R E K L A M A

HTC U Play
Testy

Opublikowane:
Autor: Jolanta Szczepaniak

Perła od HTC

Obudowa stanowiąca połączenie szkła i metalu, perłowy kolor panelu, mocna specyfikacja, przyjazny soft i precyzyjny skaner linii papilarnych - HTC U Play ma wiele zalet, ale jest też kilka "ale".

HTC U Play
HTC U Play
fot. Jolanta Szczepaniak/mGSM.pl

HTC U Play zadebiutował jako okrojona, bardziej kompaktowa i tańsza wersja 5,7-calowego modelu HTC U Ultra - obydwa po raz pierwszy zaprezentowano na początku bieżącego roku, reklamując hasłem "all about U". Od pewnego czasu tajwański producent słabiej radzi sobie na rynku i zapewne liczy, że z tymi dwoma modelami odzyska serca nabywców...

HTC U Play - wideorecenzja
wideo: mGSM.pl przez YouTube

Smartfon U Play robi wrażenie od pierwszej chwili, gdy wyjmujemy go z pudełka. Jest po prostu zgrabnie ukształtowanym smartfonem, wykonanym z dbałością o szczegóły i o to, by się wyróżniać. Białe, a w zasadzie perłowe, mieniące się różnymi kolorami wykończenie tylnego panelu zdecydowanie zwraca uwagę, choć wzbudza mieszane opinie (generalnie kobiety są na tak, mężczyźni na nie). Z frontu mamy świetny, 5,2-calowy ekran Full HD, pod nim umieszczony został czytnik linii papilarnych zintegrowany z przyciskiem Home. Wewnątrz znalazł się 8-rdzeniowy chipset, wspierany przez 3 GB pamięci RAM, który zapewnia płynną i bezawaryjną pracę. Brzmi smakowicie, prawda? Nie do końca.


Spis treści



Budowa i ekran

Stylistyka najnowszego przedstawiciela smartfonów tajwańskiego producenta jest imponująca. To jedna z największych zalet modelu U Play i sprawia, że wydaje się, że mamy do czynienia z modelem klasy premium. Jest atrakcyjny, opływowy, ma zwracający uwagę kolory obudowy i wykonany jest z wysoką dbałością o szczegóły. HTC w tym miejscu nieco zmienił designerskie podejście, gdyż zapobiegawczo trzymał się bardziej geometrycznych kształtów i metalowych obudów, tutaj postawił na szklane panele i metalową ramkę, całości nadając mocno opływowy kształt. Wersji kolorystycznych tego modelu jest cztery: perłowa biel, róż, niebieski oraz czarny. Mi trafił się ten pierwszy kolor: biały, opalizujący, mieniący się różnymi kolorami - trudno to opisać, a zdjęcia nie są w stanie go oddać. HTC podobno wykorzystał tu autorską technologię wstrzykiwania pigmentu obudowy pod szkło. Trzeba po prostu zobaczyć to na żywo. Na szklanej, opływowej obudowie wygląda to świetnie. Jednak kolor ten nie wszystkim się spodobał - koledzy z pracy szybko określili go jako niemęski, taki, który najbardziej przypadnie do gustu nastolatkom :)

Na frontowym panelu znalazł się wyświetlacz, otoczony z prawej i lewej strony mniej więcej 2-milimetrową ramką. Ekran zdecydowanie robi dobre wrażenie. Mamy tu 5,2-calowy wyświetlacz o rozdzielczości Full HD, co daje gęstość pikseli na cal wynoszącą ok. 428 ppi. Ostrość jest na znakomitym poziomie, nie sposób odróżnić pojedynczego piksela. Nie mam tez zastrzeżeń do kątów widzenia, kontrastu czy jasności. Nad ekranem znalazł się głośnik rozmów, frontowy aparat oraz czujniki i dioda powiadomień, na dolnej ramce producent umieścił z kolei dwa dotykowe, podświetlone pola wstecz i ostatnie aplikacje (podświetlenie może być stałe, gdy ekran jest włączony lub tylko się podświetlać gdy są używane) oraz centralnie zlokalizowany przycisk Home, który jest także skanerem linii papilarnych. Zdecydowanie front prezentuje się atrakcyjnie, zwłaszcza, że producent nie umieścił tu logo, tylko przeniósł je na tylny panel. Czytnik linii papilarnych sprawuje się bez zarzutu, praktycznie wszystkie odczyty były bezbłędne, nawet, gdy przykładałam palec pod różnym kątem. Jest on aktywny, wystarczy lekkie dotknięcie, by odblokować ekran. Szkoda, że to jego jedyne zastosowanie... Całość pokrywa szkło Gorilla Glass 5.


