R E K L A M A

HTC U12 Life Dual SIM
Testy

Opublikowane:

Budżetowa wersja flagowego HTC U12+

HTC od pewnego czasu słabiej radzi sobie na rynku smartfonów, ale nie zamierza się poddawać. Regularnie pokazuje i flagowce, i ich lajtowe wersje. Do tej drugiej kategorii należy U12 Life, stanowiący oszczędną wersję modelu HTC U12+.


Opisywany model ma kilka cech, które przypadły mi do gustu. Przede wszystkim brak wcięcia - doceniam, że wybrano symetrię zamiast oszpecania ekranu. Po drugie, podoba mi się wzór na tylnym panelu czy działanie systemu z nakładką HTC... To zdecydowanie model dla fanów marki, których nie stać na flagowego HTC U12+. Ale czy inne osoby, szukające modelu ze średniej półki cenowej, będą z HTC U12 Life zadowolone? Osobiście przyznam, że większy entuzjazm wzbudził we mnie ubiegłoroczny HTC U11 Life, który również miałam okazję zrecenzować na "łamach" mGSM. U12 Life się w zasadzie niczym szczególnym nie wyróżnia, zwłaszcza biorąc pod uwagę konkurencyjne modele z analogicznej półki cenowej. Niczym mnie też nie zraził, więc nie mam powodu, by dawać mu negatywną ocenę.


Spis treści



Opakowanie i akcesoria

HTC wraz z modelem U12 Life dodaje ładowarkę sieciową (5 V/2 A), kabel USB, trochę papierów, szpilkę do otwierania tacki na karty SIM/microSD oraz douszne słuchawki z przyciskiem do rozmów i regulacją głośności.


Budowa i ekran

Nie można powiedzieć, by smartfon należał do ułomków. Jest dość duży, ale zachowuje odpowiednią poręczność. Jego obudowa została wykonana z tworzywa sztucznego o błyszczącym wykończeniu, z wklęsłymi prążkami na tylnym panelu. Uwagę zwraca świetny ekran z delikatnie zaokrąglonymi rogami. Szkoda, że zabrakło tu wodoodporności - HTC U11 Life mógł pochwalić się IP67, podczas gdy jego następca jest mniej odporny na zamoczenie. Co prawda producent twierdzi, że U12 Life jest odporny na zachlapanie, ale nie ma standardu, by to potwierdzić. Brakuje też wrażenia, że trzymamy w ręku smartfon z wyższej półki - takie wrażenie daje na przykład Nokia 7.1, przy której HTC U12 Life sprawia wrażenie sporego plastikowego gadżetu.


Frontowa część urządzenia zdominowana została przez 6-calowy ekran o proporcjach 18:9. Ale producent nie silił się tu na dostosowanie designu do bezramkowej mody. Wyświetlacz zajmuje około 77,7% frontowego panelu i otaczają go spore, jak na dzisiejsze trendy, ramki. Na plus przemawia z kolei brak wycięcia w ekranie. Bez notcha U12 Life niemal zachowuje symetrię - niemal, bowiem dolna ramka jest zauważalnie szersza od górnej. Do wyświetlacza nie mam większych uwag. Przy rozdzielczości Full HD+ daje dobrą ostrość i wysokie upakowanie pikseli na cal (401 ppi), nie mam też uwag do kolorów, kątów wiedzenia czy dotyku. W ustawieniach można dodatkowo zmienić temperaturę barw, choć nie przewidziano bardziej zaawansowanego wpływania na parametry wyświetlanego obrazu. Jasność maksymalna ekranu mogłaby być nieco wyższa, a automatyczny dobór poziomu jasności inteligentniejszy (każda ręczna zmiana poziomu jasności wyłącza tryb automatyczny, zamiast go dostosować do preferencji użytkownika). Brak też filtru światła niebieskiego, czyli trybu czytania. Mam też wrażenie, że ekran jest nieco zbyt czuły na dotyk - samo trzymanie smartfona w dłoni i przesuwanie palcem po krawędziach powodowało przypadkowe otwieranie aplikacji. Pod kątem osób noszących okulary z polaryzacją dodam, że w poziomej orientacji wyświetlany obraz zauważalnie ciemnieje.

Dolna ramka nie ma żadnych dodatkowych funkcji, nie mieści skanera odcisków palców czy dotykowych pól. Na górnej jest już bardziej tłoczno. Jest tu głośnik rozmów (który wspiera głośnik zewnętrzny w celu zapewnienia efektu stereo), dioda powiadomień, czujniki, frontowy aparat oraz dioda doświetlająca. Na ekranie nie ma żadnej fabrycznie naklejonej folii, ale nie zauważyłam, by po całym okresie testowania na szklanej powierzchni pojawiły się rysy.


