Huawei Y6p - kupić nie kupić, potargować warto

Opublikowane:

Huawei Y6P to średniopółkowy budżetowiec. Gdzie on? W niskim segmencie technologiczno-cenowym trzeba się mocno wyciągnąć do góry - tam go można znaleźć. Stosunek możliwości do ceny zachęca. Tych, którzy potrzebują usług Google, zniechęci ich brak.

Huawei Y6p z NFC, bez Google

Nie cierpię na syndrom uzależnienia od Androida powiązanego na wieki z usługami Google, jestem w stanie elastycznie dopasować aplikacje do moich potrzeb, ale wielu użytkowników tego nie potrafi. To normalne. Warto oczywiście choćby spróbować firmowego sklepu Huawei - AppGallery zanim powie się definitywne "nie".

Jedyna rzecz, której się nie da dopasować to płatności mobilne. Jeśli ktoś z nich korzysta, to nie jest smartfon dla niego, choć właśnie oficjalnie ogłoszono rychłe pojawienie się aplikacji mBank-u na smartfonach Huawei, co byłoby jak znalazł, bo Huawei Y6P ma niezbędne do płatności zbliżeniowych NFC (tylko wersja MED-LX9N z oficjalnej polskiej dystrybucji; uwaga z zakupami za granicą i w serwisach sprzedażowych od małych dystrybutorów, bo inne wersje NFC nie mają). Ale nie tylko to ma. Nie zwlekając przejdźmy zatem do pobieżnego przeglądu smartfona.

Opale, tangensy i fale

Huawei Y6P w śliczofioletowym dostałem kolorze. Błyszczy, opalizuje, w słońcu tworzy tęcze, a do tego ma ładnie tangensowo nałożone warstwy powłok obudowy, co tworzy miłe dla oka fale. - A skoro już na tyle obudowy jestem: trzy aparaty umieszczono w górnym lewym rogu jeden pod drugim. Moduł zintegrowany został na czarnym panelu. Pod nim natomiast lśni oczko lampki LED i napis w obcym języku sugerujący liczbę aparatów, gdyby ktoś lepszy był w obcych językach niż w matematyce. Mniej więcej w czterech-piątych wysokości smartfona, czyli dla europejskiej normy dłoni w sam raz, mamy czytnik linii papilarnych.

Wreszcie bez hybrydy

Lewa krawędź Huawei Y6P to miejsce na włącznik i regulację głośności. Na prawej krawędzi, niemal na samej górze mieści się szufladka na karty SIM. Klękajcie narody, bo szufladka zmieści jednocześnie 3 karty: 2x nano-SIM + microSD do 512 GB. Na górnej krawędzi nie ma nic poza mikrofonem, na dolnej zaś spory tłok, bo: gniazdo jack 3,5 mm, podstawowy mikrofon do rozmów, gniazdo micro-USB i pokrywa głośnego w praktycznym użytkowaniu głośnika. Przedni ekran jest oszpecony notchem. Co prawda niewielkim, mieszczącym wyłącznie aparat, ale jednak.

Po ogólności + dodatki

Ogólne wrażenie smartfon robi naprawdę niezłe, szczególnie przyciągająca oko obudowa. - I byłbym do reszty szczęśliwy, gdyby nie to, że chroniony fabryczną folią ekran nie daje się łatwo czyścić ze śladów palców. Z tyłem w pełni plastikowej obudowy jest nieco lepiej. Do tego fabryczna folia łapie rysy od samego na nią patrzenia. Warto po zakupie od razu przygotować się na inwestycję w jakiś hartowany zamiennik, który rys nie łapie i pozwoli się łatwiej czyścić.

Wyświetlacz o przekątnej 6,3" pracuje w rozdzielczości HD+, czego przyznam nie widać. Dałbym się nabrać, gdyby ktoś powiedział, że to FHD. Ładne ostre czcionki, żywe kolory, standardowy na matrycę IPS kontrast i kąty widzenia. Pracuje się na Huawei Y6P komfortowo, z przyjemnością ogląda filmy, a zawartość wyświetlacza po podciągnięciu jasności jest widoczna w słońcu.

W pudełku z Huawei Y6P dostałem malutką ładowarkę 10-watową ładowarkę, przejściówkę z USB na micro-USB, kluczyk do szufladki z kartami i zestaw słuchawkowy. Zwykłe pchełki, ale to miły dodatek. Pudełko sugeruje, jakby w niektórych zestawach sprzedażowych mógł jeszcze znaleźć się silikonowy pokrowiec, ale w każdym wypadku warto zapytać sprzedawcy o wyposażenie pudełka.

