R E K L A M A

Hammer Energy, MaxCom MS457 Strong i Samsung Galaxy Xcover 4 - starcie tytanów

Opublikowane:
Autor: Adam Łukowski
 1  2  3  4  5  6  Pokaż wszystkie     
Samsung Galaxy Xcover 4, MaxCom MS457 Strong i Hammer Energy
Samsung Galaxy Xcover 4, MaxCom MS457 Strong i Hammer Energy
fot. Adam Łukowski/mGSM.pl

Zapraszam na porównanie trzech budżetowych twardzieli: Hammer Energy, MaxCom Smart MS457 LTE Strong i Samsung Galaxy Xcover 4.

Rzadko publikuję porównania, ale postanowiłem zrobić wyjątek. Do powstanie tekstu natchnął mnie mój znajomy, który zapytał o poradę w sprawie zakupu wytrzymałego, ale niedrogiego smartfonu. Szukał telefonu służbowego, który musiał dawać dostęp do e-maila i nawigacji, być wodoszczelny i - co najważniejsze - mieścić się w jego skromnym budżecie.

Przeglądając oferty, od razu pomyślałem o Hammerze - ale trafiłem jeszcze na odrobinę tańszego, ale bardzo zbliżonego wyglądem MaxComa Smart MS457 LTE Strong. W podanym przedziale cenowym mieściła się jeszcze nieco bardziej markowa propozycja, Samsung Galaxy Xcover 4. To telefon o sporym stażu rynkowym, ale wciąż dostępny w ofercie i podobny pod względem specyfikacji do pozostałych dwóch - choć ok. 100 zł droższy. Zaciekawiło mnie to, jak modele polskich marek wypadną w porównaniu z konkurentem z innego świata. Od kilku notatek dla kolegi - przeszedłem płynnie do materiału, na którego lekturę właśnie was zapraszam.


Hammer Energy, MaxCom Smart MS457 LTE Strong i Samsung Galaxy Xcover 4 - wideoporównanie
wideo: mGSM.pl przez YouTube


Spis treści



Zestawy, budowa

Wszystkie trzy smartfony mają naprawdę zbliżone specyfikacje. W każdym mamy 5-calowy ekran HD, czterordzeniowy procesor (co ciekawe - nie Qualcomm, a MediaTeki i Exynos), 2 GB RAM-u i 16 GB pamięci na pliki. Każdy telefon ma także miejsce na kartę microSD, port micro USB, minijacka i spełnia wymogi certyfikatu IP68. Smartfony różnią się przede wszystkim pojemnościami akumulatorów i aparatami fotograficznymi. Szczegółowe porównanie specyfikacji znajdziecie TUTAJ.

Porównanie zaczynamy od obejrzenia zestawów. Moim zdaniem, najlepiej przygotowany komplet oferuje MaxCom. Jako jedyny w stawce ma fabrycznie naklejoną folię ochronną na wyświetlacz (jest słaba - ale jest!), ma całkiem przyzwoite słuchawki i najdłuższy przewód do zasilacza.

Na drugim miejscu postawiłbym zestaw Hammera. Ma podobne składniki, ale zabrakło w nim folii na ekran, a słuchawki są skromne. Rekompensuje to obecność "szybkiego" zasilacza - jako jedyny może pracować z napięciem 9V. Najsłabiej wypada Samsung - daje tylko minimum, czyli zasilacz i przewód oraz instrukcję - czyli to, co znajdziemy w każdym smartfonowym komplecie. Dodatkowo, MaxCom MS457 i Hammer mają igły do otwierania gniazd na karty - ale tylko w jednym przypadku element ten okazuje się potrzebny.

Telefony są trzy, ale reprezentują dwa typy konstrukcyjne. Hammer i MaxCom to pokryci gumą twardziele o monolitycznej, nierozbieralnej konstrukcji. Z kolei Xcover 4 jest najbardziej "smartfonowy", najlżejszy i najsmuklejszy, a ponadto, jako jedyny, ma otwieraną obudowę i wyjmowany akumulator. Może to być zarówno jego zaletą, jak i przekleństwem, podobnie, jak gniazda.

