R E K L A M A

Nokia 7.1 Dual SIM
Testy

Opublikowane:

Kusi wyglądem, ekranem i Androidem One

Nokia 7.1 ma wiele atutów, które mogą przyciągnąć kupujących. To między innymi czysty Android, świetne wykonanie, elegancki wygląd i ekran obsługujący HDR10. A co się może nie spodobać?

Nokia 7.1
Nokia 7.1
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl

Nokia 7.1 zadebiutowała jesienią i jest pierwszym urządzeniem firmy, które wyposażone zostało w panel PureDisplay. Poza tym wygląda jak urządzenie ze znacznie wyższej półki, może liczyć na szybkie aktualizacje oprogramowania i całkiem nieźle sprawdza się przy odtwarzaniu multimediów oraz codziennej, komunikacyjno-internetowej eksploatacji. Gdyby jeszcze cena została nieco lepiej przemyślana, Nokia 7.1 mogłaby być hitem. Tymczasem szybki przegląd modeli konkurencji z analogicznej półki cenowej dobitnie pokazuje, że producenci za takie same pieniądze są w stanie zaoferować smartfony o większej wydajności, z mocniejszymi procesorami i większą liczbą gigabajtów pamięci. Przekonajcie się, jak prezentuje się średniopółkowa propozycja HMD na tle konkurencji i czym może nas zaskoczyć...


Spis treści



Opakowanie i akcesoria

Zawartość opakowania z Nokią 7.1 nie jest szczególnie bogata. Oprócz telefonu znajdziemy tu ładowarkę sieciową (5V-3A / 9V-2A / 12V-1,5A), kabel USB, prosty zestaw słuchawkowy - słuchawki douszne z mikrofonem, a także papierową instrukcję i szpilkę do otwierania tacki na karty SIM i microSD. Szkoda, że producent nie pokusił się o dołączenie silikonowego etui, dzięki któremu smartfon nie byłby tak śliski, a jego obudowa nie stanowiła magnesu dla odcisków palców.


Budowa i ekran

Jakość wykonania jest jedną z najważniejszych cech modelu Nokia 7.1 - tutaj mamy zgrabne połączenie hartowanego szkła oraz aluminium serii 6000 (obróbka CNC). Uwagę zwraca dbałość o wykończenie detali, przemyślana konstrukcja i ogólna ergonomia. Poświęćmy też chwilę na ramkę, którą - jak dowiadujemy się z materiałów producenta - poddano podwójnemu anodowaniu. Dotyk zimnego metalu daje poczucie obcowania z solidnym urządzeniem z wyższej półki, uwagę zwracają też ścięte krawędzie, ujawniające surowe aluminium, dodające błyszczące akcenty. Taki sam zabieg zastosowano wokół klawiszy i modułu z aparatem. Sama bryła jest solidna i się nie odkształca. Zdecydowanie pod względem wykonania i dbałości o szczegóły Nokia 7.1 to majstersztyk. Szkoda tylko, że zabrakło uszczelnienia obudowy przed pyłem i wodą czy zwiększoną odpornością na upadki. Na osłodę zostaje Gorilla Glass 3, wzmocnione szkło, które ochrania ekran.


Co do ekranu, zajmującego większą część frontowego panelu, mam nieco mieszane odczucia. Na papierze wygląda imponująco ma 5,8-calowy ekran PureDisplay o proporcjach 19:9 i rozdzielczości Full HD+ (1080 x 2280 pikseli). Wspiera tryb HDR10, dzięki czemu obraz odznacza się żywymi i nasyconymi kolorami, a smartfon może w locie poprawiać jakość obrazu i konwertować do HDR-u nawet te treści, które domyślnie nie zostały rejestrowane w tym standardzie. Nie wiem, czy faktycznie tak się dzieje - ale obraz prezentuje się bardzo dobrze.

Brakuje mi jednak trybu kalibracji kolorów czy zmiany balansu bieli - według mnie ekran idzie w stronę zimnych barw i w sumie podczas testowania tego modelu najwygodniej pracowało mi się z aktywnym filtrem światła niebieskiego.

Ekran w górnej części ma niewielkie wcięcie, mieszczące głośnik rozmów, frontowy aparat i czujniki, w dolnej zaś części frontowy panel zaanektowany został przez dość szeroką ramkę, na której widnieje logo marki. Pozornie wydaje się, że wcięcia nie można ukryć - na pierwszy rzut oka ani Android Oreo, ani Android Pie nie udostępniają takiej opcji. Ale jednak jest, tylko nieco bardziej ukryta - mianowicie pojawia się dopiero po uruchomieniu trybu programisty. Wtedy w menu "Opcje programistyczne" wystarczy zaznaczyć opcję "Pełna ramka", w której kolor tła paska stanu zostanie zmieniony na czarny.


