R E K L A M A

Huawei Mate 10 Pro
Testy

Opublikowane:
Autor: Jacek Filipowicz

Sieci neuronowe w kieszeni albo: inteligentna maszyna

Huawei Mate 10 Pro ma łatwiej. Wiecie ile pamięci miała jednostka obliczeniowa Apollo 11? Około 74 kB ROM i ok. 4 kB RAM, choć NASA nie używała jeszcze wtedy w dokumentacji słowa "bajt", a pamięć mieściła się na rdzeniach ferrytowych.

Huawei Mate 10 Pro
Huawei Mate 10 Pro
fot. J.Filipowicz/mGSM.pl

Lądownik Apollo 11 dotknął jednak Księżyca, a później kosmonauci wrócili na Ziemię. Huawei Mate 10 Pro w tej lepszej wersji sprzedawanej w Polsce ma 128 GB pamięci flash i 6 GB pamięci RAM. Do wielu operacji zaprzęga sieć neuronową i jest nazywany inteligentną maszyną. Inteligencja potrafi np. rozpoznać czy celujemy aparatem w kwiatek, w kotlet z ziemniaczkami, czy w pieska, ale zapewniam, że gdyby dołączyć do niej odpowiednie akcesorium w postaci statku kosmicznego, zapewne zafundowałaby załodze bezpieczną podróż na krańce systemu słonecznego i z powrotem. Przynajmniej taką mam nadzieję.

Jaka jest zauważalna cecha wspólna obu tych urządzeń? Tzn. komputera Apollo 11 i Huawei Mate 10 Pro. - Ano i jedno i drugie nie ma gniazda jack 3,5 mm i nie obsługuje dodatkowej pamięci w postaci kart microSD. W tym miejscu - pozwólcie - przestanę się wyzłośliwiać i spróbuję wytłumaczyć czemu zamierzam nosić Huawei Mate 10 Pro na co dzień w kieszeni - i nie chodzi bynajmniej o to, że mam nadzieję na podróż "tam, gdzie nie dotarł jeszcze żaden człowiek".

Spis treści


Materiał własny; czytane: 13862 razy.


Opublikowane:
Autor: Jacek Filipowicz

Ten artykuł skomentowano już 10 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 12.
Zobacz wszystkie
50,0% 
 0,0% 
 50,0% 
Marcin
Świetna recenzja, niezwykle obszerna - kawał dobrej roboty! Telefonik mam jakiś czas i jestem bardziej niż zadowolony! Urządzenie robi wrażenie... trzeba to przyznać. Polecam ten sprzęt!
Bardzo dziękuję za dobre słowo :) (jf)
.213.88.90 | 13 Mar 2018, 09:03
Sylwia
Mam problem z transmisja danych. Uzywam kart sim, na jednej transmisja danych dziala normalnie za każdym wlaczeniem natomiast na drugiej kiedy wylacze przesył danych i chce wlaczyc ponownie nic sie nie dzieje, musze uruchomic telefon ponownie zeby zadzialalo i tak za kazdym razem:(
.ftth.glasoperator.nl | 18 Dec 2017, 19:12