MaxCom i Hammer mają microUSB i minijacki ukryte pod elastycznymi zaślepkami. Zapewniają one szczelność i chronią gniazda przed zabrudzeniem. Galaxy Xcover 4 z kolei - ma gniazda wodoszczelne, nie potrzebujące zaślepek. I to z nich najwygodniej skorzystać - oczywiście pod warunkiem, że telefon nie upadł nam wcześniej w błoto. W MaxComie - trzeba już posilić się paznokciem i odsunąć osłonę - w Hammerze - podobnie, ale mamy nieco większy "haczyk" do pociągnięcia. Niestety, gniazdka Hammera wymagają specjalnych, wydłużonych wtyczek. Nie każdy przewód USB i jack będzie do nich pasować.

Podobnie - każdy z telefonów ma inne gniazdo kart. Hammer Energy i MaxCom MS457 Strong mają wysuwane szufladki. Z Hammera wyciągniemy ją paznokciem, w MaxComie trzeba już pomóc sobie igłą. Po odsunięciu zaślepki widać otworek do jej wsunięcia. Obie wspomniane szufladki są częścią portów hybrydowych. W Hammerze i MS457 Strong możemy skorzystać z dwóch kart SIM, ale jeśli chcemy rozbudować pamięć kartą microSD - z Dual SIM musimy zrezygnować. Samsung Galaxy Xcover 4 nie zmusza nas do takich decyzji, dwóch kart SIM nie obsługuje - ale jego gniazda są najwygodniejsze w użyciu.

Wróćmy do oceny konstrukcji. Wspomniałem, że Hammer Energy i MaxCom MS457 Strong są dość grube - ale nie traktujmy tego jako wady. Grubość wynika ze znacznej pojemności akumulatorów oraz niezbędnego wzmocnienia konstrukcji, która - jak mi się zdaje - jest w obu modelach bardzo podobna. Oba mają podobny zarys obudowy, w obu są charakterystycznie ścięte narożniki, które mają czynić konstrukcję odporniejszą na uszkodzenie w razie upadku, w obu modelach rozmieszczenie kluczowych elementów jest podobne.

Ale MaxCom ma coś, czego nie ma Hammer. Dodatkowy klawisz dedykowany obsłudze aparatu fotograficznego. Dzięki niemu, wygodniej robić zdjęcia pod wodą, gdzie panel dotykowy przestaje działać. Niestety, zaletę tą niweczą klawisze systemowe, które umieszczono na ramce pod ekranem i pozbawiono podświetlenia. W Hammerze - przeniesiono je na ekran, dzięki czemu widać je w ciemności, a do tego, można zmienić ich układ. Tego nie zrobimy nie tylko w MS457, ale i w Samsungu, którego przyciski mimo wszystko ocenię najwyżej - bo są mechaniczne, dzięki czemu pracują prawidłowo nawet, gdy są mokre czy brudne.

Do tego, Xcover 4 ma - podobnie jak MaxCom MS457 - dodatkowy klawisz, któremu można przypisać wybrane działanie, do czego interfejs zachęci nas już przy pierwszej konfiguracji. Bardzo dobrze pomyślane. Samsung, jako jedyny, oferuje zaczep do umocowania smyczy.

Niestety, choć Galaxy Xcover 4 ma najlepsze przyciski i jest najbardziej kompaktowy, ma też najmniejszy akumulator. Jego obudowy nie chroni też żadna guma, korpus nie ma "zderzaków" zapobiegających uszkodzeniom przy upadku. Wszystkie trzy telefony mają natomiast delikatnie wystające ramki otaczające szkło wyświetlaczy, a każda z obudów otrzymała przetłoczenia, mające poprawiać chwyt urządzenia mokrą, śliską dłonią. W żadnym z przypadków nie mogę skrytykować jakości wykonania czy montażu, choć moim zdaniem - najbardziej urodziwy pozostaje twardziel Samsunga, który przy okazji uznaję też za najporęczniejszy. Sęk w tym, że dziś nie mamy konkursu piękności!

Wyświetlacze

I tak najczęściej patrzymy na wyświetlacz. "Na papierze" ekrany porównywanych smartfonów są takie same: 5-calowe HD. Ale kiedy je rozświetlimy i położymy telefony obok siebie - dostrzeżemy spore różnice. Każdy z modeli inaczej odwzorowuje barwy. MaxCom MS457 Strong świeci najjaśniej, ale też "chłodniej", bardziej niebiesko niż pozostałe dwa modele. Z jednej strony - to dobrze, ale użytkując ten telefon nocą zaczniemy już narzekać. Jego minimalny poziom jasności jest sporo za wysoki.