Tylny panel to tafla szkła, które prezentuje się zgrabnie i elegancko, choć "cierpi" na tę samą przypadłość co inne smartfony ze szklanymi pleckami. Czyli jest śliski i przyciąga ślady palców. Nie przyciąga wzroku kolorystycznymi wariacjami, zachowuje ciemną elegancję.


Na centralnej osi umieszczono nieco wystający moduł z podwójnym aparatem i diodą doświetlającą, poniżej znalazł się skaner linii papilarnych, dalej logo Nokii w pionowej orientacji, bardziej subtelne logo programu AndroidOne oraz nadrukowane certyfikacje. Poszczególne elementy są zlokalizowane logicznie i ergonomicznie. Podczas korzystania z aparatu raczej nie wpakujemy przypadkiem palca w kadr, a palec wskazujący bez problemu sięgnie do czytnika. O tym, jak sprawuje się aparat, będzie później - w tym miejscu warto napisać kilka słów o pracy skanera linii papilarnych. Działa bezbłędnie, choć trochę brakuje mu do precyzji i szybkości czytników np. w smartfonach Huawei. Nie jest to jedyne biometryczne zabezpieczenie smartfona - w ramach zakładki SmartLock znajdziemy funkcję "Zaufana twarz" do rozpoznawanie twarzy.


Metalowa ramka ma ciemny kolor, choć ujawnia blask metalu na zeszlifowanych krawędziach. Miejscami jest poprzerywana paskami antenowymi. Umieszczono na niej typowe elementy, to znaczy port USB typu C, otwór mikrofonu i głośnik zewnętrzny na dolnej krawędzi, fizyczne przyciski po prawej stronie, tackę na karty SIM i microSD na lewym boki i wreszcie uniwersalne gniazdo słuchawkowe i dodatkowy mikrofon na górze.

System i aplikacje

Nokia 7.1 pracuje na czystej wersji systemu Android i należy do programu Android One. I wiadomo było, że szybko dostanie aktualizację - co nastąpiło już w połowie grudnia. Wtedy smartfon zasygnalizował, że czeka update systemu z Androidem 9 Pie wraz z grudniowymi łatkami bezpieczeństwa. Duży plus za aktualizację.

Czysty Android wiąże się zazwyczaj z brakiem dodatkowych modyfikacji (i ulepszeń) interfejsu oraz brakiem zbędnych, preinstalowanych aplikacji - w przypadku Nokii 7.1 znalazło się tylko kilka ikon powiązanych z operatorem Play.


Nie ma tu aż tak licznych modyfikacji i dodatkowych funkcji jak w smartfonach z firmowymi nakładkami. Ale czysty Android nie jest też ich kompletnie pozbawiony. Jest na przykład coś na kształt Always-on display - tutaj ma nazwę "ekran zgodny z otoczeniem". Dzięki niemu na wygaszonym panelu wyświetlane są powiadomienia. Wobec braku diody powiadomień lepiej mieć choć taką alternatywę.


Jest obsługa prostych gestów, takich jak obrócenie telefonu w celu odrzucenia połączenia czy podniesienie go w celu wyciszenia dzwonka. Personalizacja obejmuje zmianę tapet, widgetów czy kształtu ikon, jest tu też tryb ciemny, w którym tło menu aplikacji, paska skrótów i powiadomień i niektórych z podstawowych aplikacji jest ciemne - w przeciwieństwie do standardowego białego.


Dźwięk

Głośnik zewnętrzny znalazł się na dolnej krawędzi. Oferuje relatywnie głośny i czysty dźwięk - oczywiście biorąc pod uwagę liczbę pojedynczą tego elementu i jego niewielki rozmiar - choć brakuje mu mocniejszego basu. Sprawdza się w trybie głośnomówiącym, choć podczas grania - i trzymania telefonu w poziomej orientacji - często zdarzało mi się zasłaniać głośnik i w ten sposób stłumić jego dźwięk. Do odtwarzania dźwięku przeznaczona jest aplikacja od Google'a, ale nie ma tu bardziej zaawansowanych korektorów dźwięku (oprócz tego wbudowanego w apkę Muzyka Play) czy radia FM. Tradycjonalistów ucieszy obecność gniazda słuchawkowego, ale do przesyłania muzyki doskonale sprawdza się również moduł Bluetooth - testowany z bezprzewodowymi słuchawkami Motorola Pulse Escape.

Zdjęcia i wideo

Oprócz ekranu i czystego systemu kolejnym marketingowym wabikiem modelu Nokia 7.1 jest aparat. Zastosowano w nim elementy optyczne przygotowane przez firmę ZEISS, a na główny moduł składa się matryca o rozdzielczości 12 megapikseli (f/1,8) z autofocusem opartym na detekcji fazy oraz pomocnicza matryca o rozdzielczości 5 megapikseli (f/2.4), która używana jest do pomiaru głębi.