Michal
Witam, na prawdę przydatny artykuł. Mam jeszcze dwa zapytania. Czy dołączona przejściówka na słuchawki 3,5 jack umożliwia jednoczesne ładowanie? Oraz czy ten telefon mierzy przewyższenia w aplikacji firmowej Huawei Health? Bo czujnik barometryczny niby ma, więc powinien mierzyć. Pytam, bo P10 niby też ma ale wysokości już nie mierzy. Dzięki i pozdrawiam.
Dziękuję. Przejściówka służy wyłącznie do podłączenia słuchawek z wtyczka jack 3,5 mm. Nie można jednocześnie ładować smartfona. Nie jestem pewien jak dokładnie jest z przewyższeniami, bo nie jestem fanem aplikacji prozdrowotnych, ale z tego co widzę są parametry zmiany wysokości. Jestem na 3 piętrze łódzkiej kamienicy. Wysokość pokoi 4 m. Wskazanie smartfona: 15 metrów. Jak się doda stropy i schody do wejścia, to tyle mniej więcej będzie. Pozdrawiam. (jf)
.play-internet.pl | 29 Nov 2017, 03:11
W
Czy są jakieś wieści o modelu Mate 10 bez pro czy lite w Polsce? Premierę miał razem z pro. Podobała mi się opcja z jackiem i kartą pamięci, jestem w stanie poświęcić wodoodporność dla nich. Jestem ciekaw jakie są dodatkowe różnice między pro a "zwykłą" wersją. Czy np. aparat jest taki sam? Na allegro widać tylko wersje pro i lite. W sklepach też zwykłej wersji nigdzie nie widziałem.
W Polsce nie jest przewidziana oficjalna sprzedaż Mate 10. Prostego porównania można dokonać tutaj: http://www.mgsm.pl/pl/porownanie/huawei-mate10pro-vs-huawei-mate10/
O ile wiem, nigdzie nie podaje się bardziej szczegółowych danych dotyczących aparatów. Pisałem z premiery w Monachium: "Pisałem, ze nie będę wspominał o Huawei Mate 10, ale jednak muszę dwa słowa. Podstawowa wersja smartfona - ta bez "Pro" - ma gniazdo jack 3,5 mm. Obsługuje karty pamięci. Chciałbym również zachęcić do porównania rozdzielczości obu wyświetlaczy. Piszę o tym, bo jeśli ktoś zamierza rozważać zakup Mate 10, to może zechce wybrać wersję mniej "Pro", bo po prostu będzie mu bardziej odpowiadała. W Polsce niestety wersji podstawowej smartfona nie będzie - tak przynajmniej wygląda mój stan wiedzy na dziś." - Na dziś wiem tyle samo. Rynki sprzedaży? Australia, Chiny, Egipt, Malezja, Meksyk, Nowa Zelandia, Filipiny, Arabia Saudyjska, Singapur, Hiszpania, Emiraty Arabskie. - Najprościej chyba sprowadzić z Hiszpanii - widzę, że jest w dużych sklepach online: Mate 10 4+64 kosztuje ok. 695 euro, a 6+128 ok. 850 euro. Dochodzą oczywiście koszty wysyłki, ale dla chcącego... (jf)
.160.172.71 | 28 Nov 2017, 14:11

sukuter
Nie ma nic na temat wyświetlania powiadomień na wygaszonym ekranie, a czytałem gdzieś że takowe posiada.
Tak, prawdopodobnie nie napisałem jeszcze o całej masie innych opcji dostępnych w smartfonie. Głównie z takiego powodu, że naprawdę w żadnej recenzji autor nie pisze o wszystkim, bo recenzja miałaby nonsensowną objętość. Czasem zamiast mieć pretensje, wystarczy zadać pytanie - nie gryzę, naprawdę.
Powiadomienia na wygaszonym ekranie nie są czymś nowym; były w interfejsie Huawei wcześniej. Żeby je włączyć, trzeba wejść w Ustawienia > Aplikacje i powiadomienia > Zarządzanie powiadomieniami > trzy kropki opcji w prawym górnym rogu i > Powiadomienia na ekranie blokady.
Gdyby nadal coś nie działało, choć powinno, należy uruchomić aplikację z motywami (duży pędzel na tęczowym tle), na górnym pasku wybrać "Moje" i dotknąć na samym dole ikonki "Dostosuj", po czym wybrać Styl blokady ekranu - Blokada z magazynem. (jf)
.dynamic.gprs.plus.pl | 24 Nov 2017, 13:11
Psion
Dla mnie ten telefon jest za duży, mam w tej chwili S8 dual sim i ten też jest duży. Wcześniej miałem Huawei P10 dual sim, ten miał rozmiary odpowiednie. Huawei P10 miał jedną wadę w wersji dual sim, tzn w zakresie obsługi dual sim, jeśli ustawiłem jakąś kartę do obsługi transmisji danych, to ta druga nie miała możliwości zmiany z 3G na 2G, było zawsze automatycznie. Pierwsza karta miała możliwość przestawienia na 2G. Obawiam się ten nowy Huawei ma takie same ustawienia. W S8 nie ma takiego problemu.
Rozumiem - jeśli jest zbyt duży, to jest zbyt duży - nie dyskutuję o indywidualnych potrzebach i preferencjach: trzeba znaleźć mniejszy. Jeżeli chodzi o preferowany typ sieci (2G, 3G, LTE), to można go przełączyć na obu kartach. Trzeba tylko pamiętać o jednym: to jest ustawienie zależne. Działa tylko wtedy, kiedy inne ustawienia są zgodne, np:
1. Dostęp do internetu podczas rozmów: TAK
2. LTE na dwóch kartach SIM: TAK
3. Możliwość wybrania preferowanego typu sieci pojawia się na obu kartach