Galaxy Xcover 4 potrafi zejść o wiele, wiele niżej, za to w słoneczny dzień wypadnie już gorzej. Hammer Energy jest tu "najrówniejszy" - niezły w słońcu, poprawny nocą. W MaxComie mamy aplikację Miravision, pozwalającą dostosować sposób wyświetlania kolorów do naszych upodobań, za to w Samsungu i Hammerze znajdziemy tryb ochrony wzroku przed szkodliwym światłem niebieskim.

Do wyświetlacza, każdy z modeli dokłada jakąś zaletę. Hammera można wybudzać gestami, w Samsungu mamy tryb obsługi jedną dłonią, a MaxCom MS457 Strong, jako jedyny ma diodę powiadomień. Kąty czytelności są podobne we wszystkich trzech modelach (przyzwoite w tym segmencie rynkowym), podobnie ma się też kwestia precyzji paneli dotykowych. Jest niezła, ale w żadnym przypadku nie możemy liczyć na poprawne działanie po zamoczeniu czy zabrudzeniu.

Interfejsy, systemy, aplikacje

Skoro już jesteśmy przy wyświetlaczach - zerknijmy na interfejsy. Tu, podobnie jak przy konstrukcji, mamy dwa różne podejścia, Polska kontra Korea. MaxCom MS457 Strong i Hammer Energy oferują czyste, nie przekombinowane interfejsy. Można powiedzieć, że oba stanowią surową postać Androida, bez żadnych dodatkowych aplikacji i z tylko nieznacznymi modyfikacjami ze strony producenta. Z kolei Samsung - oferuje swoją firmową nakładkę, ze sporą ilością dodatkowych opcji i aplikacji.

W Hammerze mamy Androida 8.1, wzbogaconego praktycznie tylko o parę dodatków, jak np. gesty ekranowe czy apka do aktualizacji systemu. W MaxComie - podobnie - tu z kolei jest wspomniana Miravision, a nie ma gestów, słabiej ocenię też pasek skrótów, który można modyfikować tylko w niewielkim stopniu. Najgorzej, że MaxCom MS457 pracuje pod Androidem 7.0, nie znajdziemy w nim choćby zatem możliwości pracy na dzielonym ekranie, jak w Hammerze i Samsungu. A ten ostatni ma Androida 8.1 z nakładką Experience 9.5, wzbogaconą m.in. o pakiet aplikacji Microsoftu, bezpieczny folder (Sejf), motywy, gesty czy nawet apkę ułatwiającą przeniesienie danych ze starego telefonu. Samsung dodaje też Facebooka, pro-zdrowotną aplikację Health, darmowe miejsce na pliki w chmurze czy własne, niezależne od Google rozwiązania Notesu czy Galerii zdjęć. Co ciekawe - obsługę muzyki powierzono już Google, choć ta od Samsunga jest znacznie lepsza, ale trzeba ją doinstalować.

MaxCom MS457, jako jedyny nie ma radia FM. Sprawdziłem, ile pamięci pozostaje nam na start w każdym z modeli. W Hammerze mamy 10,7 GB, w MaxComie (choć teoretycznie ma jeszcze "chudszy" interfejs) - 10,2 GB, a w Xcover 4 - z racji największej "obfitości" dodatków - tylko 10 GB. Zakup karty microSD jest moim zdaniem niezbędny - szczególnie w tego typu telefonie. Taki telefon kupujemy, gdy wiemy, że może być narażony na uszkodzenia. Warto pamiętać, że nawet, gdy telefon zostanie całkowicie zniszczony, dane na karcie mają szansę przetrwania i pozostaną dostępne szybko i łatwo.

Jak oceniam interfejsy? Samsung wygrywa najbogatszym wyposażeniem, ale niemal równo ocenię Hammera - za aktualny system i brak nakładki. Tu decyzja należy do was - jedni lubią interfejsy producenckie, inni nie. Ja zaliczam się do drugiej z grup, ale tu moje osobiste upodobania nie powinny mieć znaczenia, dlatego pierwszeństwo daję Galaxy. MaxCom MS457 Strong przegrywa, bo ma starszy system, niewygodne klawisze pod ekranem i zbyt skromny pasek skrótów - można mieć tylko 9.

Wydajność

Jak wypada wydajność naszych twardzieli? Podobnie! MaxCom i Hammer pracują na tej samej platformie MediaTeka, a Samsung ma porównywalny, własny procesor. W benchmarkach oczywiście wygrywa Xcover 4, Hammer Energy jest drugi, a MS457 Strong ostatni, ale zaznaczam: różnice między nimi są naprawdę niewielkie. Jeśli potrzebujecie odniesienia - mówimy o ok. 40000 pkt w AnTuTu.