Warto podkreślić też liczne funkcje które dostarcza aplikacja do obsługi aparatu. Wśród nich znajdziemy tryb Pro (z manualną konfiguracją balansu bieli, ISO, przysłony i szybkości migawki), funkcję rozmywania tła w trybie portretowym, wbudowaną usługę Google Lens i ulepszony tryb dual-sight (czyli tak zwane bothie, polegające na jednoczesnym nagrywaniu z dwóch aparatów). HDR działa w automacie, jest tu też OZO Audio - technologia Nokii do rejestrowania dźwięku. Oczywiście do wyglądu aplikacji można się przyzwyczaić i w sumie jest ona dość intuicyjna, ale na początku nadmiar ikon sprawia, że wydaje się ona mało czytelna. Czasami zbyt wolno reaguje migawka, przez co fotografowany obiekt przemieszcza się w kadrze zanim zostanie zarejestrowany - w tym przypadku nieostro.


Jednak użytkownicy nie powinni być rozczarowani zdjęciami. Smartfon naprawdę dobrze radzi sobie tam, gdzie ma dostateczne oświetlenie. Prawidłowo rozmywa tło na zdjęciach i ma dobrze działający HDR. Autofocus działa szybko i skutecznie, zdjęcia mają odpowiednią ostrość i szczegółowość, choć oczywiście lepiej wyglądają w pomniejszonym rozmiarze na ekranie telefonu niż na pecetowym monitorze. To "zasługa" wyświetlacza, który w jakimś stopniu podrasowuje obrazy i nagrania oraz zwiększa ich dynamikę. Na monitorze, w powiększonym rozmiarze, tracą nieco wyrazu. Ale i tak oceniam je pozytywnie, jak na średnią półkę Nokia 7.1 nie musi mieć kompleksów. Do dzielenia się zdjęciami w mediach społecznościowych i cykania fotek z wakacji spokojnie wystarczy. Kto wymaga czegoś więcej, musi wyłożyć pieniądze na smartfon z wyższej półki.

Smartfon słabiej radzi sobie w ujęciach nocnych i przy niedostatecznym oświetleniu - ale w praktyce to żadna niespodzianka w średniej półce cenowej. Oglądane na ekranie telefonu zdjęcia wydają się niezłe, ale wystarczy nieco je zwiększyć, by ujawnić zupełny brak szczegółów - to efekt działania algorytmów odszumiających, które tworzą nieco plamisty efekt.

A tak prezentują się przykładowe zdjęcia:


Jest też 8-megapikselowy aparat do selfie z szerokokątnym obiektywem (84 stopnie) o jasności f/2.0, a do ewentualnego doświetlenia zdjęć wykorzystuje ekran. Jakość zdjęć jest całkiem dobra, o ile trafimy w punkt ostrości.


Nokia 7.1 umożliwia nagrywanie w 4K, choć brakuje wtedy stabilizacji - lepiej nie przekraczać jakości 1080p. Wtedy jakość filmów wideo jest całkiem przyzwoita, a elektroniczna stabilizacja obrazu pomaga zachować względną płynność. Oto rezultaty nagrywania wideo:


Nokia 7.1 - przykładowe nagrania wideo
wideo: mGSM.pl przez YouTube

Komunikacja

Bluetooth 5.0 świetnie współpracował z słuchawkami Motorola Pulse Escape i innymi smartfonami podczas przesyłania plików. Nie miałam też problemów z innymi modułami, do których należy dwuzakresowy moduł Wi-Fi, 4G LTE (Cat 6.), GPS z aGPS, GLONASS, NFC, USB typu C z obsługą OTG oraz gniazdo słuchawkowe 3,5 mm.

Połączenia głosowe

Nie mam żadnych uwag do jakości połączeń - Nokia 7.1 jest pod tym względem solidnym modelem. Nie ma problemów z zasięgiem, wszystko słychać wystarczająco głośno, czysto i wyraźnie. Smartfon obsługuje dwie karty SIM i pozwala wybrać, która z nich będzie domyślną dla rozmów, wiadomości i transferu danych.


Pamięć i wydajność

Po pierwszym uruchomieniu użytkownik otrzymuje do dyspozycji około 22,46 GB na aplikacje i pliki - 30% miejsca deklarowanej pamięci wewnętrznej o wielkości 32 GB jest zajęcia przez system i preinstalowane aplikacje. Ale mamy możliwość zamontowania karty pamięci, choć wtedy nie będzie szans na skorzystanie z dwóch kart SIM.

