R E K L A M A

Huawei P Smart 2019
Testy

Opublikowane:

P Smart na 2019 rok

Chiński producent nie miał ostatnio łatwo. Zewsząd sypią się oskarżenia, a firma może potencjalnie stracić pozycję na wielu rynkach - ale na szczęście na razie zła passa nie odbija się na smartfonach. Nowy rok Huawei rozpoczął wraz z modelem P Smart 2019.

Huawei P Smart 2019 ma gradient w odcieniach koloru niebieskiego
Huawei P Smart 2019 ma gradient w odcieniach koloru niebieskiego
Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl

Huawei P Smart 2019 mnie zaskoczył... Przede wszystkim swoim podobieństwem do Honora 10 Lite. Pierwszy w moje ręce trafił Honor, a gdy kilka dni później dostałam jeszcze model od Huawei, jednej zasadniczej rzeczy nie dało się nie zauważyć. Że są to praktycznie dwa identyczne smartfony! Honor dzierży palmę pierwszeństwa, w Chinach pojawił się w listopadzie ubiegłego roku, podczas gdy Huawei P Smart 2019 - oficjalnie w grudniu.

Ale skupmy się na bohaterze tej recenzji - modelu Huawei P Smart 2019. Ma 6,2-calowy ekran o wydłużonych proporcjach, procesor Kirin 710 wspierany przez 3 GB pamięci RAM, NFC, dwuzakresowy moduł Wi-Fi, najnowszego Androida, obsługę dwóch kart SIM. Funkcjami i wyglądem przypomina modele flagowe, a kosztuje mniej niż połowę ceny typowego smartfonu z segmentu premium. Czy warto go mieć?


Spis treści



Opakowanie i akcesoria

Huawei P Smart 2019 dostarczany jest wraz z dość typowym zestawem akcesoriów. Jest tu sieciowa ładowarka 5V-2A oraz kabel USB-microUSB, szpilka do otwierania tacki na karty SIM, trochę papierowej dokumentacji oraz douszne słuchawki z mikrofonem i przyciskiem do odbierania rozmów. Wszystkie akcesoria są w kolorze białym.


Budowa i ekran

Jeśli lubicie niebieski kolor, recenzowany model z pewnością trafi w wasze upodobania. Jego obudowa, wykonana z tworzywa, ma błyszczące wykończenie w odcieniach niebieskiego. Nazwano to Aurora Blue. Producent wykorzystał tu gradient, w którym jeden kolor płynnie przechodzi w inny, a refleksy światła dają jeszcze ciekawszy efekt. No ale przecież gradientowa obudowa to żadna nowość. Na co jeszcze warto zwrócić uwagę? Dwutygodniowe korzystanie z tego telefonu potwierdziło, że ma on przemyślany design - wygodnie leży w dłoni, a wszystkie klawisze znajdują się tam, gdzie powinny. Palec wskazujący łatwo trafia w czytnik linii papilarnych, a podczas cykania zdjęć nie zasłonimy palcem obiektywu. No ewentualnie można ponarzekać na lokalizację głośnika, który można zagłuszyć trzymając smartfon w poziomej orientacji. Smartfon nie wykazuje się żadnymi certyfikatami odporności na pył lub wodę - ale w sumie nie oczekiwałam tego w tej półce cenowej. Dodam tylko, że na ekran jest fabrycznie naklejona folia ochronna.


Na froncie uwagę zwraca przede wszystkim duży wyświetlacz z niewielkim wcięciem na aparat i zaokrąglonymi narożnikami, otoczony wąskimi ramkami. Parametry ekranu są bardzo dobre jak na średnią półkę - mamy tu bowiem 6,21-calowy panel w technologii IPS o rozdzielczości 2340x1080 pikseli (451 ppi) i proporcjach 19,5:9. Ekran ma przyzwoite kolory, odpowiednią jasność do zapewnienia komfortu pracy (no może oprócz bezpośredniego słońca, ale tu winne są bardziej refleksy na szkle), dobry kontrast i bezproblemowy dotyk. W ustawieniach znajdziecie opcje, dzięki którym można dodatkowo zmienić tryb kolorów i temperaturę barwową. Warto dodać, że w przypadku patrzenia na ekran P Smarta 2019 w okularach polaryzacyjnych w poziomej orientacji obraz jest zauważalnie przyciemniony.


