R E K L A M A

Nie będzie LG G7? Firma zmieni nazewnictwo

Opublikowane:
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl

Choć flagowe LG sprzedają się nie najgorzej, wyniki są poniżej oczekiwań firmy. Zmiana nazewnictwa może być jednym z czynników, który przełamie złą passę.

Modelom serii LG G nie sposób odmówić atrakcyjności. Poza "wpadką" z modułowym LG G5, mamy tu niezły kawałek historii. Przykładowo, LG G2 kusił wąskimi ramkami ekranu zanim stało się to modne, a LG G4 miał piękne, skórzane plecki i solidny aparat. LG G6 zapoczątkował z kolei modę na wydłużone wyświetlacze - smartfony tej linii miały wszystko, by zawojować rynek, a jednak... nie do końca się to udało. Dlatego też firma zamierza odciąć się od historii i zacząć wszystko od nowa. Z nową nazwą flagowców.

Linię LG G zapoczątkował Optimus G w 2012 roku. Z dodatkowego członu nazwy szybko zrezygnowano i następne flagowce oznaczano po prostu kolejnymi numerami. Wygląda jednak na to, że G7 już nie będzie. Zamiast niego - pojawi się nowa nazwa, ale na razie nie wiadomo, czy będzie to po prostu jakiś numer, czy też coś bardziej dźwięcznego. Wiadomo, że pod uwagę brane jest oznaczenie dwucyfrowe - albo nowa nazwa. Może Optimus powróci...?

To wątpliwe, choć na razie wiemy tylko, że idą zmiany. Możliwe, że LG chce "przeskoczyć" numerację konkurentów, by nie być za nimi w tyle. Samsung dotarł do dziewiątki, Apple jest już przy 10 (X), a Huawei ponoć skoczy od razu do 20. Co w tym momencie zrobi LG? Osobiście - wolałbym jakąś miła dla ucha nazwę, zamiast bezdusznego numeru - a wy?

Na podstawie informacji The Investor

Opublikowane:
Autor: Adam Łukowski

Ten artykuł skomentowano już 2 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
Pobieram dane...
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 2.
0,0% 
 0,0% 
 100,0% 
VVV
Z serii G jako wpadka bardziej określiłbym G4 ze względu na bootloop, który był problemem sprzetowym wynikający z niezbyt solidnego połączenia komponentów ze sobą. G5 moim skromnym zdaniem był wizualnie dość paskudny a koncepcja modułowej budowy okazała się chybiona a wręcz przekombinowana. Za to G6 to z kolei dość udany i miły dla oka projekt LG. Od 2 tygodni używam LG X Fast, który generalnie bazuje na G4 a wydany został rok później. Na razie spisuje się dobrze i mam nadzieję, że tak zostanie. Zakładam, że od czasu wtopy z G4 LG się uporało z problemami jakościowymi i bootloop mnie nie zaskoczy.
.16-1.cable.virginm.net | 05 Jan 2018, 00:01
Luka
LG G5 wpadką? Pana Adama chyba delikatnie poniosło :) Oprócz faktycznie bezużytecznych modułów telefon miał do zaoferowania świetne rozwiązania, w skrócie m.in. fantastyczny aparat, w sumie to dwa (jeden szerokokątny), oraz wymienną baterię, co we flagowcach jest rzeczą niesłychaną i oczywiście bardzo przydatną. Chyba mój najlepszy telefon jaki miałem.

A co do tematu, numery są chyba najlepszym rozwiązaniem, szczególnie jeśli chodzi o flagowe telefony czołowych producentów. Jeśli każdy kolejny model jest ulepszoną wersją poprzedniego, to jest to najprostsze i najbardziej przystępne rozwiązanie, by połapać się z jakim modelem mamy do czynienia.

Czy mnie poniosło? Nie napisałem, że to zły telefon. Natomiast fakt, że nie stał się handlowym hitem, a koncepcja LG Friends nie przetrwała do G6 - pozwala mi go określić mianem "wpadki"... Przynajmniej handlowo-marketingowej. (AŁ)
.as13285.net | 04 Jan 2018, 19:01