Jednostkę napędza ośmiordzeniowy Qualcomm Snapdragon 636 o taktowaniu do 1,8 GHz, wspierany przez układ graficzny Adreno 509 i 3 GB pamięci RAM. Wydajność przez większość czasu była w porządku, ale smartfon miewał irytującą manierę, gdy ekran przestawał reagować na dotyk, a aplikacja zatrzymywała się. Sytuacje te pojawiały się w różnych momentach, z różną częstotliwością - nie było reguły. Czasem "wykrzaczała" się też aplikacja aparatu lub Chrome - oprogramowanie zdecydowanie wymaga poprawek. Ale może nie jest to globalny problem, tylko urok testowanego egzemplarza...

Nokia 7.1 nie jest smartfonem do grania, ale oczywiście jest w stanie obsłużyć i te prostsze, i te nieco bardziej rozbudowane gry. Tytuły w rodzaju Asphalt 8 czy Real Racing 3 są zupełnie grywalne, choć nie ma co celować w wyższe ustawienia grafiki. Dodam jeszcze, że smartfon potrafi się zauważalnie nagrzewać i podczas pracy, i podczas ładowania.


Bateria

Wbudowana bateria ma pojemność 3060 mAh i wspiera funkcję szybkiego ładowania (Quick Charge 3.0). Nie zapewnia wybitnych czasów pracy, najczęściej pod koniec dnia zostawało jeszcze ok. 20-30% baterii przy średnio intensywnym użytkowaniu. Przy pomocy dołączonej ładowarki smartfon ładuje się umiarkowanie szybko. Po 30 minutach jest już ponad 45%, po godzinie - 75%. Ale naładowanie ogniwa do pełna zajmuje w sumie 1,5-2 godziny. Pomimo szklanej obudowy smartfon nie wspiera ładowania bezprzewodowego.

  • czas pracy z włączonym ekranem (YouTube, 1 karta SIM, aktywny moduł WI-Fi, 50% jasności ekranu) - 10 godzin i 6 minut,
  • godzina strumieniowania wideo (Chrome, 1 karta SIM, aktywny moduł WI-Fi, 50% jasności ekranu) - 13% baterii mniej,
  • godzina odtwarzania wideo z pamięci telefonu (tryb samolotowy, 50% jasności ekranu) - 12% baterii mniej,
  • pół godziny korzystania z nawigacji online - 7% baterii mniej,
  • pół godziny grania w Real Racing 3 - 12% baterii mniej,
  • wynik w PC Mark battery test - 8 godzin i 18 minut,
  • 8 godzin w trybie czuwania - 5-10% baterii mniej.


Podsumowanie

Cena, z jaką Nokia 7.1 pojawiła się na rynku, nie była szczególnie zachęcająca. Za 1499 złotych jest wiele urządzeń o podobnej lub lepszej specyfikacji. W tej samej półce cenowej znajdziecie na przykład model Moto One czy Xiaomi Mi A2 - które także pracują na Androidzie One, a także ostatnio recenzowany HTC U12 Life, nie zapominając o Honorze Play czy Pocophone'ie F1. Dlaczego warto zainteresować się Nokią 7.1? Przede wszystkim z uwagi na fajny wygląd i jakość wykonania, dobry ekran poprawny aparat i udział w programie Android One, co pozwoli użytkownikom cieszyć się Androidem Pie.

Plusy i minusy

Plusy:

  • świetny wygląd i wysoka jakość wykończenia
  • Android w czystej postaci, bez nakładki producenta
  • brak bloatware'u
  • aktualizacja do Androida 9 Pie
  • gwarancja aktualizacji z uwagi na udział w programie Android One
  • precyzyjny czytnik linii papilarnych
  • gniazdo słuchawkowe
  • całkiem głośny głośnik zewnętrzny
  • obecność wszystkich niezbędnych opcji łączności i czujników
  • obsługa dwóch kart SIM, z opcją zamontowania karty pamięci
  • aparat z optyką ZEISS
  • nagrywanie dźwięku w technologii OZO

Minusy

  • brak diody powiadomień
  • ekran ma nieco niebieskawy odcień, a w oprogramowaniu brak opcji kalibracji kolorów
  • specyfikacja jest nieco słabsza niż u konkurencji z analogicznej półki cenowej
  • sporadyczne przywieszanie się
  • brak radia
  • nie jest pyło- i wodoodporny
  • śliska obudowa, na której odznaczają się ślady palców
  • brak optycznej stabilizacji i trybu nocnego w aparacie
  • mało imponujące czasy pracy na baterii

Materiał własny

Opublikowane:
Autor: Jolanta Szczepaniak

Ten artykuł nie ma jeszcze opinii. Bądź pierwszy i zapoczątkuj dyskusję!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A

 Niestety, ale nie ma jeszcze żadnych opinii.

 Dodaj swoją opinię!