Powiecie, że jest jeszcze zbyt wcześnie na plotki o kolejnym iPhone? Z pewnością tak - ale czemuż by nie pobawić się we wróżby?
Podwójny aparat fotograficzny to w hi-endowym smartfonie właściwie absolutne minimum, potrójny - powiedzmy, że wygląda już nieco lepiej. Możemy być niemal pewni, że Apple dołoży w tym roku jeszcze jeden obiektyw - choćby po to, by nie pozostać w tyle za konkurentami, którym już nawet cztery obiektywy powoli przestają wystarczać.
Do tego samego wniosku doszedł leakster znany jako @OnLeaks, który we współpracy z serwisem Digit przygotował rendery przedstawiające iPhone XI. Zrobił to zapewne wyłącznie po to, by dodać sobie rozgłosu - ale może coś już wie...? Tego nie sprawdzimy, pozostaje oglądanie obrazków. Niestety, jeśli przewidywania się sprawdzą, kolejny iPhone nie będzie zbyt urodziwy. Ramka aparatu wciąż będzie wystawać, ale nie będzie już tak wąska, jak dotąd. Przybierze kształt zbliżony do kwadratu, niczym "kuchenka" w Mate 20 Pro. Znajdą się w niej trzy obiektywy, mikrofon i dioda LED. Nie wygląda to zbyt ładnie - ale ma też dobrą stronę. Bez zmiany stylizacji telefonu, da się dołożyć jeszcze jeden obiektyw, a może i dwa...?
fot. @OnLeaks/Digit
Na podstawie @OnLeaks