ALBO:
1. Dostęp do internetu podczas rozmów: NIE
2. LTE na dwóch kartach SIM: NIE
3. Możliwość wybrania preferowanego typu sieci pojawia się tylko na jednej karcie

Wszystko zmieni się, jeśli np. ustawimy inną kartę z preferencją do wymiany danych. - Jeżeli istnieje taka potrzeba, chętnie wyślę screena - wystarczy poprosić i podać e-mail. Można to zrobić również na adres redakcji (w stopce). Albo jeszcze inaczej: dorzucę po prostu galerię screenów z ustawieniami do recenzji. Są tu:
- Powód czwarty: system operacyjny i interfejs użytkownika
- Podpis pod galerią: Możliwość wybrania preferowanego typu sieci na obu kartach

W galerii dwa typy ustawień wymienione wyżej jako przykłady. Mam nadzieję, że widać wszystko, co trzeba. Pozdrawiam. (jf)
.146.44.82.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl | 20 Nov 2017, 12:11
x
Bardzo ciekawy artykuł. Nie znalazłem w nim jednej informacji. Czy można zmienić (w ustawieniach) ekran na czarno-biały, albo szary? Nie chodzi mi o inwersję kolorów, bo to słabo wygląda.
Dziękuję :) Ile by się nie napisało tego tekstu, zawsze można znaleźć coś złego albo czegoś nie znaleźć ;) Jestem w zasadzie do tego przyzwyczajony, choć wolałbym formułę: "Nie chciało mi się tyle czytać, mógłbyś odpowiedzieć na pytanie szczegółowe?". Serio, wolno pytać nawet bez czytania - spróbuję to udźwignąć, bo polubiłem tego smartfona. Zacytuję: "Do tego - jeśli jesteście bardzo oszczędni - można w ustawieniach baterii zmienić większość bieli w interfejsie na czerń; wystarczy użyć opcji Przyciemnianie kolorów interfejsu." - Jeżeli zjedziesz do galerii "Ułatwienia dostępu", to screeny tam zamieszczone pokazują interfejs tekstowy po przyciemnieniu kolorów. Całość wygląda naprawdę dobrze i nie jest to prosta inwersja kolorów. Powtórzę może dodatkowo: jest poza tym cała masa opcji oszczędzania baterii. Trzeba je niestety samodzielnie znaleźć w interfejsie. Pozdrawiam (jf)
.dynamic.gprs.plus.pl | 18 Nov 2017, 23:11
Radek225
Mate 10 nie zawiózłby ludzi na kraniec Układu Słonecznego i z powrotem. O tym droga redakcjo możecie zapomnieć. Filmy, literatura sci-fi nauczyły nas, że w na statkach kosmicznych umieszcza się ultranowoczesne, wyprzedzające o całe dziesięciolecia superwydajne komputery. Otóż jest to wierutna bzdura. Największym problemem komputerów w kosmosie jest wszelkiej maści promieniowanie kosmiczne. Od rozpędzonych cząstek alfa, przez wiatr słoneczny, rozpędzone elektrony do prędkości c, a na wysokoenergetycznym promieniwaniu gamma kończąc. Skąd to całe promieniowanie pochodzi? Ano ze słońca, powiedzmy że z Ziemii oraz z głębokiego kosmosu. Ziemia posiada bardzo silną magnetosferę, która chroni nas przed promieniowaniem kosmicznym, oraz łapie je w pułapkę (pasy Van Allena). Gdyby znalazł się w nich astronauta, umarłby w przeciągu tygodnia, dwóch. Astronauci z międzynarodowej stacji kosmicznej ISS żyją dlatego, że krążą setki km. poniżej pasami Van Allena. Promieniowanie kosmiczne z głębii kosmosu pochodzi od kwazarów, dżetów czarnych dziur, czy rozbłysków gamma. Żyjemy nie napromieniowani dzięki jednej z najsilniejszej w Układzie Słonecznym magnetosferze, która działa dosłownie jak pole siłowe znane z filmów sci fi, czy gry Earth 2150. Nasza magnetosfera jest jedynie słabsza od przepotężnej, mogącej zabić złowieka magnetosfery Jowisza. Nawet Saturn, gigant mający średnicę niewiele mniejszą od Jowisza, ma magnetosferę porównywalną z ziemską. A przecież Ziemia jest tak mała przy Saturnie, że równie dobrze mogłaby być jego księżycem. Aby być skrupulatnym, promieniowanie kosmiczne dociera do Ziemii, ale jest ono dużo słabsze, niż np. na wysokości przelotowej samolotów pasażerskich. Promieniowanie jonizujące na Ziemii pochodzi także z jej głębii. Jednak to promieniowanie jest na tyle słabe, że Matka Natura na przestrzeni miliardów lat zdążyła nas na nie uodpornić (białka naprawiające strukturę DNA). To tyle tytułem wstępu.