Tylny panel zdecydowanie przyciąga wzrok. Wykonany jest z tworzywa - w materiałach marketingowych producent odwołuje się do akrylowego szkła na pleckach. Ale nie spodziewajcie się szlachetnego materiału wykonania - chodzi po prostu o pleksi. Część panelu ma gładką, błyszczącą powierzchnię (określane jest to jako Liquid Surface), a na części naniesione zostały subtelne prążki (HTC 3D Ultra Stripes). Wygrawerowane na obudowie paski mają 0,3 milimetra głębokości, są przyjemne w dotyku i nie odbierają smartfonowi blasku. Moim zdaniem wygląda to bardzo dobrze i wyróżnia HTC wśród innych modeli. Choć nie można nie zauważyć, że naśladuje design znany z modeli Pixel. No ale w końcu HTC od dawna współpracuje z Google, więc czemu nie... Na dodatek rzeczone prążki sprawiają, że urządzenie nie jest śliskie i bardzo dobrze trzyma się w dłoni, w mniejszym stopniu widać też na nim zabrudzenia. Dziwi co najwyżej fakt, że prążkowana powierzchnia kończy się poniżej czytnika linii papilarnych - czyli miejsca, gdzie najpewniej pojawi się najwięcej odcisków palców...

Na tylnym panelu znalazł się nieco wystający ponad obudowę moduł z podwójnym aparatem i diodami doświetlającymi - w układzie pionowym, z podwójną diodą rozdzielającą obiektywy (kopia rozwiązania znanego choćby ze smartfonów Apple'a), a także aktywny skaner linii papilarnych i logo producenta. Skaner jest nieco zagłębiony względem obudowy i umieszczony tam, gdzie łatwo dosięgnie go palec wskazujący użytkownika. W działaniu jest bez zarzutów, poprawnie i bez zbędnej zwłoki odblokowuje smartfon. Dodam, że oprócz skanera można jeszcze skorzystać z funkcji Smart Lock, nie ma natomiast rozpoznawania twarzy.


Na krawędziach, stanowiących jedną całość z tylnym panelem, jest poniekąd klasyka. Po lewej stronie mamy tackę na karty SIM (w rozmiarze nano) i microSD - w rozwiązaniu hybrydowym, a na dolnej krawędzi jest otwór mikrofonu, port USB typu C oraz głośnik zewnętrzny (w tandemie z głośnikiem rozmów tworzy system stereo). Po prawej stronie są dobrze wyczuwalne i wygodnie umieszczone przyciski do regulacji głośności oraz blokada ekranu/włącznik telefonu. Pozostaje górna krawędź, na której znalazł się dodatkowy mikrofon oraz gniazdo słuchawkowe.


System i aplikacje

Smartfon działa pod kontrolą Androida w wersji 8.1 z nakładką producenta i poprawkami bezpieczeństwa z 1 listopada 2018. Sense UI w wielu miejscach nie ingeruje mocno w system Google'a - pasek skrótów i powiadomień czy pozbawione zbędnych funkcji menu ustawień to dosłownie czysty Android. Warto dodać, że nie jest to pełna nakładka, tylko jej lżejsza wersja, bez nadmiernego bloatware'u i ze zmniejszonym zapotrzebowaniem na zasoby systemowe. Wszystko działa sprawnie, płynnie i szybko, nie pojawiły się, przynajmniej w czasie testowania, ani wymuszone restarty, ani błędy aplikacji, ani lagi. Liczę też, że HTC U12 Life dostanie Androida 9 Pie - choć nie mam uwag do tego, jak radzi sobie pracując pod kontrolą Oreo.


Na jakie funkcje nakładki warto zwrócić uwagę? Względem poprzedniego modelu porzucono funkcję Edge Sense, ale można podkreślić szerokie możliwości personalizacji poprzez motywy i charakterystyczne widgety oraz menu główne w postaci kart (z możliwością uporządkowania aplikacji alfabetycznie, od najnowszych i według własnego uznania czy z możliwością ukrycia aplikacji i siatki ikon).


