R E K L A M A

Nokia N8
Testy

Opublikowane:

Terminal do świata rozrywki

Coraz trudniej dostrzec mi telefon we współczesnych komórkach. Coraz częściej widzę terminal do komunikacji internetowej. Taka właśnie jest nowa Nokia N8. Owszem, można z niej zadzwonić, lecz dziś chodzi chyba bardziej o mobilną rozrywkę i komunikację w globalnej sieci.

Ciekawy terminal do mobilnej rozrywki. Choć ma pakiet biurowy, nie wyobrażam sobie pracować na kombajnie, który ma wzmocniony silnik graficzny i kilka fajnych gier. Jedyną słabą stroną jest bateria. Olbrzymią zaletą systemu - stabilność.

Jest gruba i ciężka. I piękna. - Tylko jak do niej wsadzić kartę SIM? - zastanawiałem się, oglądając masywną, metalową konstrukcję obudowy, której elementy skręcone są dwiema maleńkimi śrubami. Z premedytacją nie napiszę, ile czasu zajęło mi odkrycie dwóch gniazd - na kartę SIM i microSD ulokowanych na lewym boku telefonu, bo śmialibyście się tydzień.

Dwie zaślepki skrywające dostęp do gniazd pomyliłem z przyciskami regulacji głośności, które konstruktorzy Nokii - co bardzo przypadło mi do gustu - zamieścili na prawym boku. Rozwiązanie pozwala wygodnie zarządzać siłą głosu w słuchawce palcem wskazującym i serdecznym, a nie kciukiem, jak jest w większości telefonów. Za to rozwiązanie N8 złapała u mnie pierwszego dużego plusa.

Doliczyłem do siedmiu

Terminal zaskoczył mnie szybkim rozruchem systemu. Czytając literaturę na temat tego urządzenia i jego możliwości, byłem przekonany, że zaawansowany smartfon będzie się ślimaczyć po wciśnięciu przycisku z symbolem "Power". Skucha. Doliczyłem do siedmiu i telefon zameldował mi, że jest gotowy do pracy. Niektórym kombajnom proces ten zajmuje nawet pół minuty. N8 kilka sekund. Zapalonych optymistów uspokajam, że stan rzeczy zmienia się, gdy tylko zaczniemy używać nowej Nokii. Rozumiem przez to instalowanie nowych aplikacji i aktywne korzystanie z multimediów.

Ciężko nie zauważyć wystającej z pleców telefonu optyki Carl Zeiss, jaka wspiera potężną 12-megapikselową matrycę. Gdy przyglądałem się tylnej części telefonu, do złudzenia przypominała mi ona cyfrowy kompakt - zarówno z wyglądu, jak i działania, o czym dalej.

Kilka słów o porcie miniHDMI, jaki konstruktorzy Nokii zdecydowali się zamieścić w górnej części telefonu pomiędzy przyciskiem "Power" i gniazdem słuchawkowym mini-jack. Przy pierwszej próbie zdjęcia zaślepki zabezpieczającej gniazdo w tym standardzie prawie udało mi się ją urwać. Zalecam ostrożność, wszak solidnie przylega do ścianek gniazda. Zaletą takiej ciasnoty jest szczelność. Bez stresu można więc rozmawiać przez telefon, gdy pada deszcz. Zwarta, nierozbieralna aluminiowa obudowa została dobrze uszczelniona przed wodą i kurzem.

N8 jest pierwszym smartfonem, który działa pod kontrolą systemu Symbian3, z którym Nokia wiąże spore nadzieje. Wszystkich zniecierpliwionych uspokajam - nowy OS nie powala na kolana. Nie ma rewelacji w interfejsie i nowości. Po odpaleniu menu miałem wręcz wrażenie, że to stary, poczciwy S60 w wersji 5.

Interfejs użytkownika jest prosty. Zaczynamy od ekranu głównego, na którym znajduje się osiem ikon skrótów do najpopularniejszych zdaniem producenta funkcji, takich jak telefonowanie, książka adresowa, mapy, sklep OVI, ustawienia telefonu, przeglądarka internetowa, przeglądarka zdjęć i klient poczty. Pod ikonkami trzy pasy aktywności użytkownika. Na pierwszym definiujemy cztery najważniejsze kontakty. Średnio szczęśliwe rozwiązanie, które szybko w ustawieniach zlikwidowałem z ekranu głównego, gdyż małe ikonki bardzo często były przyczyną omyłkowych połączeń telefonicznych. Trzeci pasek aktywności na ekranie to kalendarz.

