R E K L A M A

Sanso X
Opinie użytkowników

Wszystkich opinii: 4. Pokazuję od 1 do 4.
25,0% 
 0,0% 
 75,0% 
Domino
Do Bubu: co ty bredzisz? Mgsmarena bla bla, czerwone napisy, bo nieoficjalne dane bla bla. Dla mnie mgsm to synonim tylko oficjalnych i sprawdzonych informacji, a nie czerwonych napisów, jak za komuny. Skończ już. Btw - telefon niezły ten Senso. Ja jednak zostanę przy swoim Galaxy A70. :-)
Dzięki, staramy się, ale nie chcemy naprawdę wprowadzać antagonizmów między użytkownikami. Peace - proszę. To naprawdę nie jest warte kłótni. Pozdrawiam. (jf)
.173.240.133 | 16 Jul 2019, 09:07
Bubu
(jf) dzięki za rzeczową odpowiedź. Nawet mi się nie dostało :D Oki, jakieś zmiany jednak nastały. Czyli właściwie można już zmienić nazwę na mgsmarena ;) W każdym razie mam pewną sugestię w związku z tym, która pozwoli uniknąć zamieszania. Obecnie patrząc na kartę danego telefonu niespecjalnie możemy odróżnić przypadki rzeczywiście istniejących urządzeń od takich właśnie jak tu mamy do czynienia z tym Sanso X. Podsuwam zatem taki oto pomysł. W tych bardziej podejrzanych, 'plotkowych' lub ciężkich do zweryfikowania modeli zamieszczać jakiś widoczny, np. czerwony napis przy modelu albo znak wodny na zdjęciu głównym z informacją w stylu: 'Dane Nieoficjalne', 'Info Nieweryfikowalne', 'Specyfikacja Przedprodukcyjna', 'Zwykła Plotka, Ale Fajny Jest' lub coś w tym rodzaju. Na pewno pomogłoby to uniknąć zamieszania w głowach czytelników.
Nadal bardzo staram się nie dodawać smartfonów, o których nie mam informacji z rzetelnych źródeł + choć jeden render czy zdjęcie. Tutaj mam potwierdzenie od producenta. Sądzę, że to jeszcze nie jest poziom anglojęzycznej konkurencji, która podaje niepotwierdzone dane nieistniejących w momencie publikacji smartfonów, a później naprędce je zmienia - dzięki temu to nadal oni bywają na szczycie wyszukiwarek, a nie my. W przypadkach naprawdę wątpliwych zamieszczam adnotację w info dodatkowym: "wstępna, nieoficjalna specyfikacja". Dodatkowo na Twoją jedną uzasadniona uwagę z krytyką mam kilkanaście z pretensjami, że nie ma u nas jakiegoś modelu, a "przecież on już jest", bo anglojęzyczna konkurencja podaje dane. Zapewne istnieje jakiś kompromis, ale - zakładając, że chcemy w ogóle jeszcze funkcjonować na rynku - ja go nie znam. Pozdrawiam. (jf)
.205.198.130 | 10 Jul 2019, 18:07

Bubu
Jacku, oj Jacku (jf)! Ileż to razy opieprz**eś komentujących, że mają się opierać na weryfikowalnych źródłach, najlepiej od producenta przy próbie polemiki co do informacji zawartych na karcie danego modelu a teraz sam zamieszczasz jakieś hinduskie wizje superwypas widmotelefonu, który nigdy nie powstanie. Nie to, żebym się jakoś szczególnie czepiał, ale jako wieloletni czytacz (i z rzadka pod różnymi nickami komentator) tego portalu, a już na pewno fan Twego sarkazmu w komentach, logiki to ja tu nie widzę.
Był parę lat temu taki projekt co się wielu ludziom spodobał o nazwie Saygus V2. Który zresztą do karty dodałeś na moją prośbę. Props :) Mi ten telefon spodobał się bardzo bardzo. Zapragnąłem go mieć i nawet kontaktowałem się z dzielnymi Amerykanami z Saygus próbując im wcisnąć swoją krwawicą naznaczoną kasę w zamian za V2. Niestety skończyło się tylko na pięknym, acz niezrealizowanym projekcie. Szkoda.
W wypadku tego Sanso X podejrzewam, że nawet nie chodzi o produkcję tego nawet na papierze zbyt dobrego telefonu tylko o zrobienie sobie popularki. Sam piszesz: "Znaleźli się na mGSM tylko dlatego, że deklarują wypuszczenie tego X-a z aparatem pod powierzchnią wyświetlacza". Od kiedy na karcie mgsm lądują telefony na podstawie ploteczek? Uprzejmie proszę o zachowanie dotychczasowej formy i nie zamienianie się w Techpudelka. No chyba, że nie zauważyłem zmian w linii redakcyjnej. Zatem teraz zakładam zbroję i czekam na odpowiedź. Także wiesz... Wal śmiało. Ustoję może.