Górna ramka jest zmniejszona do minimum i widzimy na niej wyłącznie niewielką, podłużną maskownicę głośnika rozmów - umieszczony jest w szczelinie łączącej frontowy panel z kolorową obudową. Frontowy aparat znalazł się w niewielkim wcięciu, które można ukryć. W ustawieniach znajduje się bowiem możliwość zaciemnienia obszarów po jego lewej i prawej stronie, dzięki czemu otrzymujemy standardowy czarny pasek z ikonami systemowymi oraz powiadomieniami. Dolna ramka jest nieco grubsza w porównaniu z bocznymi i znajduje się na niej niewielka dioda powiadomień. Na frontowym panelu nie zabrakło też czujnika oświetlenia (w dolnej ramce) i czujnika zbliżenia.


Obudowa jest błyszcząca, więc pięknie odznaczają się na niej odciski palców. Jest plastikowa, co przekłada się na mniejszą wagę urządzenia i lepszą wytrzymałość w razie upadku (w porównaniu z obudowami wykonanymi ze szkła). Jednak tworzywo jest dość miękkie, a więc podatne na różne drobniejsze uszkodzenia i mikrorysy. Warto zaopatrzyć się w pokrowiec - niestety Huawei nie dorzucił w zestawie silikonowego etui.

W lewym górnym narożniku umieszczony został podwójny aparat wraz z diodą doświetlającą (oraz informacją o wsparciu aparatu przez sztuczną inteligencję), zaś bliżej środka zlokalizowano skaner linii papilarnych - szybki i dokładny, zapewniający praktycznie bezbłędne odczyty w każdym przypadku. Aparat niemal nie wystaje nad powierzchnię panelu, zaś czytnik jest wobec niej nieco zagłębiony - dzięki temu łatwiej go wymacać bez patrzenia. Oprócz tego na tylnym panelu nadrukowane są oznaczenia i certyfikacje oraz logo producenta.


Pod względem rozmieszczenia elementów na krawędziach Huawei nie wprowadza żadnej rewolucji. Na dolnej umieścił gniazdo słuchawkowe, otwór mikrofonu, port microUSB do ładowania i transferu danych oraz głośnik zewnętrzny. Po prawej stronie znalazły się fizyczne przyciski do regulacji głośności i odblokowania ekranu/włączenia telefonu. Są one relatywnie płytkie, ale mają dobrze wyczuwalny klik. Na górnej krawędzi znalazła się z kolei tacka na karty SIM i microSD (w rozwiązaniu hybrydowym - jeden ze slotów zmieści albo kartę nanoSIM, albo microSD), a zaraz obok niej otwór dodatkowego mikrofonu. Ten ostatni element może wprowadzać użytkowników w błąd - łatwo można go pomylić z otworem do wysuwania tacki.


System i aplikacje

Wszyscy wiemy, że z aktualizacjami systemu Android nigdy nie jest łatwo i szybko. Zwłaszcza, gdy producenci stosują autorskie nakładki. Dlatego w przypadku Huawei P Smart 2019 tym bardziej cieszy, że od momentu pierwszego uruchomienia działa on pod kontrolą Androida 9 Pie. Firmowy interfejs EMUI dostarczony został w wersji 9.0.1, a poprawki zabezpieczeń Androida datowane są na 1 listopada 2018. Całość działa szybko i płynnie, co najwyżej czasami trzeba chwilę zaczekać na załadowanie ikon pulpitu czy wczytanie większej aplikacji.


Domyślnie interfejs opiera się na ekranach głównych i pozbawiony jest menu aplikacji. Można zmienić ten tryb w ustawieniach. Nie zabrakło różnych opcji dla nawigacji systemowej (wirtualne przyciski lub gesty), trybu prostego, zmiany trybu kolorów wyświetlanych na ekranie i temperatury barwowej, filtra światła niebieskiego (ochrona wzroku), możliwości ukrycia wcięcia, funkcji rozpoznawania twarzy, która jest tak samo niezawodna jak praca skanera linii papilarnych, aplikacji bliźniaczej, ekranu Google Feed, zmiany motywów i sposobów nawigacji systemowej. Można nie lubić estetyki interfejsu, ale pod względem funkcjonalności EMUI naprawdę nie zawodzi.