Wracając do meritum, to gdyby wysłać Huaweia Mate 10 na przykład w przestrzeń między Ziemią, a Księżycem, uległby on awarii w przeciągu 2 gozin. Chodzi tu o wielkość komórek pamięci RAM oraz o wielkość tranzystora. Taki rozpędzony, zjoniozwany atom jakiegoś pierwiastka, albo strumień elektronów powoduje po pierwsze zwarcia, które mogą zniszczyć CPU, natomiast jeśli CPU przeżyje, degradacji ulegają pamięci. W każdej sondzie kosmicznej lecącej albo do innych planet, albo poza układ słoneczny następuje degradacja pamięci stałej. Po 20 latach sonda Cassini miała pamięć ROM sprawną w 80%. Uszkodzone sektory system operacyjny sondy oznacza jako bad sectory, i nie są one zapisywane. Do tego wszystkie sondy, nawet Voyager 1 i 2 z lat '70 mają systemy wykrywania błędów, by w razie przeskoku bitu z 0 na 1 i na odwrót wykryć takie przekłamanie. Każda sonda posiada także kopię zapasową systemu operacyjnego sondy, by w razie jego uszkodzenia przywrócić je z kopii. Poza tym procesor, pamięci w sondach ukryte są w tak zwanym "skarbcu". Stalowej puszce mającej zminimaliozwać skutki działania promieniowania kosmicznego. Czemu więc Apollo Guidance Computer był odporny na promieniowanie kosmiczne? Chodzi o wielkość tranzystorów z jakich wykonane było CPU komputera, oraz o wielkość komórek pamięci RAM i ROM. Były one na tyle duże, że promieniowanie kosmiczne nie robiło na układach TTL procesora ani na pamięci ferrytowej najmniejszego wrażenia. Porównanie wielkości elementów procesora i pamięci między Huaweiem Mate 10, a AGC to jak porównanie mrówki do Titanica. Za to wszyscy astronauci programu Apollo, którzy opuszczali ziemską magnetosferę, lecąc ku Księżycowi (Apollo 8,10, 11-17) widzieli zarówno przy otwartych jak i zamkniętych oczach rozbłyski "światła". Było to promieniowanie ksomiczne uderzające w ośrodek widzenia w mózgu albo w siatkówkę oka. Dlatego też komputery w ziemskich satelitach, na sondach kosmicznych, na ISS nie są ultranowoczesne, a wręcz przeciwnie. Na ISS komputer sterujący całą stacją to stary, poczciwy 486 w wersji uodpornionej na promieniowanie. Na sondach typu Stardust, Pathfinder, czy MESSENGER było CPU RAD6000, o zawrotnej częstotliwości 33Mhz. Przy dzisiejszych Intelach i3, i5, i7, czy choćby w starych poczciwych Core 2 Duo, wydajność takiego procesora jest wręcz śmieszna. Ale w kosmosie nie chodzi o WYDAJNOŚĆ, a o NIEZAWODNOŚĆ. Komputer w kosmosie ma nie mieć zapasu mocy. Ma on zbierać dane, przekazywać je na ziemię, oraz ma wykonać kod swojego programu, w którym zapisane są procedury "A co jeśli?". W nwoszych sondach są proste algorytmy sztucznej inteligencji, czyli sonda sama potrafi np. wybrać cel badań. Do tego nie trzeba gigaherców i gigabajtów pamięci. Poza tym komputer pokładowy, który nie rzadko jest zdwojony, albo i strojony w sondzie