
Dopiero co w ruch szły nożyczki zmniejszające rozmiar standardowych SIM-ów do potrzeb nowych modeli iPad-a i iPhone'a, a Apple znów planuje według Reuters operację odchudzającą. Mniejszy SIM - więcej miejsca w obudowie.
Wiadomość ta dotarła do serwisów informacyjnych poprzez Orange. Apple miałoby poprzez kolejną operację pomniejszającą uzyskać możliwość większego odchudzenia swoich urządzeń. Wszak każda dziesiąta milimetra się liczy w przypadku ścisłego upakowania podzespołów. Informacja o propozycji nowego standardu dla kart SIM została potwierdzona również przez przedstawiciela ETSI (Europejski Instytut Norm Telekomunikacyjnych), który zastrzegł, że wydanie decyzji o wprowadzeniu nowego standardu może potrwać nawet rok i dłużej. Czas ten jest zależny od zgody lub sprzeciwu firm związanych z branżą i procesem standaryzacji.
Zdaje się, że zarówno Orange, jak i innym operatorom ruch ten się spodoba. Akceptacja i radość operatorska została wyrażona złotymi usty Anne Bouverot, szefowej oddziału usług mobilnych w Orange: Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że Apple w zeszłym tygodniu zgłosiło ETSI potrzebę zmniejszenia kart SIM, zmniejszenia idącego dalej niż to dokonane w przypadku iPhone'a 4 i iPad-a. Przy okazji można się było dowiedzieć, że ruch jest sponsorowany przez kilku wiodących operatorów, w tym właśnie Orange.
Pierwsze urządzenia wykorzystujące jeszcze mniejsze karty SIM - bo zgoda na standard wydaje się nieunikniona - mogą pojawić się na rynku najwcześniej w przyszłym roku. Sugeruje się, że inni producenci powinni również wykorzystać lepszy standard, który wpływa na wagę i rozmiary - czyli cechy kluczowe dla wygodnego korzystania z urządzeń przenośnych. Apple nie komentuje doniesień.
Zgadzam się, że rozmiar karty SIM ma kluczowe znaczenie w przypadku... zegarko-telefonów. Chińczycy naprawdę potrafią wykorzystać każdą dziesiątą milimetra w obudowie, ale w przypadku iPad-a? Wolne żarty. Chodzi o kolejną standaryzację do której dostosować będą musieli się inni. Biorąc pod uwagę popularność produktów Apple, ci operatorzy którzy nie zaakceptują warunków sprzedaży urządzeń mobilnych firmy z Cupertino, zostaną po prostu wykluczeni z podziału tortu nadziewanego zielenią. Więcej zostanie dla innych. Użytkownikom jest raczej wszystko jedno, przynajmniej dopóki kupują iPhone'a i iPad-a w atrakcyjnych abonamentach. A o Apple znowu się mówi, pomimo braku premiery kolejnego iPhone'a.
Na postawie informacji serwisu Reuters

Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!