Nie zabrakło tu szeregu aplikacji firmowanych przez Huawei, z których jedne faktycznie się przydają (np. Menadżer telefonu czy Motywy), a bez innych można łatwo się obejść (np. AppGallery). Jest też trochę typowego bloatware'u (np. Booking.com czy eBay), który na szczęście daje się odinstalować.Dzięki Androidowi 9 wśród funkcji znajdziemy też funkcję Higiena Cyfrowa - czyli Digital Wellbeing - która ma uzmysłowić użytkownikowi, ile czasu traci każdego dnia na korzystanie z poszczególnych funkcji i aplikacji telefonu.

Dźwięk

Głośnik zewnętrzny zamontowany w Huawei P Smart 2019 nie jest najwyższych lotów. Po pierwsze jest umiarkowanie głośny, a po drugie daje nieco metaliczny pogłos, a wysokie tony są trochę drażniące. Głośnik nie emituje dźwięku w stronę użytkownika i łatwo go zagłuszyć trzymając urządzenie w poziomej orientacji (to oczywiście wynika z lokalizacji głośnika na krawędzi telefonu). Dlatego cieszy nas obecność gniazda słuchawkowego, które jest jeszcze normą w modelach z niższej i średniej półki - bo flagowce już się tego złącza niemal całkiem wyzbyły. Słuchawki z zestawu na pewno nie przekonają was, że Huawei potrafi dostarczyć dobrej jakości dźwięku, ale po podłączeniu jakiegoś lepszego zestawu słuchawkowego jakość dźwięku można ocenić pozytywnie.

Huawei zapunktował dodając aplikację Muzyka, która jest naprawdę wygodnym w obsłudze odtwarzaczem (i jest znacznie lepsza od rozwiązania Google'a), wśród softu znalazło się także radio FM. Jakość dźwięku możemy poprawić dzięki Huawei Histen - aplikacji, w której można dostosować efekty dźwiękowe do własnych preferencji, włącznie z dostępem do equalizera.


Zdjęcia i wideo

Jakość zdjęć w smartfonie to obecnie jedna z ważniejszych kwestii, na które zwracają uwagę nabywcy. Jak na tym polu wypada P Smart 2019? Ma podwójny aparat główny, z podstawowym sensorem o rozdzielczości 13 megapikseli oraz dodatkowym, który odpowiada za pomiar głębi. Obiektyw ma jasność f/1.8, a autofocus korzysta z detekcji fazy. Jest tu nawet wsparcie sztucznej inteligencji, która rozpoznaje sceny i odpowiednio dopiera parametry, by uzyskać jak najlepsze zdjęcie. Czasami wychodzi jej to lepiej, a czasami gorzej - ale producent pozostawił użytkownikowi możliwość wyboru z poziomu galerii, czy zapisane ma zostać zdjęcie z ingerencją AI czy raczej jej pozbawione. Nie ma optycznej stabilizacji obrazu, nie ma nagrywania w 4K... W tej półce cenowej pewne kompromisy są nieuniknione.

Aplikacja jest prosta i część opcji udostępnia z poziomu głównego ekranu, a część jest nieco głębiej schowana w menu - na przykład tryb HDR lub tryb Pro. Nie sprawi problemów o obsłudze nawet osobom, które do tej pory korzystały z innych aplikacji aparatu. Dodatkowo udostępnia narzędzie o nazwie HiVision, które może odczytać kod kreskowy lub QR, a także rozpozna obiekt i znajdzie podobny wśród ofert sklepowych.