wartej miliony dolarów nie może nawalić. Jeśli nawali, musi sam przywrócić system do pełnej sprawności. Już nie jedna sonda kosmiczna poszła się kochać przez awarię komputera wywołaną promieniowaniem. JEDEN JEDYNY RAZ NASA wysłała w kosmos komputer, które na swoje czasy był szybki i nowoczesny. Był to IBM System 360, który w kilka godzin po umieszczeniu na stacji ksomicznej Skylab zaczął wywalać błędy. Wtedy NASA nauczyła się, że w ksomosie nie można sobie pozwolić na nowoczesne, zminiaturozyowane jednostki obliczeniowe. Co ciekawe, na ISS do rozwrywki, maili, internetu kosmonautom wysyła się laptopy. Na początku były to IBM ThinkPad, teraz są to Lenovo. Od ziemskich odpowiedników rożnią się tylko tym, że dysk talerzowy wymieniony jest na SSD, ktróry wytrzyma wibracje przy starcie. Nawet będąc chronionym przez ziemską magnetosferę laptopy te wymienia się co pół roku, przy okazji dowożenia zaopatrzenia przez rosyjskie statki Progress. Tak więc droga redakcjo, gdyby statek kosmiczny z kilkoma astronautami został wyposażony w Huawei Mate 10 z softem do zarządzania systemami pokładowymi statku, zamiast starego, sprawdzonego komputera pokładowego, to po jakiś kilkunastu miesiącach, po wyczerpaniu wody i pożywienia na tym statku mielibyśmy kilka trupów + niesprawny telefon. No chyba, że załoga mogłaby zawrócić sama ku Ziemii na sterowaniu ręcznym bez pomocy komputera.
Bardzo serdecznie dziękuję za wykład :) Z większością problemów już się zetknąłem, również z priorytetem niezawodności, a nie mocy obliczeniowej, ale kilku historycznych faktów nie znałem - bardzo dziękuję za uzupełnienie wiedzy. Przede wszystkich chciałbym wyjaśnić, że cały wstęp to po prostu dosyć fantastyczna retoryka służąca głównie temu, żeby ładnie otworzyć i zamknąć tekst klamrą. Poza tym chciałem również nieśmiało zwrócić uwagę na kwestię optymalizacji urządzeń względem potrzeb i celów (nieco przejaskrawiając paradoks) - 4kB RAM i wyprawa na Księżyc, a z drugiej strony 6 GB i rozpoznawanie kwiatka albo kotleta, żeby ustawić parametry zdjęcia. Najwyraźniej nie zrobiłem tego wystarczająco umiejętnie, skoro uwagę przykuwa raczej kwestia wykorzystania do lotów w kosmos nieco bardziej złożonej elektroniki :)
Gdybym pracował w serwisie poświęconym astronautyce, zapewniam, że podszedłbym do tego z pełnym pietyzmem i nie opowiadał bajek. Zdaję sobie sprawę, że zanim człowiek zacznie podróżować choćby na do tak śmiesznie bliskiego miejsca jak kraniec Układu Słonecznego, konieczne będzie rozwiązanie kilku problemów, przy czym problem wpływy promieniowania kosmicznego na elektronikę jest tylko jednym z wielu. Zakładając długi czas lotu, bez wykorzystania ewentualnych technologii pozwalających na natychmiastowe przeniesienie się do celu, ekranowanie będzie musiało zostać udoskonalone również ze