Oprogramowanie obejmuje sporo softu firmowanego przez HTC, ale skutecznie wyeliminowano aplikacje multimedialne, które dublowałyby zestaw od Google'a. Nigdy nie przepadałam za aplikacjami HTC, więc zrezygnowanie z Sense Companion czy NewsRepublic (z poprzednich wersji UI) nie stanowi dla mnie powodu do rozpaczy. Pozostawiono natomiast autorski agregator treści o nazwie BlinkFeed (dla mnie bezużyteczny, na szczęście można go wyłączyć), klawiaturę TouchPal oraz aplikację Boost+ do zarządzania wydajnością. A także garść użytkowych aplikacji takich jak dyktafon, latarka czy aplikacja pogodowa. Na początku konfigurowania modelu smartfon sugeruje też, by zainstalować dodatkowe aplikacje typu Booking.com, OLX, Pinterest czy Snapchat. Dobrze, że nie trzeba z tej sugestii korzystać.

Dźwięk

Za dostarczanie dźwięku odpowiadają głośniki stereo. No, prawie. Główny głośnik znajduje się na dolnej krawędzi, natomiast wspomaga go głośnik rozmów, umieszczony na górnej ramce. Każdy z nich oferuje nieco inną moc, na dodatek nie są symetrycznie zlokalizowane w obrębie smartfonu. Ale razem dostarczają głośny dźwięk o przyzwoitej jakości - w średniej półce cenowej U12 Life nie będzie miał żadnych kompleksów w tym aspekcie. Szkoda jednak, że zabrakło wsparcia dla technologii Boomsound. Nie zabrakło natomiast uniwersalnego gniazda słuchawkowego, za co recenzowany model dostaje duży plus. Oraz za słuchawki w zestawie, które mogą przydać się w awaryjnych sytuacjach.

Aplikacją odpowiadającą za odtwarzanie muzyki jest Muzyka Play - HTC nie dostarczył własnego rozwiązania, pozostając przy tym, co dostarczył Google. Ale ucieszyła mnie obecność radia FM, które ma dość rozbudowane funkcje, obsługuje RDS i umożliwia nagrywanie audycji do formatu 3GPP.


Zdjęcia i wideo

Główny aparat ma parę sensorów - główny 16-megapikselowy z obiektywem o jasności f/2.0 oraz dodatkowy, 5-megapikselowy, który odpowiada za pomiar głębi. Nie zabrakło HDR, detekcji fazy, podwójnej diody doświetlającej oraz możliwości nagrywania w jakości 4K. To wszystko fajnie wygląda na papierze, ale w praktyce sprawdza się nieco słabiej. Gwoli uczciwości dodam, że w czasie, gdy testowałam ten model, pogoda nie dopisywała i szarówka za oknami nie pozwalała wykazać się aparatowi w optymalnych warunkach.

Aplikacja aparatu ma raczej uproszczony charakter, nie przesadza z nadmiarem trybów (są aż cztery), funkcji i ikon. Z poziomu ekranu głównego dostępne są ikony do ustawienia błysku, HDR, zmiany trybów, czy samowyzwalacza, niewiele więcej znajdziemy w ustawieniach. Opisywana aplikacja to doskonałe rozwiązanie dla osób, które korzystają w zasadzie wyłącznie z trybu automatycznego. Zresztą jakiegokolwiek trybu manualnego próżno tu szukać. Oprócz niego brakuje mi trybu HDR pracującego w automacie. Przynajmniej ikona do jego włączenia lub wyłączenia nie została zaszyta głęboko w menu. Czasami wykorzystanie HDR poprawia jakość zdjęć, choć trzeba zdawać sobie sprawę, że po jego włączeniu musimy nieco dłużej poczekać na zarejestrowanie zdjęcia, a sam tryb daje nieco przesadzony, nienaturalny efekt.


Jak na model ze średniej półki aparat HTC robi zdjęcia o przeciętnym poziomie szczegółowości i dość naturalnej kolorystyce. Jeśli zdjęcia mają być oglądane bez powiększania, na małym ekranie, można je uznać za wystarczające - ale większy ekran monitora bezlitośnie ujawnia ich niedostatki. Na dodatek aparat słabiej radzi sobie ze zbliżeniami, trudno uzyskać na nich zadowalającą ostrość. Prawdziwym testem aparatu jest jednak jego praca po zmroku - tutaj aparat zauważalnie zwalnia, a zdjęcia bywają nieostre. Bardzo mocno działają algorytmy odszumiające, które powodują, że obszary o podobnym kolorze zlewają się jedną grafikę pozbawioną detali. Nie do końca podoba mi się efekt działania bokeh - potrafi wyciągać czasami dość zaskakujące obszary do rozmycia. Oto rezultaty fotografowania:


Frontowy aparat ma 13 megapikseli i obiektyw o jasności f/2.0. Nie ma tu autofocusa - wyłącznie fixed focus, trzeba więc wyczuć, w którym miejscu punkt ostrości ustawiony jest na stałe. Jeśli się nam uda, możemy uzyskać dobre zdjęcie, a na dodatek skorzystać z trybu upiększania i HDR. W skrajnych warunkach możemy też wspomóc się diodą doświetlającą. Ale generalnie zdjęciom brakuje wyrazu i ostrości, a kolory są nieco wyprane. Generalnie nie wybrałabym HTC U12 Life ze względu na jego możliwości fotograficzne.