Zdjęcia generalnie nie zachwycają, są po prostu poprawne. I oczywiście lepiej je oglądać na ekranie smartfona, bowiem większy monitor od razu ujawnia ich niedostatki. No i lepiej cykać zdjęcia w świetle dziennym - wtedy po prostu aparat radzi sobie najlepiej. Po zmroku warto korzystać z trybu nocnego, który dostarcza zdjęcia po ewidentnie dość mocnej obróbce, ale relatywnie dobrze się prezentujące. Oto rezultaty fotografowania:


A tak wygląda porównanie zdjęć w trybie automatycznym i trybie nocnym (w pełnej rozdzielczości można obejrzeć je tutaj:


Generalnie uważam, że jak na smartfon za niecały tysiąc złotych P Smart 2019 nie zaimponuje, ale też nie zawiedzie. Choć w analogicznej półce cenowej lepsze zdjęcia - przede wszystkim pod względem szczegółowości i kolorystyki - robiła choćby Motorola Moto G6.

Poprawne rezultaty daje także 8-megapikselowy aparat z frontu z fixed focusem i trybami upiększania. Zdjęcia mają wystarczającą szczegółowość i naturalne kolory.


Aparat oferuje nagrywanie wideo w maksymalnej rozdzielczości full HD. Wideo jest poprawne, ale bez stabilizacji albo gimbala trudno osiągnąć niewzruszone nagrania. Czasami gubi się autofocus - nie mam natomiast większych zastrzeżeń do kolorów i szczegółowości nagrań.

Huawei P Smart 2019 - przykładowe nagrania wideo (720p)
wideo: mGSM.pl przez YouTube

Komunikacja

Pakiet łączności obejmuje wszelkie najpopularniejsze moduły: jest i GPS z aGPS, dwuzakresowy moduł Wi-Fi w standardzie 802.11ac, Bluetooth 4.2 oraz NFC. Nawigacja sprawdziła się i podczas jazdy, i podczas pieszych wędrówek, a smartfon nie miał problemów z połączeniem się z innymi telefonami, słuchawkami czy opaską przez Bluetooth. Na plus zasługuje uniwersalne gniazdo słuchawkowe, ale Huawei nie popisał się z USB - P Smart 2019 ma port microUSB (z obsługą OTG) zamiast nowszego i bardziej uniwersalnego USB typu C - rozumiem oszczędności, ale tu chyba posunęły się nieco za daleko.

Połączenia głosowe

P Smart 2019 obsługuje dwie karty SIM w trybie stand-by, ale w ustawieniach można włączyć opcję przekierowywania rozmów między kartami.Obsługuje też VoLTE i Wi-Fi calling. Smartfon nie zawiedzie was pod względem jakości połączeń głosowych. Słyszałam rozmówców głośno i wyraźnie, taką samą pozytywna opinię co do jakości rozmów mieli moi interlokutorzy. Nawet gdy prowadziłam rozmowy w głośniejszym otoczeniu, bardzo dobrze swoje zadanie wykonywał dodatkowy głośnik do redukcji hałasu. Gorzej sprawdziło się za to prowadzenie rozmów w trybie głośnomówiącym - przede wszystkim z winy słabego głośnika.


Pamięć i wydajność

Z 64 gigabajtów, które oferuje P Smart, dla użytkownika faktycznie zostaje nieco ponad 51 GB. Ale nie brakuje możliwości zamontowania karty pamięci - obsługiwane są nośniki o pojemności do 512 GB. Warto tylko pamiętać, że slot współdzielony jest z kartą SIM. Można ustawić microSD jako domyślną pamięć, choć warto zaznaczyć, że nie może być ona sformatowana jako pamięć wewnętrzna, nie da się na niej instalować aplikacji, a jedynie przechowywać ich dane użytkownika.

Procesor Kirin 710 świetnie się sprawuje w połączeniu z 3 GB pamięci RAM - szkoda, że nie zamontowano tu 4 GB. Nie jest to oczywiście poziom flagowców, ale wszystko działa sprawnie i płynnie, szybkość pracy nie zawodzi przy codziennych czynnościach, a nawet będzie wystarczająca do grania w większość tytułów ze sklepu Google Play. Czasami co najwyżej trzeba będzie chwilę zaczekać na wczytanie większej aplikacji czy obniżyć wymagania graficzne dla gier - ale jak na smartfon, który będzie nas kosztował niecały tysiąc złotych, wydajność i komfort pracy oceniam na plus. Real Racing 3 i Asphalt 9 nie miały najmniejszych problemów z działaniem, a smartfon nie nagrzewał się nawet przy dłuższej rozgrywce.