względu na ludzi, którzy bez elektroniki będą mieli podobny problem z przeżyciem jak z uszkodzonymi mózgami. Eksperyment "Matrioszka" potwierdził, że nie jest "aż tak źle" jak się zdawało, a jednak nadal nie jest dobrze. Z drugiej strony bardzo możliwe, że gdyby nie spece z NASA, którzy starali się ominąć pasy Van Allena, komputery Apollo tez nie wyszłyby z wypraw bez szwanku (chociaż sprzęt Apollo 14 dał radę). W promach kosmicznych stosowało się chyba specyficzną "demokrację" z użyciem 4 maszyn i piątej z danymi - w przypadku dłuższego lotu trzeba by było wielokrotnie powielić systemy. Przynajmniej biorąc pod uwagę dzisiejsze zaawansowanie technologiczne. To nieopłacalne i niepraktyczne. Rdzenie ferrytowe również mają niebanalną przewagę nad układami pamięci wbudowanymi w smartfona, zgoda. Podobnie jak 1500 nm ma trudną do pominięcia przewagę nad 16 nm, ale prawda jest taka, że w tej chwili ani jedno, ani drugie nie daje pewności dolecenia na kraniec Układu, nie mówiąc już o wyprawie załogowej ze wszystkimi układami podtrzymywania życia - zgoda.
Pisząc o układach smartfona miałem na myśli przede wszystkim moc obliczeniową, a nie samą elektronikę. Jak wspomniałem - chodziło mi również o to, że być może nie do końca optymalnie wykorzystujemy ją niemal wyłącznie w celach komunikacyjno-rozrywkowych, dla zaspokojenia własnej próżności. Pędzimy w wyścigu za coraz większą miniaturyzacją, zwiększaniem mocy obliczeniowych bez zastanowienia co można zrobić z tym, co już mamy. - I to też jest z mojej strony bardzo subiektywne, bo wiem, że prowadzone są nadal bardzo różnorodne projekty naukowe wykorzystujące sieci neuronowe do czegoś więcej niż artystyczna obróbka zdjęć w smartfonach. Lingwistyka, badania genetyczne, wzorce pogodowe itd, itp.
Raz jeszcze dziękuję za cenny komentarz i pozdrawiam. (jf)
.146.111.169.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl | 18 Nov 2017, 17:11
YoGsTe
Witam, świetna recenzja.
Mam już Ten telefon dla siebie i z każdym dniem upewnia mnie że dobrze wybrałem :).
Jedna mała uwaga:
"Bardzo dobrze działają język angielski i niesłowiańskie języki europejskie - podobnie jak w tłumaczu Google, na którym oparte jest tłumaczenie."
Dostawcą usług dla translatora jest MS a nie Google.
Pozdrawiam
Ooo! Bardzo dziękuję za tę uwagę, zweryfikowałem i z przyjemnością umieszczę sprostowanie, bo popełniłem paskudny błąd, będąc pewnym że pisze najprawdziwszą prawdę i nie weryfikując wcześniej. Dziękuję za ciepłe słowa i pozdrawiam. (jf)
.220.43.46 | 16 Nov 2017, 14:11
PanWojtek
Przeczytałem z satysfakcją! Bardzo udana i rozbudowana recenzja.
Strasznie mnie to zaciekawiło, że recenzenci są zgodni, iż jest to bardzo udany smartfon. Az sam chciałbym z niego korzystać :D
Bardzo dziękuję. Pozdrawiam serdecznie. (jf)
.117.55.26 | 15 Nov 2017, 21:11