Aparaty są OK, wydajność ujdzie

Przynajmniej jak na tę półkę. Zapomnijcie raczej o zdjęciach w ciemnościach, ale nie jest najgorzej, bo główna soczewka ma światło f1.8. Główna matryca ma 13 Mpx, a towarzyszy jej 5 Mpx z obiektywem 120 stopni do zdjęć szerokokątnych i 2 Mpx do rozmywania. Z przodu jest 8 Mpx standardowo z obiektywem f2.0. Filmy nagramy do 1920x1080 px.

Mam subiektywne wrażenia, że zdjęcia są niedoświetlone, jak bym się nie starał. Wszystkie tu opublikowane były robione na automacie. Smartfon nie ma AI, HDR wychodzi nieco sztuczny, a zaawansowany tryb aparatu pomaga trochę, ale tylko trochę. Kolory są naturalne, choć oczywiście im ciemniej, tym gorzej. Bez rewelacji, ale w tej klasie jest dobrze, szczególnie że szeroki kąt pozwala pobawić się perspektywą.

Helio P22 nie jest demonem prędkości, ale działa. 3 GB pamięci RAM nadal wystarczają w miarę komfortowej pracy, szczególnie gdy nie są obciążone działającymi w tle aplikacjami Google. Odpalony FB Lite + YT przez przeglądarkę + klient poczty nie są w stanie spowolnić smartfona. Można sobie wyobrazić bardziej obciążające scenariusze, ale można też sobie wyobrazić, że kupuje się do nich nieco inną konfigurację.

Plusy dodatnie, o których jeszcze nie było

Przede wszystkim bateria. 5000 mAh wystarczyło mi na ponad 4 dni pracy, ale ja jestem nienormalny, jak podkreśla reszta redakcji mGSM. Normalnym powinno wystarczyć na 2-2,5 dnia. Radio, które działa bez słuchawek! Technika to jednak mocno naprzód ostatnio poszła. A bez ironii: uważam, że radio FM z wbudowaną anteną powinno być w każdym smartfonie dla tych, którzy z radia korzystają, podobnie jak gniazdo jack. Cena 599 zł wydaje się dorzeczna, przynajmniej w okresie promocyjnym i z dodatkiem opaski Huawei. O jednoczesnej obsłudze 2x SIM + karta pamięci pisałem? Pisałem.

Plusy ujemne

Brak Google. Tak, będę to powtarzał do znudzenia, bo choć dla mnie to nie minus, bardzo wielu użytkowników orientuje się dopiero po zakupie. Również w interesie producenta jest uniknięcie takich sytuacji. Ze względu na brak Google Huawei stosuje dosyć agresywną politykę pomocy użytkownikowi w odszukaniu niezbędnych aplikacji. Rozumiem, że w obecnej sytuacji to konieczność. Dla niektórych będzie to zaletą, ja natomiast nie przepadam za wszelkimi aplikacjami, które "wiedzą lepiej" czego mi trzeba.

W interfejsie Huawei Y6P, na drugim ekranie pulpitu znaleźć można puste katalogi: biznes, rozrywka, społeczności, styl życia, gry. Można je oczywiście bez złych konsekwencji usunąć. Kliknięcie owocuje uruchomieniem instalacji aplikacji AppAdvisor, która po wyrażeniu wszelakich zgód na przetwarzanie informacji doradzi z jakich programów korzystać.

WiFi wyłącznie na 2,4 GHz. To nie jest wada straszliwa, ale jest. Natomiast przy baterii 5000 mAh przydałaby się jednak nieco szybsza ładowarka. Serio. Mam wrażenie, że Huawei oferuje za kazdym razem jedno z dwóch: albo dużą pojemność albo błyskawiczne ładowanie. A gdyby to połączyć? To dopiero byłby postęp!

Kupić - nie kupić?

