujące na środku ekranu okienko powiadomień. Zastąpi je, znane choćby użytkownikom Androida, powiadomienie wyświetlane na biegnącym u góry ekranu pasku. Pociągnięcie paska w dół - otworzy nam listę powiadomień, a kliknięcie w którekolwiek z nich - przeniesie nas do opcji nowego zdarzenia. Kliknięcie "X" - usuwa powiadomienie.
iOS 5 zintegrowano z Twitterem. Teraz wystarczy wprowadzić jednorazowo w ustawieniach dane naszego konta, by potem móc "twittować" do woli, bez konieczności każdorazowego logowania. Facebook wciąż niestety traktowany jest po macoszemu...
Oto wideo, prezentujące nowy system...
| prezentacja iOS 5 wideo: alexosh1234 przez YouTube |
|||
Ulepszono również przeglądarkę Safari i klienta e-mail. W przeglądarce pojawia się lista ostatnio oglądanych stron i zmodernizowany system zakładek, niemal identyczny jak w komputerowej wersji przeglądarki. Nową funkcją jest Reader, usuwający z oglądanych stron wszystkie zbędne elementy poza tekstem, czyli np. bannery, grafiki, animacje etc. Z kolei Reading List to opcja pozwalająca na zapisywanie adresów stron, które chcemy odwiedzić później. Po prostu InstaPaper w wydaniu Apple.
W Mail-u dodano możliwość flagowania ważnych wiadomości i inteligentne przeciąganie adresów. Słownik zaś potrafi odnaleźć samoczynnie definicję nieznanego słowa.
Kolejne nowe funkcje to NewsStand i Reminders. Pierwszy ułatwia zarządzanie prenumeratami czasopism, zaś druga - to "przypominacz" zsynchronizowany z kalendarzem i GPS.
W systemie ulepszono również klawiaturę, którą podzielono na dwie części, co ma ułatwić pisanie kciukami. Zmieniono także interfejs odtwarzacza iPod, wspomniano ponadto o możliwości personalizacji wyglądu całego systemu.
Zdaniem Apple, miłośnicy urządzeń z jabłuszkiem muszą mieć też własny komunikator. W związku z tym koncern dał im iMessage, działający na iPhone, iPodach touch oraz iPadach. Komunikator pozwoli wysyłać tekst, grafiki, wideo i kontakty.
By ulżyć nam w procesie aktualizacji, wprowadzono - jak to określił Jobs - "Updates Delta". Aktualizacje aplikacji będą pobierane na bieżąco, zaś system będzie aktualizował tylko zmodernizowane pliki, nie zaś całe segmenty danych.
Teraz najważniejsze: do synchronizacji nie będziemy już potrzebowali komputera z iTunes i kabla. Wszystko załatwi za nas iCloud. Nasze dane będą przechowywane w chmurze, choć wciąż będziemy je mogli zapisać także na fizycznym dysku. iCloud pozwoli również współdzielić nasze dane z innymi urządzeniami, a jedyne, czego będziemy potrzebować, to dostęp do internetu. Jobs nie poruszył kwestii bezpieczeństwa danych, ale naiwnie wierzymy, że wszystko to dla naszego dobra i komfortu, a dane nie "wyciekną" i nie będą wykorzystywane w inny, niż sobie życzymy sposób.
To jedynie najważniejsze zmiany. Apple dokonało też kilku mniej istotnych modyfikacji, jak np. ulepszenie jakości połączeń FaceTime, dodanie emotikonek Emoji czy możliwość personalizacji działania sygnalizacji wibracją... Lista mogłaby być jeszcze dłuższa - ale nie będziemy was zamęczać. Zainteresowani i tak wypróbują je na własnej skórze.
Na postawie informacji serwisu Engadget

Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!