Wydajność nie jest oszałamiająca, ale takich smartfonów nie kupujemy, by grać. Z obsługą aplikacji użytkowych, nawigacji, pakietów biurowych itp - telefony te poradzą sobie bezproblemowo. Nie zauważyłem, by któryś z nich nagrzewał się podczas pracy ponad miarę, nie odnotowałem też powodujących dyskomfort spowolnień pracy - choć drobne "przycinki" widać było w każdym z modeli. Cóż - to smartfony do pracy, nie do zabawy - choć młodsze dzieci raczej nie byłyby nimi rozczarowane.

Komunikacja, dźwięk

W roli narzędzia komunikacji, żaden z porównywanych modeli nie dał mi poważnych powodów do narzekania. Najlepszą jakość dźwięku oferuje Samsung, ale Hammer i MaxCom nie są znacząco gorsze. Ten ostatni mógłby być - z racji przeznaczenia do pracy w trudnych warunkach - nieco głośniejszy, podobnie jak Xcover. Hammer Energy ma najmocniejszy głośnik w słuchawce, zewnętrzny zresztą też.

Galaxy Xcover 4 daje lepsze brzmienie, ale jest znacznie cichszy. Gdybym miał rozmawiać w gwarnym otoczeniu, wybrałbym Hammera, ale do posłuchania muzyki i rozmowy w zaciszu wolałbym Samsunga. W tej dziedzinie wybór zależy od charakteru waszej pracy... Warto przypomnieć, że Samsung Galaxy Xcover 4 nie obsługuje dwóch kart SIM, co potrafią oba modele polskich firm. Wyposażenie w interfejsy łączności jest podobne, przy czym w żadnym z modeli nie odnotowałem problemów przy działaniu. Precyzja GPS jest zbliżona.

Fotografia i wideo

W dziedzinie fotografii Samsung pokonuje polską konkurencję. Hammer Energy robi znacznie gorsze zdjęcia i filmy, podobnie, jak MaxCom, który jeszcze ustępuje Hammerowi przy trudnym oświetleniu.

Zdjęcia z Samsunga są najlepiej doświetlone i mają najlepiej nasycone barwy. Ilość detali również jest najwyższa.

W Hammerze i MaxComie zdjęcia dzienne pozostają na podobnym poziomie. Widać zdecydowanie gorszą jakość detali i barw, niż w Samsungu, ale ogólnie, biorąc pod uwagę cenę i przeznaczenie tych modeli, fotki można uznać za zadowalające. Raport ze stanu prac do szefa da się wysłać... Byle nie po zmroku, bo tu właściwie żaden z nich nie pokaże wiele.

Najlepiej zdjęcie nocne zrobi Samsung, w którym mamy dedykowany tryb nocny i możliwość (choć nie pełną) sterowania manualnego. W Hammerze będzie widać znacznie mniej - ale wciąż "coś", zaś w MaxComie - bez światła niewiele zdziałamy. Filmowo - szereg wygląda identycznie: Xcover 4 wciąż na czele.

Wytrzymałość

Jakość zdjęć, wydajność czy klasa wyświetlacza nie są tu jednak najistotniejsze. Kluczową cechą porównywanych dziś urządzeń jest nadzwyczajna wytrzymałość. Poddałem je serii prób - tak, jak zazwyczaj robię to testując smartfony o zwiększonej wytrzymałości. Zacząłem od prób wodoszczelności. Z przekory, "odwróciłem" próbę IP68. Tam mamy większą głębokość, ale do certyfikacji wystarcz, by urządzenie przetrwało przez pół godziny. U mnie - było płycej, ale przez kilka godzin. Wszystkie modele zdały celująco, sprawdziłem oczywiście, czy ciecz nie dostała się pod pokrywy. Wynik negatywny - wszędzie sucho, ale w tym miejscu przypominam, abyście użytkując taki telefon, co pewien czas sprawdzali domknięcie osłon.

Kolejna próba - to starcie z wyższą temperaturą i detergentem, czyli ze zmywarką. Znów bez problemu. Następny test zaczerpnąłem "z życia" - wypraliście kiedyś telefon w kieszeni spodni czy kurtki? Hammera, MaxComa czy xCovera możecie wyprać. Ani proszek, ani wirowanie, ani woda im nie zaszkodzą. Telefony przetrwały też starcia ze strumieniem wody pod większym ciśnieniem, a także nocleg w lodówce czy traktowanie mocno ciepłą wodą.