Warto wspomnieć, że każdy element ekranu można dowolnie edytować w ustawieniach, a interfejs użytkownika składa się z trzech pulpitów, pomiędzy którymi przełączamy się, przesuwając palcem po ekranie. 3,5-calowy wyświetlacz AMOLED jest dobrze czytelny nawet w dużym nasłonecznieniu i zadowalająco reaguje na dotyk ikon. Nie miałem zastrzeżeń także do wielkości klawiszy ekranowej klawiatury QWERTY.

Wreszcie stabilny system

Symbian3 jest bystry i nie ślimaczy się do czasu, aż nie zapchamy go dodatkowymi aplikacjami, które możemy pobrać z platformy OVI. Telefon jest wielozadaniowy, co znaczy, że aplikacje, które uaktywnimy, mogą pracować w tle - jak choćby widoczna w drugim pasie aktywności głównego ekranu aplikacja Facebooka. Kiedy uruchomimy jeszcze kilka z wielu programów dostępnych w menu, szybko dostrzeżemy, że system zwolnił i wydawałoby się spory, bo 700-megahercowy procesorek telefonu dostaje zadyszki. Co ciekawe - ani razu podczas tygodniowego testu system nie wyłożył mi się, machając białą flagą.

Jeśli zwalnia, wystarczy aktywować podgląd aktywnych aplikacji poprzez dwukrotne kliknięcie przycisku menu - tuż pod ekranem, a następnie pozamykać aktywne aplikacje, które działają w tle. Po tym prostym zabiegu natychmiast przychodzi ulga.

Najbardziej denerwujące jest przełożenie obciążenia systemu na pracę klawiatury ekranowej. Nie da się wówczas sprawnie redagować treści wiadomości, bo klawiatura działa z opóźnieniem. Szkoda, że wspomniany menedżer aktywnych programów nie wyświetla kilku ikon aplikacji, lecz miniaturki ekranów, i to pojedynczo. Trzeba przewijać je palcem w maleńkim okienku, a wygodniej byłoby kliknąć miniaturę ikony, by ją wyłączyć. Są to jednak drobiazgi.

Najważniejsze, że system pracuje stabilnie, bo wielu użytkowników poprzednich modeli - N95 i N97 miało o to do producenta wiele zastrzeżeń. Podczas testu nie udało mi się "powiesić" N8. Starałem się bardzo, uruchamiając wszystkie możliwe kanały komunikacji mobilnej, włączając wszystkie możliwe aplikacje, które miałem zainstalowane w systemie. System jedynie koszmarnie zwolnił, lecz nie poległ. Duży plus!

Ultrakomunikatywna

Kilka słów o interfejsach, dzięki którym możemy skomunikować N8 z innymi urządzeniami. Jest ich sporo. Od standardowego, nokiowego gniazdka ładowarki, które - jak się okazało - jest najważniejszym gniazdem; użytkownik ma do dyspozycji gniazdko microUSB, które podobno także może służyć do ładowania, choć, niestety, nie udało mi się odkryć, w jaki sposób. Jest także miniHDMI oraz różne złączki, jakie znajdziecie w pudełku z telefonem, które pozwolą Wam podpiąć terminal np. do projektora cyfrowego.

Spore zdziwienie zapanowało na twarzach moich gości, kiedy prezentowałem im zdjęcia, które zrobiłem aparatem podczas słonecznego spaceru z żoną po moim ukochanym Julianowie. Byli w szoku z powodu jakości zdjęć perfekcyjnie oddających kontrast między moją brzydotą i pięknem kobiety, która zdecydowała się ze mną żyć.

Melomanów ucieszy fakt, że słuchawki w standardzie mini-jack z zestawu fabrycznego są naprawdę bardzo przyzwoite. Rewelacyjnie tłumią dźwięki z otoczenia i produkują naprawdę wysokiej jakości brzmienia. Na stałe zamontowano w nich pilota. Mało szczęśliwe rozwiązanie, bo pilota czuje się na kablu. Trochę waży. Nie wiem, dlaczego Nokia nie zdecydowała się na równie świetny zestaw słuchawkowy, jaki funkcjonował z modelami z serii Xpress Music, w którym to słuchawki od pilota można było odseparować. Ale... nie wybrzydzajmy. Audio N8 jest rewelacyjne i z pewnością melomani dostrzegą delikatność fortepianu Chopina i głębię basów w kawałkach drum'n'base.