Nagrania wideo mają dobrą kolorystykę, niezłe kolory, a mikrofon poprawnie zbiera dźwięk, jednak bez gimbala albo stabilnej ręki nie uzyskacie dobrych nagrań. W statycznych ujęciach nagrywanie sprawdzi się znacznie lepiej.

Komunikacja

Jak można się było spodziewać, U12 Life udostępnia zestaw niezbędnych opcji komunikacji, zarówno w zakresie modułów bezprzewodowych, jak i fizycznych slotów. Moduł Wi-Fi 802.11ac pracuje w dwóch pasmach, ponadto jest moduł Bluetooth 5, który bez problemu łączy się ze smartwatchem i słuchawkami, NFC do płatności zbliżeniowych, nawigacja wpierająca GPS i GLONASS, która sprawdza się i w nawigacji samochodowej, i w nawigacji pieszej, do tego obsługa sieci 4G LTE Cat. 11. Z fizycznych złączy mamy port USB typu C, hybrydowy slot na dwie karty SIM, obsługę kart microSD oraz gniazdo słuchawkowe - praktycznie wymierający gatunek w świecie smartfonów... Jednym słowem ma wszystko, co faktycznie jest potrzebne. I wszystko to działa bez zarzutów.

Podobnie zastrzeżeń nie mam do jakości połączeń głosowych - rozmówcę słychać głośno i wyraźnie, takie same odczucia mieli moi rozmówcy - to zasługa mikrofonu, dobrze zbierającego dźwięk oraz dodatkowego mikrofonu, który redukuje hałasy z otoczenia. Można korzystać z dwóch kart SIM wybierając domyślną dla połączeń, wiadomości i transferu danych. Aplikacja telefonu to czysty Android, nie ma więc co szukać dodatków w rodzaju możliwości nagrywania połączeń.


Pamięć i wydajność

Z 64 GB pamięci wbudowanej dla użytkownika dostępne są w praktyce 53 GB. Jeśli i to nie będzie wystarczające, wtedy można, kosztem jednej z kart SIM, zamontować kartę pamięci. Warto dodać, że oprócz recenzowanej wersji 4/64 GB jest jeszcze wersja niższa, 3/32 GB, oraz wersja mocniejsza, 6/128 GB, ale dostępna wyłącznie na Tajwanie.

Jednostkę napędza Snapdragon 636 z grafiką Adreno 509, wspierany przez 4 GB pamięci RAM. Z tą konfiguracją nie miałam żadnych problemów, nie zauważyłam lagów czy spowolnień w pracy interfejsu, aplikacji czy wielozadaniowości. Prawdę mówią pozytywnie mnie zaskoczył, zapewnił zupełnie płynną i bezproblemową pracę, także w grach - choć oczywiście nie dorówna modelom z wyższej półki pod względem szybkości. Zainstalowałam tu takie tytuły jak PUBG Mobile (na niższych detalach), Asphalt 9 i Real Racing 3 - są zupełnie grywalne, choć jeśli myślicie o smartfonie do gier, skierujcie swoją uwagę na przykład na model Honor Play.


Bateria

Akumulator o pojemności 3600 mAh dostarcza dobrych czasów pracy. Nie imponujących, nie wybitnych, ale po prostu dobrych. Tak, by bez ładowarki pracować przez cały dzień, a nawet kilka godzin w dniu następnym. Udawało mi się nawet, w bardziej oszczędnym trybie, osiągnąć dwa dni pracy, ale nie ma co traktować tego jako normy. Smartfon ładowany jest poprzez port USB-C i obsługuje szybkie ładowanie (choć w praktyce takie szybkie nie jest) - ale bez wsparcia dla ładowania bezprzewodowego. Naładowanie baterii telefonu przy pomocy ładowarki z zestawu zajmuje 2 godziny. Po 30 minutach od rozpoczęcia ładowania jest 35%, zaś po godzinie - 65%. Kolejne 30 minut i stan naładowania wykazuje 90%. Pozostałe 10% przybywa najwolniej, przez co łączny czas naładowania zajmuje 120 minut.

