Essential - marka smartfonów stworzona przez Andy'ego Rubina, znanego jako "ojciec Androida", skończyła smutno. Możemy jednak popatrzeć, jakie mogły być jej następne modele.
Firma wypuściła tylko jeden telefon - Essential Products PH-1. Sprzedawał się średnio. Prace nad jego następcą już trwały - ale ostatecznie telefon się nie ukazał, a firma upadła. A miało być tak pięknie...
Jak pięknie - możemy zobaczyć na zdjęciach ujawnionych przez byłego pracownika Essential - Kevina Hoffmana - który odpowiadał za stylizację urządzeń.
fot. Kevin Hoffman via Androidpolice
Na początek PH-2, czyli model, który miał być bezpośrednim następcą PH-1. Mógł on mieć wodoszczelną (IP68) obudowę o zaokrąglonych bokach, podwójny aparat fotograficzny, ekran OLED i szkło 2,5D. Prace nad nim przerwano w 2017 roku.
fot. Kevin Hoffman via Androidpolice
Kolejny model, PH-3, mógł być znacznie ciekawszy. Miał mieć poczwórny aparat fotograficzny, a w jednej z wersji, tył pokryty specjalnie formowanym szkłem, opracowanym przez Corninga i nie wykorzystanym po dziś dzień przez żadnego z producentów. Choć wyglądał niesamowicie, był już tylko łabędzim śpiewem firmy.
fot. Kevin Hoffman via Androidpolice
Podobnie stało się z dziwacznym GEM-em, który również miał tył z giętego szkła. Był to odlotowy telefon z niezwykle wąskim, ale długim ekranem, zapewne już na starcie skazany na porażkę. Niemniej, również i w jego przypadku rozważano kilka wariantów stylizacji, które pokazał nam Kevin Hoffman.
Na podstawie informacji Androidpolice






