Diabli wiedzą. Mogę tylko powtórzyć, że stosunek możliwości do ceny jest naprawdę dobry. Nie kupować na pewno, jeśli jest się rozpaczliwie uzależnionym od Google albo preferuje mocno inną markę. Agregatory zakupowe podają w podobnej cenie Moto G6 Play, LG K11, Alcatela 3X, Meizu M8, Honora 7A, Sharp Aquos D10, Redmi 8A. Żaden z nich technologicznie nie jest konkurentem dla Huawei Y6P, ale co ja tam wiem! Sprawdźcie sami, choćby w naszej porównywarce. Sami również podejmijcie decyzję ze świadomością plusów i minusów takiego wyboru.

Materiał własny

O autorze
jacek-filipowicz.jpg
Jacek Filipowicz

Dziennikarz specjalizujący się w rynku urządzeń elektronicznych, ze szczególnym uwzględnieniem urządzeń przenośnych, telefonów, smartfonów i tabletów. Związany z katalogiem mGSM.pl od początku istnienia serwisu. Od 2012 roku pełni funkcję redaktora naczelnego. Autor testów, recenzji, aktualności.

Artykułów: 2029

Ten artykuł skomentowano już 2 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Opinie nie są weryfikowane.
icon up
0,0% 
icon down
 100,0% 
icon unknown opinion
 0,0% 
Default user logo
Levi

Opinia negatywna

Moje komentarze po 1 minucie wstępnej instalacji / użytkowania.
Jakość ekranu nie powala. Widać, że nie prawdziwe HD (FHD).
Jakość wyświetlacza - to TFT obok IPS leżało, ale ze dwie polki różnicy jednak jest (kat widzenia, zafałszowanie kolorów pod katem)
Wcięcie na aparat psuje obraz (wolałbym czarny pasek z aparatem i czujnikami jako drzewiej bywało). No tak ale tu nie ma czujników jasności. Aparat przedni tez powiedzmy.... symboliczny.
Jakość wykonania - cienki plastik, który jak to powiedział autor opinii rysuje się od patrzenia. Ogólnie wrażenie ogarniania całokształtu po kosztach. Chińczyk potrafi.
Dziwi brak WiFi 5 GHz. Przecież to dzisiaj standard i doprawdy trzeba się postarać, aby go nie było w telefonie. Rożnica w użytkowaniu oczywista - 2.4 jest pełne 'wszystkich' i działamy od kolizji do kolizji, a na 5 GHz jeszcze można żyć. No ale tu nie możemy, bo go nie ma i nie będzie...
Co do softu - zamiast badziewia z Googla jest badziew z Chińskiego Ministerstwa Bez... ups... z Huawei. Co kto woli...
Najbardziej wkurza sklep Googla, a raczej brak tegoż. Soft jest w standardzie jakościowym dopasowanym do klasy telefonu.
W sumie - nadaje się aby spakować z powrotem i wysłać w... ups... do nadawcy.

Acha - mój sprzedawca [...] leci w kulki - pomimo wprowadzenia kodu rabatowego podczas zamówienia nie ma w paczuszce opaski. Zgłosiłem na ich helpdesk tuz po zamówieniu, ale powiedzieli, że mogę pisać na Berdyczów (do serwisu jakby to było uszkodzenie!). Później zaprzestali komunikacji. Pewnie wszystkie bidulki zachorowały...
Prawdopodobnie opaski były warte dla użytkowników więcej niż telefon i 'wyszli i ich nie ma i nie będzie'. Taki standard obsługi klienta. No ale jest CashBack na takie przypadłości...


