R E K L A M A

Huawei Mate 20 Pro
Testy

Smartfon jak gwiazdka z nieba

Zabezpieczenia biometryczne

Wiecie, że Huawei Mate 20 Pro ma czytnik linii papilarnych w wyświetlaczu, prawda? To nie ma co się o tym rozpisywać. Działa na nieco innej zasadzie niż standardowe. Ultradźwiękowo. Działa również w moim odczuciu o ułamek sekundy dłużej, niż doskonałe standardowe czytniki Huawei. - Niemniej nie jest to opóźnienie irytujące, czy mogące wywołać zniecierpliwienie, a tego się obawiałem, gdy po raz pierwszy usłyszałem o tym rozwiązaniu. Stosunkowo niewielki obszar czynny został umieszczony mniej więcej w 1/3 wysokości wyświetlacza i wydaje się być to umiejscowienie optymalne. Nie mam problemu z szukaniem miejsca, w którym powinienem przyłożyć kciuk - dzieje się to automatycznie.

Rozpoznawanie twarzy potrafi działać chimerycznie. Tzn. jest w stanie działać bardzo dobrze, ale zależy to jednak zarówno od samej twarzy, jak i od staranności czy sposobu skanowania. Mam zarówno brodę, jak i długie włosy. Noszę i odblokowuję smartfona w okularach i czapce. Skanowanie twarzy przeprowadziłem kilkukrotnie, żeby sprawdzić czy istnieje różnica w działaniu skanera spowodowana różnymi dodatkowymi czynnikami. Po niektórych skanowaniach miałem kłopot z odblokowaniem smartfona w zależności od tego jak układały mi się włosy (np. podczas wiatru). Odblokowanie zawsze było możliwe, ale niekiedy trwało dłużej. Nigdy nie miałem kłopotu w okularach, czy czapce. Odblokowanie działa również w nocy. Po jednym ze skanowań miałem kłopot ze zbyt dobrym działaniem czujników pod bardzo nietypowymi kątami. - Innymi słowy odblokowanie za pomocą skanera twarzy działa błyskawicznie już w momencie podnoszenia smartfonu do linii wzroku, a jeśli tak nie jest, warto powtórzyć skanowanie. Zapewniam, że działa niezwykle skutecznie. Przez miesiąc testowania przeczytałem jedno dziennikarskie (więc dla mnie wiarygodne) doniesienie o odblokowaniu smartfona przez osobę bardzo podobną do właściciela. Nie dyskwalifikuje to zupełnie zabezpieczenia, ale raz jeszcze udowadnia, że na razie poczucie bezpieczeństwa uzyskiwane za pomocą rozpoznawania twarzy nadal może być złudne. Korzystajcie z niego rozsądnie, bo nadal zdaje się być to wybór pomiędzy wygodą i szybkością a bezpieczeństwem.

Efektem ubocznym mnogości czujników optycznych umieszczonych w notchu jest możliwość skanowania 3D. Gdy kończę ten tekst, w sklepie firmowym Huawei pojawiła się aplikacja 3DLiveMaker dzięki której można zeskanować dowolny obiekt 3D, a jeśli ma kształty antropomorficzne - również go animować. Skanowanie przednim aparatem i czujnikami jest niestety mocno niewygodne i trzeba się go uczyć - nie widać zbyt dobrze skanowanego obiektu. Efekty są, cóż, nie tak dobre jak zamieszczone w programie demo z animowaną pandą, ale zabawa jest przednia.

Materiał własny

Autor: Jacek Filipowicz

Ten artykuł nie ma jeszcze opinii. Bądź pierwszy i zapoczątkuj dyskusję!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A

 Niestety, ale nie ma jeszcze żadnych opinii.

 Dodaj swoją opinię!