R E K L A M A

TP-Link Neffos C9
Testy

Opublikowane:

Niedrogi model dla cierpliwych

Opakowanie i akcesoria

Smartfon zapakowany jest w dość duże pudełko w którym, oprócz Neffosa C9, znalazła się sieciowa ładowarka 5V-2A, kabel microUSB-USB do ładowania i transferu danych, douszne słuchawki z mikrofonem i pilotem, z przyciskami do odbierania rozmów i regulowania głośności, a także narzędzie do otwierania szufladki na karty SIM i SD oraz trochę papierowej dokumentacji.


Budowa i ekran

Wizualnie telefon może się podobać. To prosta konstrukcja o mało wyszukanym designie i stonowanej kolorystyce, opierająca się na tworzywie sztucznym i szkle 2.5D. Z frontu obudowa jest biała, na tylnym panelu zaś jasnoszara. Całość jest poręczna i wygodna.


Na froncie znalazł się ekran IPS o przekątnej 5,99-cala i rozdzielczości HD+, czyli 720x1440 pikseli. Na plus zasługuje fakt, że zastosowano tu wydłużone proporcje (18:9), jednak smartfon wiele by zyskał, gdyby jego rozdzielczość była nieco wyższa. W tym przypadku gęstość upakowania pikseli nie osiąga nawet 300 pikseli na cal - co oznacza, że gdy się dobrze przyjrzymy, możemy wypatrzyć gołym okiem pojedyncze piksele. Ale na co dzień to nie przeszkadza, a ekran sprawdza się podczas surfowania po internecie czy oglądania multimediów. No i pamiętajmy, że mamy do czynienia z telefonem za 500 złotych.

Do kolorów nie mam większych uwag, choć chciałabym, żeby była możliwość konfigurowania nasycenia kolorów lub balansu bieli w ustawieniach. Nie zabrakło natomiast filtra światła niebieskiego. Minimalny poziom jasności jest odpowiedni, jednak maksymalny nie jest szczególnie imponujący i w pełnym słońcu miałam problemy z dojrzeniem tego, co dzieje się na ekranie.


Ekran to oczywiście nie jedyny element na frontowym panelu. Otoczony jest cienką czarną obwódką oraz białą ramką, stanowiącą część obudowy. Całość przykrywa warstwa szkła 2.5D. Szkoda, że producent nie pokusił się o naklejenie folii na ekran ani dodanie jej w zestawie. Na dolnej ramce umieszczono tylko nazwę serii. Znacznie ciekawej dzieje się na ramce górnej, gdzie producent umieścił frontowy aparat wraz z diodą doświetlającą, czujniki, diodę powiadomień oraz głośnik, który służy jednocześnie jako głośnik rozmów oraz głośnik zewnętrzny.


Tylny panel wykonany jest ze zmatowionego plastiku w jasnoszarym kolorze. Ma zaokrąglone narożniki i mieści typowe elementy, których spodziewalibyśmy się w smartfonie: pojedynczy aparat wraz z diodą doświetlającą (na lekko wystającym module), lekko wklęsły, okrągły skaner linii papilarnych, a także nadrukowane logo producenta i serii oraz oznaczenia i certyfikacje. Obudowa nie ma tendencji do ślizgania się i nie widać na niej zabrudzeń.

Aparat zostanie bliżej scharakteryzowany w dalszej części tekstu, warto natomiast zwrócić uwagę ma skaner linii papilarnych, stanowiący, obok rozpoznawania twarzy, jedno z zabezpieczeń biometrycznych telefonu. W praktyce jego działanie często okazywało się irytujące, palec trzeba było nieraz wielokrotnie przykładać do czytnika, zdarzały się błędne odczyty, a cały proces trwa zdecydowanie długo. Również dość wolno trwa korzystanie z drugiej metody identyfikacji - rozpoznania twarzy. Po pierwsze potrzebuje optymalnych warunków oświetlenia i najlepiej pozostawania w bezruchu. A jak już zadziała, to naprawdę wolno odblokowuje ekran - trwa to nawet 4-5 sekund.


Na górnej krawędzi znalazło się uniwersalne gniazdo słuchawkowe, na dolnej zaś otwór mikrofonu oraz port microUSB. Po lewej stronie zauważycie tackę na karty SIM i microSD, w której znajdują się łącznie trzy sloty - na dwie karty SIM w rozmiarze nano oraz na kartę pamięci microSD. Po prawej stronie umieszczono natomiast fizyczne klawisze: jedną belkę z regulacją głośności i pojedynczy klawisz włącznika/blokady ekranu.


Materiał własny

Opublikowane:
Autor: Jolanta Szczepaniak

Ten artykuł skomentowano już 1 raz.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 1.
0,0% 
 0,0% 
 100,0% 
john;
W plusach napisała Pani rozdzielczość ekranu, jednak w wadach rozdzielczość ekranu również się znalazła. To jak to w końcu jest z tą rozdzielczością?
Nie będę wypowiadał się za autorkę, która napisała: "Na plus zasługuje fakt, że zastosowano tu wydłużone proporcje (18:9), jednak smartfon wiele by zyskał, gdyby jego rozdzielczość była nieco wyższa." - czyli chodziło jej zapewne o proporcje na plus i rozdzielczość na minus. Ale co ja tam wiem. (jf)
.205.252.192 | 02 Feb 2019, 22:02