To trochę nie tak. Błędy w specyfikacjach dotyczą wszystkich producentów, również tych dużych. Duzi do tego prowadzą stałą politykę dezinformacyjną produkując poszczególne modele w wielu wersjach - można tłumaczyć oczywiście, że to skutek uboczny przemyślanej polityki marketingowej, ale jakby tego nie nazywać, pozostaje dezinformacją. Wiele małych chińskich firm, których smartfony kupowane są w Polsce również przekłamuje specyfikacje - to stała metoda. Innymi słowy: moim zadaniem tutaj jest próba odkłamywania, porządkowania w oparciu o jak najbardziej wiarygodne źródła. Udaje się lepiej lub gorzej. Nie mam tu niestety sztabu oddanych mi do pomocy kompetentnych ludzi o wysokich kwalifikacjach w dziedzinie researchingu.

Indie to nadal rynek wschodzący. Sprzedają chińskie produkcje, mając mniejszy lub nieco większy wpływ na końcowe konfiguracje. Nikt nie zabroni bogatemu Hindusowi sprzedawania najbardziej zaawansowanych chińskich konstrukcji. - Albo takich, które wyglądają na najbardziej zaawansowane. Ten Hindus w ogóle nie sprzedaje online - wolno mu. Trudno zweryfikować jakąkolwiek specyfikację jego telefonów inaczej niż na stronie producenta. W tym konkretnym wypadku podaję w dobrej wierze taką specyfikację, jaką podaje producent na swoich kontach w sieciach społecznościowych. Ni mniej, ni więcej. Podobne rzeczy robię w przypadku wszystkich innych marek. Jeszcze dwa lata temu prawdopodobnie poczekałbym na wypuszczenie telefonu na rynek. Dziś nie mogę. Konkurencja w branży jest taka, jaka jest. Kto nie utrzymuje się na powierzchni - idzie pod wodę. W aktualnościach dawnego mGSM.pl nie ma plotek; wyłącznie informacje prasowe, ale czasy się zmieniły, a mnie się to nie podoba. I co z tego? Nie mogę nie zamieścić opublikowanej przez producenta specyfikacji smartfona, o którym piszą, że jako pierwszy na rynku będzie miał aparat pod powierzchnią wyświetlacza. Zaleta jest taka, że - nawet jeśli podają błędne dane - nikt u nas go nie kupi i nie da oszukać.

Moje ostrzeżenie wynika z troski, by nikt się nie nabrał, nie robił sobie fałszywych nadziei. Takie same ostrzeżenia trafiają się w innych moich komentarzach do komentarzy użytkowników pod innymi markami. Wiem kto kupuje najtańsze, mało wydajne i awaryjne komponenty. Z drugiej strony pisanie o tym wprost może być uznane za oszczerstwo, a ja staram się nie narażać firmy na pozwy.

- A zatem raz jeszcze: firma istnieje, ma na stronie w specyfikacjach przynajmniej 2 inne modele z zaskakującymi konfiguracjami, specyfikacja została co prawda opublikowana przez serwis branżowy, ale serwis twierdzący, że dane pochodzą od producenta. Sam producent podlinkował artykuł zarówno na swoim koncie FB, jak i na Twitterze. Zapewne masz rację, że nawet jeśli model się ukaże, będzie miał gorszą specyfikację. Moja decyzja o publikacji danych jest kompromisem pomiędzy dbałością o fakty i dobrem tego serwisu. Staram się być uczciwy i sprawić, by mGSM.pl pozostawało na powierzchni. Przyjmuję w tym wypadku krytykę na klatę, bo ją rozumiem i się z nią zgadzam. Funkcjonuję po prostu w realiach, które zmuszają do takich kompromisów. Pozdrawiam. (jf)
.99.143.19 | 10 Jul 2019, 02:07
Agresor
Co to za nowa firma? Z jakiego kraju? Będzie to to w Polsce dostępne?
Indyjska, z Indii, raczej nie będzie. W ogóle raczej nie będzie, bo o ile wiem nie mają sprzedaży online i prawdopodobnie wszystkich certyfikatów niezbędnych do sprzedaży w Europie. Na stronie każdy może sobie oczywiście napisać: CE - to do niczego nie zobowiązuje. Nie ma sensownego sposobu, żeby potwierdzić ich specyfikacje - proszę o tym pamiętać. Znaleźli się na mGSM tylko dlatego, że deklarują wypuszczenie tego X-a z aparatem pod powierzchnią wyświetlacza. (jf)
.0.12.99 | 09 Jul 2019, 12:07
Wszystkich opinii: 4. Pokazuję od 1 do 4.