R E K L A M A

Xiaomi Mi 8 Pro
Testy

Ach ten tył...!

Wyświetlacz

Czar pryska, gdy odwrócimy telefon i spojrzymy na przód. Smutna, ciemna tafla. Gdy ekran rozbłyśnie - nie będzie lepiej, bo dostrzeżemy duży notch i niewiele węższą ramkę u dołu. OK, wszystko jest w porządku, ale nie tak ładnie, jak na tyle. Jest bardzo zwyczajnie.

A skoro już wspomniałem o ekranie - to wyświetlacz Xiaomi Mi 8 Pro jest dobry, tak samo zresztą, jak w Mi 8. AMOLED o porządnym kontraście, ostrości czy odwzorowaniu barw. Poza notchem, trudno doszukać się czegoś do skrytykowania.

Ekran sprawdza się zarówno w słoneczne dni, jak i w nocy, poziomy jasności dobrano prawidłowo. Mamy też ochronę wzroku przed niebieskim światłem (także zautomatyzowaną) i możliwość regulacji intensywności i temperatury barw. Panel dotykowy działa jak należy, nie ma też problemu z polaryzacją - matryca "współpracuje" z dowolnymi okularami. Gdyby nie ten notch... Czemu mi tak zawadza - już wam zdradzam.

Interfejs

Dlaczego tak "uczepiłem" się nieszczęsnego wycięcia w ekranie? Powód jest prosty. Odpowiada on za jedną z cech interfejsu, która irytowała mnie już w przypadku Mi 8, a tu - została powtórzona.

Obecność wcięcia powoduje, że telefon nie pokazuje na górnym pasku żadnych ikon powiadomień. By sprawdzić, co przeoczyliśmy, musimy odblokować telefon i rozwinąć pasek powiadomień. Jest tu co prawda funkcja Always-on-display, ale niewiele pomaga, bowiem także nie pokazuje ikon. A dioda powiadomień jest tu tylko marną pociechą...

Na szczęście jest to jedyny element interfejsu, za który ganiłbym ten telefon. Reszta - jest w porządku. Mamy tu MIUI - ostatnio nadeszła nawet aktualizacja do MIUI 10. Użytkownicy zaznajomieni z tym interfejsem, poczują się jak w domu, zaś ci, który dopiero zaczynają przygodę z nakładką Xiaomi, raczej nie będą zagubieni.

Interfejs ma płaską formę - bez zasobnika aplikacji. Ikony prezentowane są na kolejnych ekranach i oczywiście można je pogrupować w foldery. Z ciekawostek - wyróżniłbym nawigację za pomocą gestów. To wygodne, choć wymagające przyzwyczajenia rozwiązanie.

Ja - po początkowych oporach - przyzwyczaiłem się do niego do tego stopnia, że sięgając po inny telefon, odruchowo próbowałem stosować na nim gesty z MIUI. Dla tradycjonalistów - pozostawiono oczywiście opcję włączenia wirtualnych przycisków na ekranie, nie zapomniano też o możliwości zamaskowania notcha poprzez przyciemnienie przestrzeni po jego bokach.

W systemie mamy również "pływający klawisz" ułatwiający nawigację, jest też tryb obsługi jedną ręką oraz możliwość dzielenia ekranu. Jest również możliwość wybudzania ekranu podwójnym stuknięciem, jak i zmiany motywu graficznego interfejsu. Można też dość szeroko spersonalizować dźwięki oraz sklonować niektóre aplikacje - by móc korzystać z różnych kont użytkownika, z osobną ikoną dla każdego.

Ponadto, możemy przypisać skróty różnym sekwencjom naciskania przycisków telefonu (przy użyciu gestów mamy ich niestety mniej), MIUI oferuje ponadto "drugą przestrzeń" - czyli miejsce na nasze sekretne pliki i apki. Xiaomi oferuje jeszcze własną chmurę, gdzie można eksportować np. kontakty czy zdjęcia.

Nie ma tu zbyt wiele aplikacji dodatkowych - niemniej Xiaomi dorzuca trochę od siebie. Wśród firmowych dodatków mamy m.in. możliwość nagrywania tego, co robimy na ekranie, skaner QR czy wizytówek, kompas oraz miDrop do udostępniania plików innym urządzeniom z tą aplikacją. Xiaomi dorzuca ponadto własną przeglądarkę internetową, notesik, zegar czy odtwarzacz muzyczny.

Mamy ponadto fabryczną "pogodynkę", menedżer plików czy aplikację do konserwacji systemu. Co ważne - wśród preinstalowanych aplikacji nie ma śmieci, ale w niektórych - np. wspomnianym programie "sprzątającym" czy odtwarzaczu - pojawiają się nienachalne reklamy. Na szczęście nie ma wśród nich agresywnych, wyskakujących okienek. Niektóre dodatki - jak np. skrót do społeczności MIUI - można odinstalować.

materiał własny

Opublikowane:
Autor: Adam Łukowski

Ten artykuł skomentowano już 1 raz.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 1.
0,0% 
 0,0% 
 100,0% 
jasiek
Tył może i ładny, ale przedni panel to chyba jeden z najbrzydszych obok pixela 3XL.
Brak jacka i powiadomień, oraz ten paskudny notch skreśla ten telefon na starcie.
No i czytnik w ekranie, zbędny bajer zwłaszcza gdy na pasie startowym pod ekranem jest na niego miejsce.
W 80% przypadków muzyki i filmów słucham na zestawie BT jednak w domu, w łóżku wole podpiąć zwykle przewodowe słuchawki
.173.32.212 | 13 Dec 2018, 11:12