1. Nigdzie nie ukrywam, że to tylko HD, a nie FHD. Nie piszę, że jakość powala, natomiast wydaje się nie kłuć w oczy: nie ma widocznych ząbków na małych czcionkach, czy jakichkolwiek ułomności na drobnej grafice. Podziwiam umiejętność dostrzeżenia różnicy pomiędzy HD i FHD na tym wyświetlaczu. Ja niestety takiej zdolności nie posiadam. Mam natomiast pewne doświadczenie z matrycami IPS pracującymi w rozdzielczości HD. To naprawdę jest dobra matryca, być może warto natomiast dostosować sobie jej jasność i temperaturę barwową (tak, jest i taka możliwość w ustawieniach) do indywidualnych potrzeb. Jest też oczywiście filtr światła niebieskiego.
2. Formalnie: IPS to również TFT. W tym wypadku jest to matryca IPS - to fakt, a nie mój wymysł - i proszę nie wprowadzać innych czytelników w błąd. Matryce IPS mogą oczywiście mieć różną jakość, która w dużej mierze zależy również od aktualnej (chwilowej) jasności wyświetlacza. Każda matryca ma kąty graniczne, poza którymi zmienia się jasność, nasycenie i inne własności oglądanego obrazu. Część z tych zjawisk, to zwykłe i naturalne zjawiska optyczne. Jestem w stanie odczytać na ekranie każdy tekst do momentu, gdy litery zaczynają się zlewać, ale wtedy nawet OLED nic nie pomoże. To fizyka, a nie jakość matrycy.
3. Czarny pasek można sobie załatwić w ustawieniach wyświetlacza. Wystarczy spędzić ze smartfonem troszkę dłużej niż minutę. Każy interfejs EMUI i Magic UI ma tę opcję w przypadku urządzeń z notchem.
4. Nie ma "czujników jasności"? A przepraszam, na jakiej zasadzie działa automatyczna regulacja jasności wyświetlacza? Zgaduje natężenie światła?
5. Autor napisał, że od patrzenia rysuje się folia na ekranie, a nie obudowa. Poradził również, żeby zaopatrzyć się w hartowaną. Obudowa się paprze, ale do tej pory autorowi nie udało się jej porysować. To nie znaczy że się nie porysuje. To znaczy, że autor o tym wie i używa urządzenia z głową, bo rys nie lubi.
6. Przedni aparat nie jest symboliczny. W pomieszczeniu robi portrety, na których nie rozmywają mi się brwi, każdą widać osobno, a zdjęcia są ostre.
7. WiFi na 2,4 GHz pozwala mi bez problemu i zacięć oglądać na moim bieda-internecie mobilnym filmy w FHD skalowane do HD. Czegoś jeszcze potrzeba? 4K ze skalowaniem? Nie, tu rzeczywiście mogą pojawić się problemy. Tylko kto o zdrowych zmysłach to robi?
Szanowny Użytkowniku, zanim opublikowałem, musiałem nanieść 78 poprawek w Twoim komentarzu. Nie na tym polega tu moja praca. Jeśli chciałbyś kontynuować wymianę opinii, polecam przeczytanie regulaminu komentarzy i zastosowanie się do niego następnym razem. Jeśli tego nie zrobisz, Twój kolejny komentarz również prześlę na Berdyczów. Pozdrawiam. (jf)
.164.254.116 | 22.05.2020, 12:05
R E K L A M A
Default user logo
Pablo

Opinia negatywna

Śliczofioletowym-----nie mogę znaleźć w internecie!!! Możesz dać zdjęcie tej przejściówki z USB na micro-USB
Bo to wersja wyłącznie dla dziennikarzy technologicznych (żart). W sklepach pojawi się po prostu fioletowa. - Ależ przejściówka jest na zdjęciu obok słuchawek i ładowarki, choć widać tylko końcówkę USB. To zwykły standardowy przewód z męskimi wtyczkami USB i micro-USB służący do wymiany danych i ładowania. Nie ma w nim nic nadzwyczajnego. (jf)
.146.225.111 | 19.05.2020, 22:05

Aktualności

Wszystkie aktualności

Recenzje

Ekstremalnie poręczny Sandisk Extreme Fit

Ekstremalnie poręczny Sandisk Extreme Fit

19.12.2025

Kiedy zobaczyłem Sandisk Extreme Fit - tę maleńką pamięć masową typu plug-and-stay, pomyślałem sobie, że strasznie długo nikogo nie wkurzały długie i nieporęczne pendrive’y, o które zahacza w laptopie za każdym razem sięgając po coś na biurku albo rozłącza w desktopie sięgając do gniazd USB, żeby podłączyć kolejne urządzenie. więcej

Szkło, stal, ruchoma matryca i jeden cal
Huawei Pura 80 Ultra

Szkło, stal, ruchoma matryca i jeden cal

30.10.2025

Istne szaleństwo: zimna asceza lustrzanego metalu i obiektywy, które obiecują i dostarczają cuda. HUAWEI Pura 80 Ultra to smartfon dedykowany zdjęciom – i w tej dziedzinie wytycza nowe standardy. Krzyczą o tym wielkie szklane osłony obiektywów, których wyspa zajmuje niemal całą szerokość smartfona. Szepcze o tym nienachalnie innowacyjnie ruchoma matryca. więcej

Wszystkie recenzje


mGSM.pl na YouTube

mgsm-premium-icon-small KONTO PREMIUM od 4,92
zł/mies