Ponadto menu pozwala bardzo rzeczowo i przejrzyście zarządzać albumami zindeksowanymi na 16-gigabajtowym dysku Flash, jaki stanowi pamięć telefonu. Można ją rzecz jasna rozbudować o kolejne 32 gigabajty za pomocą karty microSD.

Terminal obsługuje Bluetooth w standardzie 3.0 oraz Wi-Fi, dzięki czemu możemy komunikować się z internetem. Co ważne, telefon możemy nauczyć zapamiętywać zaprzyjaźnione sieci Wi-Fi, co jest przydatne, gdy poruszamy się po mieście lub centrum handlowym. Z interfejsowych ciekawostek - N8 wyposażono w wbudowany nadajnik FM. Tak, tak - nadajnik... Puśćcie wodze fantazji, do czego by Wam się przydał.

Fotograficzny gigant

No dobrze! Czas na moją ulubioną część. Aparat fotograficzny, który... Ech, jakże ciężko tak publicznie przeprosić za drwinę z napisu "12 MP AF", który zdobi optykę aparatu. Biję się w piersi, bo drwiłem niesłusznie. I więcej nie zamierzam Wam już pisać, że jeśli coś służy do telefonowania, nie powinno się tym robić zdjęć. Technologia gna i jest dokładnie inaczej.

N8 jest rewelacyjny do zabawy w fotografię. Dużą matrycę uzupełnia jasna optyka nie byle jakiej firmy, bo mowa o Carl Zeiss. Dioda doświetla autofocus, zaś za doświetlenie całej kompozycji odpowiada przyzwoita ksenonowa lampa błyskowa. Praca aparatu z aktywną lampą trochę opóźnia spust migawki i reakcję fotografa na sytuację. Co najważniejsze, na zdjęciach w rozdzielczości 4000x3000 pikseli ze standardową jakością 250 DPI nie ma ziarna. Kolory są naturalnie nasycone, a autofocus działa naprawdę błyskawicznie. Z aktywną lampą błyskową musi trochę "pomyśleć" przed spustem migawki. Bardzo ciekawą opcją jest możliwość manualnego ustawienia kontrastu przed wykonaniem zdjęcia. Pozwala to na oszczędzenie czasu przy obróbce zdjęć z danego planu. Jedyną wadą aparatu jest to, że stosunkowo długo wybudza się do trybu aktywności z trybu uśpienia. Jeśli więc odłożymy go na stół, bo nic ciekawego się nie dzieje, a nagle będziemy chcieli zrobić szybko zdjęcie, to nam się to nie uda. Trzy sekundy muszą minąć, nim matryca będzie zdolna zarejestrować nowy obraz. Minus!

Schowaj telewizor do kieszeni

W testowym egzemplarzu, który trafił do naszej redakcji, fabrycznie zainstalowana była aplikacja Ipla, która aktywnie testowana na działce przyczyniła się do pożarcia 35 złotych z mojego konta pre-paid. Mobilna Ipla zapewnia dostęp do bogatej bazy plików VOD (wideo na życzenie), takich telewizji jak Polsat, Polsat News i wiele innych. Ponadto N8 otwiera pliki zapisane w formacie DivX czy Flash. Nie udało mi się połączyć telefonu z pendrive?em. Producent zapewnia, że terminal obsługuje technologię USB on-the-go, dzięki której możliwe jest skomunikowanie przenośnych źródeł pamięci, a testowana Nokia przejmuje wówczas rolę komputera czytającego np. pendrive jako dysk. Widocznie miałem pecha.

Dane mi zaś było zobaczyć piękno nagrań wideo w jakości HD. 30 klatek na sekundę ucina dyskusję wideoamatorów o kiepskiej jakości nagrań. Są one płynne. Zero cięć. Można się pobawić, zwłaszcza że producent dołożył proste oprogramowanie do montażu filmów wideo, z którym poradzi sobie nawet dzieciak.

Nadgorliwość Wi-Fi

Podczas testu denerwował mnie brak spójności w komunikacji różnych aplikacji z internetem. Każdy program w inny sposób korzystał z takiego dostępu. Po kliknięciu w ikonę OVI lub w ikonkę przeglądarki WWW, automatycznie telefon meldował, że usiłuje się połączyć przez Wi-Fi. I nieważne, że wskazywałem w ustawieniach, że chciałbym łączyć się po usłudze operatora. Nie! Najpierw musiałem dowiedzieć się od telefonu, że w lesie oddalonym o 42 kilometry od Łodzi nie ma dostępnych sieci Wi-Fi:))) Dopiero później N8 łaskawie korzystała z infrastruktury GSM.

