| R E K L A M A |
|
Szukaj telefonu
Filtr: wyłączony
Pokazuj telefony:
|
Nokia 5200
Wykres zmian popularności telefonu Nokia 5200
Mimo iż staramy się, aby wszystkie informacje i dane techniczne dostępne w serwisie mGSM.pl były aktualne i prawdziwe, nie możemy jednak zagwarantować, że takie są w rzeczywistości. Dlatego też, jeśli zauważyłeś błąd w prezentowanych danych, prosimy
R E K L A M A
Nokia 5200 Opinie użytkownikówWszystkich opinii: 370 Dodaj swoją opinię! | Zobacz wszystkie
LOWL Nie polecam, kupiłem w stanie dobrym wszystko było ok, ale po kilku tygodniach dosłownie zaczynał się rozpadać :]. Nie pamiętam co się dokładnie stało ale chyba raczej mi spadł na ziemię z niedalekiej odległośći z łóżka, i od razu wyświetlacz zrypany same paski wymieniałem najpierw raz wszystko dobrze lecz po kilku dniach znowu to samo wymienialem 2 raz wkoncu zwaliła się taśma ze slidera znowu wymieniałem, i w ogóle blaszka z tyłu obudowy wypadała po następnym upadnięciu obudowa się w kilku miejscach połamała :/. Co do wnętrzności to aparat niezbyt dobry o zdjeciach w nocy już nie wspomnę. Jedyne co mi sie podobalo w telefonie to dobra jakosc muzyki ale niestety po dlugim czasie zaczal trzeszczec.*.xdsl.centertel.pl | 12 sty 2012, 12:09 tajemniczy tester Doszukałem sie błedu. Nokia 5200 ma baterie bl-5b, a ta bateria ma pojemnosc 890mAh. A wy macie napisane 700 mAh. Tu jest ta bateria: http://www.nokia.pl/produkty/akcesoria/wszystkie-akcesoria/zasilanie/baterie/bateria-bl-5bW zasadzie masz rację, jeśli chodzi o treść linku, 5200 ma rzeczywiście BL-5B. Sęk w tym, że w momencie premiery, fakty podawane przez producenta były inne: pobierz pdf-a ze specyfikacją. Ciekawostka: teoretycznie ten sam model baterii w 6080 ma (znów według specyfikacji Nokii) pojemność 820 mAh. W innej wersji dokumentacji baterii podaje się pojemność 840 do 870 mAh. Możliwości są trzy: ktos pomylił pojemności, ktoś pomylił baterie (np. z BL-5CA, BL-4B), bateria była produkowana również z inną pojemnością. Bez telefonu w ręce nie mogę zmienić danych, ale dziękuję za dobre chęci. *.restricted.multimetro.pl | 10 sty 2012, 16:32 kasiullla Ten telefon jest super mam go już 5 lat i naprawiałam go niedawno, bo padł mi pasek. Przeżył tyle upadków, że inny by sie rozleciał, a on nadal działa. Bardzo go polecam.*.play-internet.pl | 29 gru 2011, 16:43 tuvimas Haa jak ja wspominam ten telefon! I tragicznie i z radością! Gdy była to nowość, kupiłem podjarany w komisie to cacko! Następnego dnia połamała mi się obudowa, ale skleiłem ją budaprenem! Telefon przeżył tyle upadków, podtopień, zakurzeń, ładowań że hohoho! Pamiętam jak jechałem na wycieczkę, jaki szpan był mieć 5200 i to z czarno białą obudową! Niestety czasem mi nie działał głośnik i trzeba było go dociskać, to zastosowałem taśmę klejącą którą owinąłem klawisze z tylną obudową! Ostatecznie telefon skończył swój żywot gdy wpadł mi do miksera. Do dziś trzymam jego zmiksowane szczątki.*.ronus.pl | 11 wrz 2011, 14:28 Quaq123 Kiedyś to był dobry telefon , teraz służy mi jako zabawka odstresowująca :D . A tak ogólnie to dalej jest dobrym telefonem , możliwe że dalej bym go używał gdyby ekran się nie zepsuł :p.*.181.137.145.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl | 19 sie 2011, 09:38 sodor to prawda zasięg gubi ale po za tym jest zarąbistym telefonem.*.internetdsl.tpnet.pl | 09 sie 2011, 21:10 CichySDS NIKOMU NIE POLECAM!!! Kupilem ten tel od kolezanki ktora praktycznie go nieuzywala... po 2 miesiacach siadl glosnik. Naprawilem go sam. Pozniej tel dzialal bez zarzutów... teraz gubi zasieg... normalnie zawsze byl na maxa teraz gora 2 albo 1 kreska czasem wgl... totalne dnoo!!!*.dynamic.mm.pl | 25 lip 2011, 13:12 kasiaaaaaa Ja właśnie skończyła przygodę z tym telefonem, bo zamieniłam go na NOKIA C5-O3. Jak dla mnie był świoetnym fonem. Bardzo funkcjonalny, wytrzymały no i ogólnie ok. Polecam :)*.54.60.203 | 15 lip 2011, 16:30 Wookie Posiadam go prawie 4 lata, parę razy spadł, w naprawie ani razu nie był. Używam go do pisania wiadomości (świetna klawiatura) i dzwonienia. Jedyne widoczne oznaki zużycia to pożółkła matowa część obudowy, głośniczek grający po uderzeniu w tył obudowy i słaba bateria. Oj bardzo słaba (2 dni). Mimo to budzi bardzo pozytywne odczucia. Oby mi jeszcze posłużył długo, bo jest funkcjonalny*.adsl.inetia.pl | 08 cze 2011, 13:05 Wszystkich opinii: 370 Dodaj swoją opinię! | Zobacz wszystkie
|
Ostatnio oglądane
| ||||||||||||||||||||||||||||||






Obudowa jest tragicznie plastikowa, nawet ta oryginalna słabo się trzyma. Pięta achillesowa, ale to jak w większości rozsuwanych telefonów - taśma, jest stosunkowo tania, prosta i łatwa w wymianie, więc nie ma zbytniego problemu. Wyświetlacz mały, no ale jak chce się mieć większy to bierze się 5300.