Pozytywnie minęły też próby z błotem. Jeśli nie będziecie nim trzeć po ekranie czy obudowie, nic złego się nie stanie. Tu najsłabiej wypada Xcover, w którym dość łatwo zablokować gniazda piachem, błotem czy trocinami. Nie zawsze da się wszystko wypłukać wodą, czasem trzeba dopomóc sobie igłą. A tu łatwo o uszkodzenie... Zatem w błoto, na offroad czy budowę - lepiej zabrać Hammera czy MaxComa.

Każdą z obudów udało mi się porysować. Najłatwiej poszło z Samsungiem, ale tu najłatwiej było przywrócić obudowie lepszy wygląd - "plecki" można wymienić na nowe". W pozostałych dwóch modelach obudowy porysować jest już trudniej - ale i wymiana nie będzie możliwa. W MaxComie i Hammerze najsłabszymi elementami są ozdobne tabliczki z logo - ale umówmy się, z tym można żyć. Znacznie ważniejsza jest trwałość osłony aparatu fotograficznego - a tu z kolei Hammer Energy się nie popisał. Szkiełko jest z tworzywa - trudno je stłuc, ale porysować łatwo. W MS457 Strong odporność na rysy jest już większa, zaś w Galaxy Xcover - największa - ale w nich szkiełka dałoby się stłuc, pod warunkiem trafienia w nie. Moim zdaniem, ryzyko stłuczenia jest mniejsze, niż ryzyko zarysowania. Zatem - znów aparat Samsunga bryluje. A reszta?

Ekran Samsunga dzielnie opiera się ostrym przedmiotom, z jakimi może zetknąć się np w kieszeni. Nożyk, klucz samochodowy ,drobne - nie zostawiają na nim wielu śladów. Poddaje się dopiero w starciu z papierem ściernym, który zostawia nieusuwalne już ślady. Z kolei na MaxComie drobne rysy widać niemal od razu, ale wiele z nich zniknie po przetarciu ekranu. Hammer Energy wypada najlepiej, najtrudniej go porysować. Pamiętajmy jednak, że MaxComa MS457 dostaniemy wraz z folią ochronną, a żaden z ekranów nie wypada dobrze w podatności na zabrudzenia. Wszystkie równie ochoczo zbierają ślady palców i są niełatwe do doczyszczenia.

Równie ważna jest odporność na upadki. Przewidywałem próby upadków na betonową powierzchnię z wysokości blatu roboczego i ucha stojącego człowieka - czyli odpowiednio ok. 80 i 185 cm. Niestety, MaxCom miał pecha, poddał się już przy pierwszym upadku. Pozostałe dwa modele przetrwały serię prób do końca - przy czym warto zwrócić uwagę, że obudowa Galaxy Xcover 4 ma tendencję do otwierania się. A wtedy telefon traci szczelność... Podobnie - warto sprawdzać domknięcie osłon złącz w Hammerze i MaxComie.

Problemem było to, że ekran MaxComa MS457 przestał reagować już przy pierwszym pęknięciu, zaś po kolejnym upadku - telefon przestał działać w ogóle. Pozostałe dwa - wciąż pracowały. Ekran Samsunga poddał się po punktowym uderzeniu, zaś na szkle Hammera powstała solidna rysa - ale szyba nie pękła, nawet, gdy "poprawiłem" uderzenie.

Próby zakończyłem testem zgniatania. Telefony zostały ułożone na płaskiej powierzchni i przejechane kilkakrotnie samochodem - najpierw od tyłu, a potem od frontu. Warto zauważyć, że Hammer Energy - jako jedyny - miał do tego momentu cały ekran. Wszystkie wyświetlacze oczywiście popękały już totalnie, ale Xcover i Hammer wciąż działały. Żadna z trzech obudów nie uległa deformacji, nie pękła - ale widać, że nacisk na szkło może je zniszczyć - nawet, gdy dotąd opierało się dzielnie.

Niniejszym, zwycięzcą w najważniejszej kategorii - wytrzymałości - zostaje Hammer Energy. Podsumowując - wszystkie trzy modele są w równym stopniu odporne na wodę, z Samsungiem lepiej jednak unikać piachu czy błota. W Hammerze zbyt łatwo rysuje się osłona aparatu fotograficznego, zaś MaxCom MS457 ma mniej odporne szkiełko ekranu. Obudowa Samsunga jest najbardziej podatna na zarysowania, ale w próbach upadkowych i zgniataniu dorównuje polskim twardzielom.

