R E K L A M A

Huawei i ZTE na cenzurowanym w Czechach

Instalacja BTS-a Huawei
Instalacja BTS-a Huawei
fot. Huawei

Chińskiej dramy ciąg dalszy. Po Stanach, Japonii, Australii i Nowej Zelandii, chińskie firmy mają problemy również za naszą południową granicą. Huawei odpowiada.

Ostrzeżenie przed współpracą z chińskimi firmami telekomunikacyjnymi wydał Czeski Narodowy Urząd ds. Bezpieczeństwa Cybernetycznego i Informatycznego (NUKIB)

Chińskie prawo wymaga od prywatnych firm działających w Chinach, współpracy w działaniach wywiadowczych, a zatem wprowadzenie ich do systemów, które są kluczowe dla funkcjonowania państwa, może stanowić zagrożenie, powiedział dyrektor NUKIB, Dušan Navrátil.

Navrátil powołał się na działania krajowych służb wywiadowczych i działania partnerów - nie podając żadnych bliższych szczegółów. Skierował swoje ostrzeżenie do wszystkich administratorów dużych systemów informatycznych.

Nie ma dla nas różnicy, czy system podlega administracji państwowej, czy należy do podmiotu prywatnego. Interesuje nas to, czy atak na dany system miałby wpływ na funkcjonowanie Republiki Czeskiej jako suwerennego państwa.

Huawei odrzucił zarzuty i wezwał urząd do przedstawienia faktów zamiast podważania reputacji firmy. W dzisiejszym oświadczeniu producenta czytamy:

Kategorycznie zaprzeczamy wszelkim sugestiom, że stanowimy zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Zwracamy się do Czeskiego Narodowego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Cybernetycznego i Informatycznego (NUKIB) o dostarczenie dowodów, zamiast kwestionowania reputacji Huawei bez uzasadnienia.

"Bezpieczeństwo cybernetyczne zawsze było naszym najwyższym priorytetem i mamy udokumentowane doświadczenie w dostarczaniu bezpiecznych produktów i rozwiązań dla naszych klientów w Czechach, Europie i na całym świecie. W naszej 30-letniej historii nie było absolutnie żadnych dowodów na to, że Huawei dokonał jakiegokolwiek naruszenia w zakresie bezpieczeństwa cybernetycznego. Dzięki temu, jesteśmy zaufanym partnerem dla wszystkich głównych czeskich operatorów telekomunikacyjnych i lokalnych klientów oraz współpracujemy ze wszystkimi partnerami branżowymi w celu zapewnienia bezpiecznych i niezawodnych sieci w tym kraju".

W Chinach nie istnieją żadne przepisy ani regulacje prawne, które nakazywałyby Huawei lub jakiejkolwiek innej firmie instalowanie "backdoorów". Huawei nigdy nie otrzymał takiej prośby od żadnego rządu i nigdy nie wyrazilibyśmy na to zgody.

Huawei jest największym na świecie dostawcą infrastruktury telekomunikacyjnej i drugim producentem smartfonów. Pierwsze kłopoty Chińczyków zaczęły się w roku 2012, kiedy w tajnym raporcie wywiadu dla Kongresu USA znalazła się informacja, że Huawei i ZTE, są ściśle powiązane z chińską armią, która koordynuje cyberszpiegostwo przeciwko USA. Oskarżenia przybrały na sile, gdy Huawei próbował rozpocząć smartfonową ekspansję na rynek amerykański podpisując umowy z największymi lokalnymi operatorami.

Konflikt zaowocował m. in.
  • wycofywaniem rozwiązań Huawei i ZTE ze Stanów (rozbudowa sieci 5G i wszelkie zamówienia publiczne) i sugestią dla partnerów USA, by postąpili podobnie
  • rezygnacją Japonii z uwzględniania ofert chińskich firm przy zamówieniach publicznych
  • mocną sugestią wywiadu Nowej Zelandii dla operatora Spark New Zealand, by nie korzystał przy modernizacji sieci i rozbudowie infrastruktury 5G z usług Huawei
  • aresztowaniem w Kanadzie i ewentualną ekstradycją do USA wiceprezes i dyrektor finansowej Huawei - Meng Wanzhou (która przy okazji jest córką założyciela koncernu) oskarżanej przez Stany Zjednoczone prawdopodobnie o udział w operacjach finansowych związanych z nielegalnym eksportem amerykańskiej technologii do Iranu
  • wycofaniem się BT Group (dawniej British Telecom) z udziału technologii Huawei w infrastrukturach 3G i 4G i rezygnacją z udziału Chińczyków w budowie infrastruktury 5G

- I nie pomogły wcześniejsze starania Huawei oraz zgoda na utworzenie centrum rozwojowego, gdzie służby Wielkiej Brytanii miałyby pełny dostęp do oprogramowania producenta z możliwością wyłapania wszelkich backdorów. Być może nie o to chodziło. - A teraz Czesi... To co będzie z Huawei w naszym kraju? Na razie całkiem niedawno w Gliwicach Orange wypróbował działanie sieci 5G w oparciu o stacje bazową Huawei. Testowali działanie w różnych warunkach atmosferycznych w zabudowie miejskiej. Testy wypadły pomyślnie.

Nie ma oficjalnego stanowiska rządu w sprawie przyszłego udziału chińskich producentów w rozbudowie polskiej infrastruktury telekomunikacyjnej.

Na podstawie informacji: iDNES i materiałów własnych

Autor: Jacek Filipowicz

Ten artykuł nie ma jeszcze opinii. Bądź pierwszy i zapoczątkuj dyskusję!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A

 Niestety, ale nie ma jeszcze żadnych opinii.

 Dodaj swoją opinię!