Aparat jak na VGA 0,3 MPx to całkiem nieźle sobie radził, ale to niestety 0,3 MPx a teraz mamy 5-10 albo i 12 MPx w przypadku SE Satio.
Urządzenie jako odtwarzacz muzyki całkiem całkiem, aczkolwiek jak się przesadza z głośnikiem muzycznym, potem zaczyna charczeć (trzeszczeć). Na słuchawkach jest słychać przyzwoicie, z tego co pamiętam SE W200 miał mocniejszy bas na jednakowych słuchawkach po przejściówkach. No i co do przejściówki, jak chcemy mieć słuchawki inne niż oryginalne musimy zastosować przejściówkę bezpośrednią lub na kablu (są oryginalne Nokia), no niestety, tu dawali jeszcze 2,5" a nie standardowe 3,5" jak to jest teraz.
Ładowanie ładowarką z cienkim wtykiem, niestety przez USB się nie da :/ po naładowaniu takiej baterii, która była od nowości w tej chwili w czuwaniu wytrzyma średnio 5 dni.
No i te wady, jak ktoś nie umie się posługiwać obudowę, np. wkłada klapkę od góry, albo jakoś nieumiejętnie zdejmuje przedni panel to potem można narzekać a to że mikrofon nie łączy, a to że nie słychać kogoś jak mówi, no i na głośnomówiącym też nie daje rady, bo tak samo nie łączy.
Na plastik w tym modelu można tylko ponarzekać, 2 małe zaczepy w miejscu trzymania korpusu i slider'a, w tym czasie bardzo trudno znaleźć żeby ktoś miał oba całe, reszta zaczepów też trzyma na słowo honoru. Śrubki ok, ale metalowy gwint wtopiony w plastikowy slider też potrafi się urwać. Skoro jest tyle wad, to nie ma się co dziwić że ludzie go nie lubują.
A to niespodzianka ode mnie. Robiłem kiedyś jego crashtest :D, telefon został dokładnie zapakowany w paczkę o wymiarach ok. 0,5x0,3x0,2, był naprawdę solidny :D i po wyjęciu o dziwo zepsuło się to o czym nawet nie myślałem. Włożyłem cały sprawny telefon, a po otwarciu miałem go w około 20 częściach, ku mojemu zdziwieniu wyświetlacz i taśma (nieoryginalna) przeżyły, bateria to wiadomo, slider z korpusem może się zaczepy, które jeszcze były urwały, a ucierpiała i to solidnie płyta główna (zapewne przez wystające elementy, mianowicie wyrwało się: złącze baterii, aparat, wszelkie styki i nie pamiętam czy urwał czy naderwał się włącznik no i coś tam jeszcze co wystawało, ku mojemu zdziwieniu po przylutowaniu nowego złącza telefon DZIAŁAŁ! potem nie czytał bodajże karty SIM, jak wiadomo przy włączeniu aparatu się zawieszał, następnie chciałem zrobić jakąś superkombinację by służył jako odtwarzacz w aucie [Daewoo Tico] bo jeszcze wtedy radioodtwarzacza nie miałem i przez diody, jak się okazało za słaba wydajność prądowa, nie wytrzymały i porobiły zwarcia, telefon zamiast 4v dostał więcej i na tym ta historia się skończyła.
Jeśli dba się o telefon, nosi się go osobno, naprawia wszystko na bieżąco, to ma obowiązek działać do tej właśnie pory i o wiele dłużej, no ale niestety, jest to 7 latek, ja już z nim dawno zaprzestałem działalność, bo w tej chwili oferta smartfon'ów wypiera takie coś jak ten model, skoro jest wadliwy, jest po prostu nie przydatny, ludzie jak go mają to jeszcze go mają z oczekiwaniem na nowy np. z umowy. Użytkownicy dzielą się na 3 grupy jak dla mnie: na tych co chcą mieć wszystko i najnowszy gadżet-telefon-smartfon, na tych, którym jest potrzebny tylko do dzwonienia i ewentualnie do odesłania sms'a z życzeniami świątecznymi, dodatkowo przez kogoś innego oraz kolekcjonerów. No i tak jak pisałem, jak ktoś ten telefon jeszcze ma, to zapewne ma zamiar zmienić i albo go wyrzuci, albo da do zabawy, albo jeszcze ktoś mu go kupi w komisie, jeśli będzie bardziej kumaty, sprzeda na portalu aukcyjnym/ogłoszeniowym, a inna część tych tel trafi do takich sentymentalistów jak ja :) Będzie leżał, ale nie zostanie na pewno wyrzucony, do tego w całości.
Poza tym lepiej oddać go mi niż wyrzucać np. do lasu, bo można mieć przez to problem, ale tylko ostrzegam.
OGÓŁEM stawiam mu "wrażenie" pozytywne.
Ale wykład no:) W końcu miałem kilka tych tel jako swoje i kilka w naprawie to wiem o nim więcej niż wy :D Pzdr, ClubX