Akumulatory

Na koniec jeszcze jedno porównanie - akumulatorów. Tu nie może być niespodzianki. 5000 i 4000 mAh kontra ledwie 2800 mAh... Przegrany może być tylko jeden: Xcover 4. Ale tylko w nim baterię można wyjąć i zastąpić drugą, naładowaną. Można, ale czyż nie lepiej zabrać ze sobą Hammera Energy czy MaxComa? Oba popracują kilka dni. MaxCom MS457 do czterech, Hammer nawet pięć, a Samsung - góra dwa. Warto też pamiętać, że częste otwieranie obudowy Xcovera może nadwątlić jej zatrzaski, a co za tym idzie - szczelność.

Przy ekstremalnie oszczędnym użytkowaniu, Hammer przetrwa nawet tydzień, MaxCom o kilkanaście godzin mniej, a Xcover 4 - wciąż ok. 2 dni. Pytanie - czy wolicie telefon smuklejszy i lżejszy, czy pracujący dłużej. W wyborze pomoże informacja, że wielgachną baterię Hammera (dzięki szybkiemu ładowaniu) napełnimy w czasie niewiele dłuższym, niż baterię Xcovera. MaxCom MS457 - niestety wymaga już kilku godzin w towarzystwie ładowarki - za to w roli powerbanku sprawdzi się całkiem dobrze.

Wszystkie trzy modele mogą pełnić rolę zapasowych ładowarek do innych urządzeń, ale Samsungiem nie podładujemy ich zbyt wielu, zaś do Hammera (choć zapewni największy zapas prądu) nie każda przejściówka OTG będzie pasować - wskutek niefortunnej budowy złącza. A kategorii akumulatorów =Galaxy Xcover 4 zdecydowanie przegrywa, a Hammer bije się z MaxComem, o to, co lepsze - większa pojemność czy praktyczniejsze złącze?

Podsumowanie

Miałem nie lada problem z wyłonieniem jednoznacznego zwycięzcy. Byłoby mi łatwiej, gdyby Hammer Energy miał aparat Samsunga względnie Samsung baterię i wytrzymałość Hammera. Najwięcej minusów ma - moim zdaniem - MaxCom MS457. Z kolei Samsung Galaxy Xcover 4 jest najdroższy z trójki i trzeba zadać sobie pytanie, czy chcemy dopłacić za jakość zdjęć i logo na obudowie. Zatem krótko - jeśli nader wszystko liczy się dla was jakość zdjęć i wyłącznie wodoszczelność telefonu - weźcie Samsunga. Jeśli jednak bardziej zależy wam na długim czasie pracy i ogólnej wytrzymałości - a nie tylko samej wodoszczelności - wybór jest jeden: Hammer Energy.

I dokładnie takiej rady udzieliłem mojemu koledze. Kupił Hammera Energy i chyba jest zadowolony, bowiem nie usunął mnie z listy znajomych na "Fejsie" i wciąż się do mnie odzywa...

Materiał własny; czytane: 3882 razy.

 1  2  3  4  5  6  Pokaż wszystkie     
Opublikowane:
Autor: Adam Łukowski

Ten artykuł skomentowano już 4 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 4.
100,0% 
 0,0% 
 0,0% 
Dawid
Ja miałem okazję przetestować Hamera i Maxcoma. Uważam, że telefony praktycznie identyczne ale Maxcom wygrywa ze względu chodź by na takie detale jak cały zestaw z dobrymi słuchawkami.
Różnica w baterii jest praktycznie nie odczuwalna. Bardziej polecam maxcom
.10.67.148 | 29 Nov 2018, 13:11
True
Nie ma to jak Hammer, można po nim autem przejechać i dalej działa :D
.62.59.82 | 29 Nov 2018, 09:11

mat
Jak dla mnie wygrywa Hammer właśnie ze względu na baterię
.205.112.65 | 28 Nov 2018, 12:11
Tomek
Bardzo fajny test, sam uważam że hammer jest świetny tylko pytanie mam, czy redaktor miał może styczność z nowym hammerem 18:9 ? Lepsze podzespoły a cena dalej poniżej tysiąca. Wg mnie lepiej dołożyć kilka złotych i zakupić właśnie tą wersje. Pozdrawiam
Miał: http://www.mgsm.pl/pl/katalog/hammer/energy18x9/test/1164/
.146.45.51 | 28 Nov 2018, 11:11