Huawei strzela nowościami w tempie karabinu automatycznego. Kolejną jest Huawei Y7p, który pojawił się w Tajlandii.
Huawei Y7p ma dość ciekawy wygląd tylnej strony obudowy - nie wiem, jak wam, ale mnie skojarzyło się to z naklejką ochronną. Grunt, że jakoś się wyróżnia... Pod względem specyfikacji jest poprawnie, ale mniej oryginalnie. Huawei Y7p ma 6,39-calowy ekran HD+ z otworkiem na 5-megapikselowy aparat do selfie (f/2.0). Sercem urządzenia jest firmowy procesor Kirin 710F, połączony z pamięcią 4+64 GB. Nie zapomniano o gniazdku na kartę microSD.
fot. Huawei
Z tyłu znajdziemy czytnik papilarny oraz potrójny aparat fotograficzny, z matrycami 48, 8 i 2 Mpx i przysłonami f/1.8, f/2.4 i f/2.4. 8-megowy moduł robi zdjęcia szerokokątne, a ostatni z wymienionych - rozmywa tło. Zasilanie zapewnia akumulator o pojemności 4000 mAh, zaś w roli systemu Android Pie z nakładką EMUI 9.1. Cena to 5 tys. bahtów, czyli ok. 160 USD czy 623 zł.
Na podstawie informacji Huawei


