R E K L A M A

Asus ZenFone Max Pro M2
Testy

Opublikowane:

Energooszczędny średniak

Opakowanie i akcesoria

W zestawie wraz ze smartfonem dostajemy ładowarkę sieciową 5V-2A, kabel USB-microUSB, dokanałowe słuchawki, a także papierowe instrukcje, szpilkę do otwierania tacki na karty SIM i transparentne, silikonowe etui.


Budowa i ekran

Smartfon jest lekki i smukły - nie daje po sobie poznać, że w jego wnętrzu kryje się potężna bateria. Urządzenie jest poręczne i świetnie leży w dłoni, na dodatek nieźle wygląda. Nie cechuje go oryginalny design, bo wygląd Zenfone'a Max Pro M2 przypomina wiele innych modeli na rynku, ale zwraca uwagę jasnym i wyraźnym ekranem oraz błyszczącym tylnym panelem, który nie jest metalowy (jak w przypadku Zenfone'a Pro M1), ale plastikowy. Jednak dopóki urządzenia nie weźmie się do ręki, może się wydawać, że tylny panel jest ze szkła. Plecki wizualnie prezentują się atrakcyjnie, a obudowa daje fajne refleksy świetlne - ASUS określa to nowe wykończenie, podobno zainspirowane wodą, jako "Wave Design". C jednak nie zmienia faktu, iż błyszcząca powierzchnia przyciąga zabrudzenia i odciski palców. Na plus zasługuje fakt, iż producent dodał do zestawu transparentne etui, które nie odbiera smartfonowi atrakcyjności, a zapewnia pewniejszy chwyt i niweluje zabrudzenia.


Frontowy panel anektuje w większości (dokładnie w 83,5%) ekran o proporcjach 19:9. Jego rozdzielczość to FullHD+, co przekłada się na 2280x1080 pikseli i gęstość upakowania wynoszącą około 400 pikseli na cal. Nie mam większych uwag do kolorystyki panelu, dodam tylko, ze poprzez menu ustawień można zmienić temperaturę barw - na cieplejszą lub zimniejszą. Sugeruję raczej iść w kierunku cieplejszych kolorów, daje to bardziej naturalny efekt. Nie zabrakło tu trybu nocnego czy automatycznej regulacji jasności. Panel jest czytelny w większości warunków, nieco problemów pojawia się co najwyżej w pełnym słońcu, nie oślepia też użytkownika w nocy - minimalna jasność jest na tyle niska by nie oślepiać. Niestety obraz ucierpi, gdy będziemy korzystać z okularów z polaryzacją - w poziomej orientacji jest mocno przyciemniony.


Sam wyświetlacz ma zaokrąglone narożniki, nieco grubszą dolną ramkę oraz niewielkie wcięcie, które mieści czujniki oraz frontowy aparat wraz z diodą doświetlającą. Niestety nie ma możliwości, by je ukryć. Na łączeniu szklanego frontu i obudowy znalazła się z kolei szczelina, w której zamaskowany został głośnik rozmów oraz niewielka dioda powiadomień (w lewej części głośnika, mruga w kolorze czerwonym i zielonym). Warto dodać, że ekran chroni Gorilla Glass 6.

Na tylnym panelu znalazły się typowe elementy: w lewym górnym narożniku umieszczono podwójny aparat wraz z diodą doświetlającą we wspólnym, lekko wystającym ponad obudowę module, bliżej środka zlokalizowany został natomiast okrągły, nieco zagłębiony skaner linii papilarnych. Zaraz pod nim producent umieścił swoje logo. Dolną część panelu szpeci naklejka z informacjami o produkcie, a poniżej zauważymy nadrukowane informacje o modelu.

Skaner działał szybko i praktycznie bezbłędnie przez cały okres, w którym dane mi było używać smartfonu Asusa. Jest tu też funkcja Smart Lock oraz funkcja odblokowania ekranu po rozpoznaniu twarzy, która dobrze działa w dobrym świetle, ale zawodzi, gdy warunki oświetlenia są gorsze.


Przejdźmy teraz do elementów rozmieszczonych na krawędziach smartfonu. I tak z lewej strony umieszczona została tacka na dwie karty SIM (w rozmiarze nano) oraz microSD - każdy ze slotów jest odrębny, nie ma tu mowy o hybrydowych rozwiązaniach. Dolną krawędź zajmuje uniwersalne gniazdo słuchawkowe, otwór mikrofonu, port microUSB oraz pojedynczy głośnik zewnętrzny. Po prawej stronie zlokalizowano fizyczne przyciski do regulacji głośności oraz włącznik/blokadę ekranu. Na górnej krawędzi znajdziemy wyłączenie otwór dodatkowego mikrofonu.


Materiał własny

Opublikowane:
Autor: Jolanta Szczepaniak

Ten artykuł skomentowano już 3 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 3.
33,3% 
 33,3% 
 33,3% 
PiotrT
Korzystam z płatności zbliżeniowych poprzez aplikacje PeoPay zatem nie wiem skąd taka opinia się tu pojawiła. Działa bez zarzutu.
Faktycznie nie da sie odinstalować facebooka i Instagrama ale po wyłączeniu aplikacji są one ukrywane i nie widzimy ich w menu.
.30.179.47 | 28 Mar 2019, 12:03
mozilla007
Facebook i inne śmieci nie do wyrzucenia? To nie wart nawet dukata. Po co to komu? Gdyby była możliwość usunięcia to ok, ale nie wyciskanie ludziom na siłę. Dodatkowe obciążenie baterii i płynności systemu. Ten zestaw aplikacji nawet flagiwce umie ubić.
.184.222.176 | 12 Mar 2019, 07:03

Marek
Warto też dodać, że nie da się ustawić płatności zbliżeniowej innej niż Google Pay. Przykładowo w przypadku konta w PKO nie da się zapłacić telefonem za zakupy.
.28.15.181 | 04 Mar 2019, 07:03