W oczekiwaniu na serię Galaxy Note 20 mamy już okazje poznać pierwsze plotki dotyczące serii Galaxy S21.
Samsung Galaxy S21 w swojej największej wersji (Ultra?) miałby być dostępny w jednym z trzech rozmiarów ekranu - producent na razie bada, która z nich miałaby szansę na rynku. Tym bardziej, że przekroczono tu granicę 7 cali, a taka przekątna należy już do mniejszych tabletów... Wersja 6,911 cala jest dość prawdopodobna, wersja 7,076 cala wymaga zastanowienia, a niemal 7,1-calowa to już ryzykowna opcja.
Galaxy S21
— Mauri QHD (@MauriQHD) July 11, 2020
Samsung testing different options (not set in stone yet) for their new biggest screen, however they call it at the end,
Ultra????????
6.911" is the smallest version of it they are liking so far
7.076" is the "middle ground" one
7.095" is the "risky" one ????
im hearing
Internetowi leaksterzy uważają, że Samsung sam będzie wytwarzał ekrany do przyszłych flagowców, zamiast korzystać z zewnętrznych dostawców, np. BOE. To przełoży się także na obniżenie kosztów. Podobnie jak utrzymanie rozdzielczości Full HD+ i odświeżania na poziomie 60 HZ. Choć w modelu Ultra raczej takich kompromisów nie będzie. Co znaczy, że w tym modelu cena pójdzie mocno w górę. Inne pogłoski wskazują na zastosowanie aparatu o rozdzielczości 150 MP oraz montowanie w przyszłych flagowcach wyłącznie własnych procesorów Exynos.
Źródło: wccftech