  • czas pracy z włączonym ekranem (YouTube, 1 karta SIM, aktywny moduł WI-Fi, 50% jasności ekranu) - 10 godzin i 14 minut,
  • godzina strumieniowania wideo (Chrome, 1 karta SIM, aktywny moduł WI-Fi, 50% jasności ekranu) - 12% baterii mniej,
  • godzina odtwarzania wideo z pamięci telefonu (tryb samolotowy, 50% jasności ekranu) - 10% baterii mniej,
  • pół godziny korzystania z nawigacji online - 7% baterii mniej,
  • pół godziny grania w Real Racing 3 - 10% baterii mniej,
  • wynik w PC Mark battery test - 8 godzin i 9 minut,
  • 10 godzin w trybie czuwania - 6% baterii mniej.

Podsumowanie

Modele z dopiskiem Life w nazewnictwie HTC to odpowiednik modeli Lite u innych producentów. A więc smartfony trochę czerpiące z flagowców, ale o nieco słabszych specyfikacjach i niższej cenie - ale wciąż na odpowiednim poziomie. HTC U12 Life jest tego dobrym przykładem. Obudowa ma charakterystyczne paski, nawiązujące do smartfonów Google'a z serii Pixel, poza tym dostajemy niezłą wydajność, ekran bez wcięcia, dość lekką nakładkę, obsługę kart microSD, niezbędne opcje komunikacji, NFC i gniazdo słuchawkowe, którego coraz częściej brakuje we współczesnych smartfonach.

Smartfon dostępny w dwóch wersjach kolorystycznych: Moonlight Blue (granatowy, testowana wersja) i Twilight Purple (srebrno-fioletowy), które wyróżniają smartfon na plus - nie są krzykliwe i dodają pewnej oryginalności. Cena wyjściowa wynosi 1499 złotych. I HTC U12 Life byłby całkiem przyjemną propozycją w średniej półce, gdyby nie dwie kwestie. Po pierwsze - gdyby miał w sobie coś, co go faktycznie wyróżni spośród konkurencji, gdyby był w czymś ponadprzeciętny. A po drugie gdyby do wyboru nie było licznych modeli, które są w stanie zaoferować bardziej nowoczesny design czy zauważalnie wyższą wydajność - a kosztują zauważalnie mniej. Nic w tym jednak dziwnego - HTC U12 Life uplasowany jest bodajże w najbardziej konkurencyjnej kategorii cenowej. Z jakimi urządzeniami przyjdzie mu zawalczyć? Choćby z Huawei Mate 20 Lite czy Pocophone F1, dodać tu można też Honora Play, Motorolę One i Nokię 7.1.

Plusy i minusy

Plusy:

  • elegancki design z wygrawerowanymi paskami na tylnej obudowie
  • poprawnie działający skaner linii papilarnych
  • parametry ekranu i brak wcięcia
  • NFC i dwuzakresowy moduł Wi-Fi
  • dioda doświetlająca przy frontowym aparacie
  • głośniki (prawie) stereo
  • bardzo dobrze zoptymalizowana nakładka HTC
  • gniazdo słuchawkowe i radio FM
  • poprawny czas działania na baterii
  • obsługa dwóch kart SIM i microSD
  • dioda powiadomień

Minusy

  • brak pyło- i wodoszczelności
  • obudowa z tworzywa
  • relatywnie spore ramki wokół ekranu
  • wydajność nie będzie wystarczająca dla graczy
  • zabrakło trybu czytania/filtru światła niebieskiego
  • niezbyt satysfakcjonująca jakość zdjęć
  • nie ma bezprzewodowego ładowania
  • dość wysoka cena

Materiał własny

?>
Opublikowane:
Autor: Jolanta Szczepaniak

Ten artykuł skomentowano już 1 raz.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 1.
100,0% 
 0,0% 
 0,0% 
Piotr96
Całkiem ciekawy telefon, ale cena 1499zl go zabija. Za 999zl mamy chociażby Asusa Zenfone Max Pro M1 z niemal identyczną specyfikacją, ale o wiele większą baterią. Uważam, że cena dość szybko spadnie. Obecnie w jednym ze sklepów z "x" w nazwie jest w promocji za 1299zł, co już jest znacznie lepszą ofertą. Gdy już jego cena nieco zejdzie w dół będzie ciekawą alternatywą w średniej półce cenowej zdominowanej przez chińskich Xiaomi i Huawei, chociażby z uwagi na bardziej dopracowane oprogramowanie HTC.
.254.9.169 | 03 Jan 2019, 01:01