Bateria

Naładowanie baterii, która ma pojemności 3400 mAh, zajmuje łącznie 2 godziny. Po 30 minutach jest mniej więcej 35%, po godzinie od rozpoczęcia ładowania - ponad 60%. Kolejne 30 minut i stan naładowania wykazuje 90%. Końcowe procenty przyrastają najwolniej, bo kolejne 30 minut.

A ile zajmuje rozładowanie baterii? Jeden dzień to norma nawet przy dość intensywnym użytkowaniu, a przy umiarkowanym użytkowaniu możecie na nim pracować nawet do dwóch dni bez ładowarki.

  • czas pracy z włączonym ekranem (YouTube, 1 karta SIM, aktywny moduł WI-Fi, 50% jasności ekranu) - 10 godzin i 34 minuty,
  • godzina strumieniowania wideo (Chrome, 1 karta SIM, aktywny moduł WI-Fi, 50% jasności ekranu) - 13% baterii mniej,
  • godzina odtwarzania wideo z pamięci telefonu (tryb samolotowy, 50% jasności ekranu) - 7% baterii mniej,
  • pół godziny korzystania z nawigacji online - 8% baterii mniej,
  • pół godziny grania w Real Racing 3 - 8% baterii mniej,
  • wynik w PC Mark battery test - 9 godzin i 30 minut,
  • 14 godzin w trybie czuwania - 5% baterii mniej.


Podsumowanie

Huawei P Smart 2019 nie jest smartfonem, który ma szansę nas czymś zaskoczyć w swojej półce cenowej. Oferuje przyjemny, typowy dla chińskiego producenta, design, specyfikację wystarczającą do większości zastosowań, niezłe czasy pracy na baterii, obsługę dwóch kart SIM i całkiem przyjazną dla portfela cenę. Może być hitem u operatorów - ale podejrzewam, że całkiem dobrze poradzi sobie też na wolnym rynku. Huawei ma to do siebie, że potrafi robić dobrze wyposażone i dobrze wyglądające smartfony w dobrych cenach. P Smart 2019 jest tego dobrym przykładem.


Plusy i minusy

Plusy:

  • ciekawa kolorystyka obudowy i atrakcyjny design
  • wydajność w zupełności wystarczająca do codziennej pracy
  • parametry wyświetlacza
  • niewielkie wcięcie, które łatwo ukryć
  • dwuzakresowy moduł Wi-Fi
  • obsługa dwóch kart SIM
  • dioda powiadomień
  • skuteczne zabezpieczenia biometryczne: skaner linii papilarnych i rozpoznawanie twarzy
  • wsparcie sztucznej inteligencji w aparacie
  • ciekawe rezultaty trybu nocnego w aparacie
  • NFC
  • gniazdo słuchawkowe
  • możliwości nakładki EMUI
  • najnowszy Android na pokładzie
  • dobra cena (poniżej 1000 złotych)

Minusy

  • obudowa przyciąga odciski palców i zabrudzenia, może się rysować
  • hybrydowe gniazdo na karty SIM i microSD
  • port microUSB
  • przeciętne możliwości fotograficzne
  • niezbyt dobry głośnik zewnętrzny, o ostrym brzmieniu
  • nie ma firmowego szkła o wzmocnionej odporności czy certyfikatu na pyło- i wodoszczelność

Materiał własny

?>
Opublikowane:
Autor: Jolanta Szczepaniak

Ten artykuł skomentowano już 2 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 2.
0,0% 
 0,0% 
 100,0% 
Czosnek
Kirin 970?
Dzięki, poprawione. (jf)
.82.29.34 | 12 Feb 2019, 13:02
Janusz69
Na pierwszej stronie jest literówka, to nie jest Kirin 970 tylko 710.
Dziękuje, w imieniu Joli przepraszam za pomyłkę. Musiało jej się coś zafiksować. Pozdrawiam. (jf)
.126.221.7 | 12 Feb 2019, 08:02