R E K L A M A

Huawei kontra USA - kolejne odsłony starcia

Opublikowane:
Autor: Adam Łukowski
Meng Wanzhou
Meng Wanzhou
fot. Huawei

W ubiegłym tygodniu w Kanadzie zatrzymano wiceprezes zarządu Huawei, Meng Wanzhou. Chiny grożą konsekwencjami, pewne już nawet się pojawiły. A tymczasem, Japonia staje się kolejnym krajem, który rezygnuje z urządzeń sieciowych chińskiej firmy.

Po wygaszonym (jak się zdawało) sporze rządu USA z ZTE, problemy na zachodzie zaczął mieć Huawei. Amerykanie zaczęli od nacisków na własnych urzędników, by pozbyli się smartfonów Huawei. Później - pojawiły się problemy na rynku infrastrukturalnym. Amerykanie oskarżają Huawei o szpiegostwo na rzecz chińskich władz oraz o łamanie embarga na handel z niektórymi krajami, np. Iranem. To właśnie tego ostatniego przypadku dotyczy zatrzymanie Meng Wanzhou.

USA chcą jej ekstradycji, ale możliwe, że pani Wanzhou - prywatnie córka współzałożyciela firmy, Rena Zhengfei - wyjdzie na wolność po wpłaceniu kaucji. Chiny grożą "poważny konsekwencjami" związanymi z zatrzymaniem Meng Wanzhou, a w międzyczasie rozgrywka Huawei kontra USA wchodzi na nowy, nieco już absurdalny poziom. Chińska firma Menpad, produkująca wyświetlacze dla Huawei, zamierza karać swych pracowników za zakup iPhone. To specyficzny rodzaj bojkotu w odwecie za to, jak Huawei jest traktowany przez USA. Pracownik Menpad, który kupi iPhone zostanie ukarany finansowo - kwotą równą cenie zakupu telefonu. Ale to nie wszystko - Menpad będzie promować wśród pracowników produkty Huawei i ZTE. Ci, którzy wybiorą telefony rodzimych marek, otrzymają zwrot 15% ich ceny. Ten z pozoru mały - na tle sporu megakoncernu z mocarstwem - krok może mieć lokalnie spory wydźwięk, a za Menpadem mogą podążyć inni chińscy producenci.

Amerykanie robią jednak wszystko, by Huawei "oberwał" również poza USA. Sojusznicy mocarstwa otrzymują sugestie, by wykluczyć chiński koncern z prac nad rozwojem sieci komórkowej. Z usług Huawei przy rozbudowie sieci 4G i tworzeniu 5G zrezygnowały już Australia i Nowa Zelandia, podobnie jak brytyjska sieć EE. Podobne zamiary ma również Kanada, a ostatnio pojawiły się doniesienia, iż taki sam krok rozważa Japonia - również względem ZTE. Nie zapadły jednak jeszcze żadne wiążące decyzje, a wypowiedzi przedstawicieli japońskich władz tylko pośrednio sugerują, iż chodzi o dwa chińskie koncerny. Mimo to - obawy pozostają.

Huawei tymczasem wydaje ogromne sumy na promocję urządzeń konsumenckich, a także rozwija technologie związane z sieciami komórkowymi. Pytanie, jak długo będzie w stanie to robić, jeśli działania Zachodu okażą się skuteczne i firma straci niektóre rynki...

Na podstawie informacji NBC, Androidauthority i Kyodonews; czytane: 1565 razy.

Opublikowane:
Autor: Adam Łukowski

Ten artykuł nie ma jeszcze opinii. Bądź pierwszy i zapoczątkuj dyskusję!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A

 Niestety, ale nie ma jeszcze żadnych opinii.

 Dodaj swoją opinię!