A skoro jesteśmy przy komunikacji z globalną wioską, to N8 potrafi "pociągnąć" dane z prędkością maksymalną 10,2 Mb/s. Producent chwali się, że w standardzie HSUPA terminal wysyła dane z prędkością do 2 MB/s. Wierzę, wszak choć nie robiłem pomiaru prędkości, to szybkość, z jaką zeszła forsa z mojej karty pre-paid, doprawdy była imponująca i przekładała się na aktywność w sieci...

Więcej prądu!

Dobra zabawa musi kosztować. Jak w większości zaawansowanych smartfonów, płacimy energią. N8 z wyświetlaczem w technologii AMOLED to bardzo prądożerna zabawka. Bateria telefonu ustawionego w trybie oszczędzania energii wytrzymała dwie i pół doby. To dobry wynik. Jednak na pełnych obrotach - przy wszystkich aktywnych formach łączności bezprzewodowej i zajeżdżaniu procesora, telefon pożył... 7 godzin.

Byłbym zapomniał. N8 pozwala telefonować, a nawet realizować połączenia wideo. O SMS-owaniu i MMS-ach nie wspomnę...

Artykuł pochodzi z miesięcznika Mobile Internet

Autor:
Wojciech Andrzejewski
Ten artykuł skomentowano już 8 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 8.
75,0% 
 12,5% 
 12,5% 
marunia
Czemu tak usilnie uzywacie slowa terminal? "Czesc Tomek, widziales moj nowy terminal?" :E
.opera-mini.net | 18 May 2014, 17:05
Dragos21
Mam przyjemność posiadać ten model od ponad pół roku. Co do aparatu to można mu tylko zarzucić, że nie kręci filmów w FHD ale HD wystarcza w zupełności. Ja korzystam z telefonu dość aktywnie, sporo smsów, muzyki, drobnych gierek (np. ninja fruit) i bateria wytrzymuje spokojnie 3,4 dni. Czasem spada do 2 dni jak gram godzinami lub pół dnia słucham muzy, której jakość jest rewelacyjna. Gorąco polecam ten telefon osobom, które wykorzystują telefon do neta, muzy, sms, dzwonienia a nie do grania. Wykrywa pendrive'y, inne telefony. W zestawie są przejściówki na HDMI i usb przez, które możemy podpiąć klawiaturę lub myszkę i jej używać do obsługi.
Telefon jest bardzo dobrze wykonany, nie trzeba się martwić o zawieszki bo ich nie ma a w razie czego wystarczy przytrzymać power przez 8 sekund o czym nie wiele osób nie wie lub nie chce wiedzieć.
.182.98.67.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl | 28 Mar 2013, 17:03

Mati94
"Byli w szoku z powodu jakości zdjęć perfekcyjnie oddających kontrast między moją brzydotą i pięknem kobiety, która zdecydowała się ze mną żyć."
Bardzo lubię wasze testy i opinie :)
A co do noki n8 zdecyduje się ją kupić ;)
.adsl.inetia.pl | 09 Jul 2011, 12:07
Ark
Frodo8D - Tak, za każdym radiem się połączysz.
.aster.pl | 23 Jun 2011, 23:06

Frodo8D
Wbudowany nadajnik FM mozna wykorzystac w samochodzie do sluchania mp3 z telefonu na radiu w samochodzie ??
.inowroclaw.mm.pl | 04 Jun 2011, 08:06
jarrek
Zauważam, że długość użytkowania na baterii jest bardzo mała w porównaniu do Nokii E52. Jednak nie kupię N8, za krótko trzyma bateria.
.238.157.210 | 22 Mar 2011, 16:03
bak
Witam. Posiadam telefon od około trzech miesięcy. Jestem z niego bardzo zadowolony. Z tym opóźnianiem to, kto podczas normalnego funkcjonowania telefonu włącza wszystkie funkcje? ale do testów trzeba sprawdzić. Dla mnie miłe zaskoczenie na plus.
.108.82.56.dolnet.pl | 07 Mar 2011, 15:03
Grzybiarz
To dobrze, że pyta o WiFi redaktorze. Po co ma cię operator kroić z kasy za internet GSM skoro sobie możesz w Makdonaldzie* poserfować za darmo:)
*- więcej ludzi chodzi do Makdonalda niż do lasu (przynajmiej takich co mają szpanerskie telefony)
Pozdrawiam
.244.156.72.ip4.tnp.pl | 14 Feb 2011, 14:02