Niestety HTC, podążając za modą, którą rozpoczął Apple, zrezygnowało uniwersalnego wejścia słuchawkowego. A szkoda, bo wydaje mi się, że byłoby tu wystarczająco dużo miejsca. Do podłączenia słuchawek trzeba będzie wykorzystać złącze USB typu C i w zestawie znalazły się nawet dokanałowe słuchawki z odpowiednią wtyczką. Pozostałe elementy na krawędziach są już bardziej przewidywalne. Po prawej stronie umieszczono metalowe przyciski fizyczne do regulacji głośności i blokady ekranu/włączenia telefonu, łatwo wyczuwalne i klikalne, na górnej zobaczymy otwór mikrofonu oraz tackę na kartę nanoSIM i microSD, natomiast na dolnej - głośnik zewnętrzny, otwór mikrofonu oraz wspomniany wcześniej port UBS typu C.

Na tylnym panelu znalazło się logo producenta (w perłowej wersji prawie niewidoczne) oraz obiektyw aparatu (niestety nieco wystający ponad obudowę) i dwutonowa dioda doświetlająca. Telefon jest bardzo dobrze i ergonomicznie wyprofilowany i nie sprawia większych problemów w obsłudze jedną ręką (choć oczywiście jego wielkość nie pozwala na pełną obsługę bez użycia dwóch dłoni, chyba że ktoś ma wyjątkowo długie palce). Minusem może być natomiast fakt, że bardzo szybko i bardzo łatwo się brudzi (zapobiegawczo producent umieścił w zestawie ściereczkę) i jest śliski. Tutaj polecam umieszczenie go w plastikowym etui, który nieco zwiększa tarcie i U Play już tak łatwo nie wysunie się z dłoni lub nie zjedzie z kanapy. Etui zabezpiecza oczywiście telefon w pewnym stopniu przed uszkodzeniem, choć samo bardzo szybko łapie rysy.

System i aplikacje

HTC U Play pracuje pod kontrolą Androida w wersji 6.0 Marshmallow. Biorąc pod uwagę, że w październiku 2016 roku pojawił się Nougat, który obecnie jest już w wersji 7.1.1, decyzja producenta, by wypuścić model na starszej wersji wydaje się nieco pochopna. Podobno podyktowane to jest brakiem sterowników wspierających Nougata dla procesora Helio P10. U Play ma dostać aktualizację, choć konkretnej daty nie podano. Dodam też, że jego starszy brat, czyli HTC U Ultra, ma od samego początku Nougata na pokładzie. Pomijając wersję Androida, nie mamy tu oczywiście do czynienia z jego czystą wersją, lecz z nakładką HTC Sense.


Nie mam do niej większych uwag - jest przyjazna dla użytkownika, przejrzysta i estetyczna. Charakterystycznym elementem jest panel Blinkfeed, swoisty agregat informacji z zasobów serwisów newsowych, muzycznych, społecznościowych, kulturalnych i sportowych. Obsługiwane są też gesty, na przykład podwójne stukniecie w ekran celem jego wybudzenia czy dwukrotny ruch palcem w dół na zablokowanym ekranie w celu szybkiego włączenia aparatu. HTC U Play obsługuje też filtr światła niebieskiego, który ma zwiększyć komfort pracy ze smartfonem wieczorami.



W czasach gdy producenci rezygnują z menu aplikacji, HTC pozostawia je, umożliwiając grupowanie aplikacji w folderach, wyszukiwanie, odinstalowywanie, ukrywanie i przearanżowywanie ikon, a także zmianę siatki ikon. Choć osobiście przeszkadza mi fakt, że menu przewijane jest w pionie a nie w poziomie, ale to może kwestia przyzwyczajenia. Producent preinstalował zestaw softu Google'a i nie dubluje zestawu aplikacji choćby multimedialnych - brak tu autorskich rozwiązań, jesteśmy skazani na Google'owskie Zdjęcia i Muzykę Play. HTC dorzucił też sklep Viveport dla amatorów wirtualnej rzeczywistości i Zoe do do tworzenia i udostępniania wysokiej jakości wideoklipów. Ponadto telefon otrzymujemy z kilkoma preinstalowanymi aplikacjami zewnętrznych producentów, m.in. News Republic (agregat newsów), Under Armour Record (monitorowanie aktywności) oraz Facebookiem czy Instagramem.


Ciekawostką jest tu też HTC Sense Companion - modny w ostatnim czasie dodatek do topowych modeli, czyli asystent telefonu, który ma zapewnić bardziej przyjazne użytkowanie urządzenia. Uczy się on zachowania użytkownika i podsuwa sugestie, które mają być dla niego użyteczne w danym momencie, np. zmiana pogody czy ruch na drogach, może też informować o przebytym dystansie i liczbie pokonanych kroków albo ciekawych miejscach w okolicy. Ma łączyć się z kalendarzem, kontaktami i powiadomieniami, aby jeszcze lepiej służyć użytkownikowi. W praktyce trochę za krótko miałam telefon albo inteligentne oprogramowanie dość długo się uczy, bo okazało się nieszczególnie przydatne. W praktyce niewiele wniosło, ale może przy dłuższym korzystaniu sprawdziłoby się lepiej.

Dźwięk

Dźwięk z zewnętrznego głośnika nie jest najlepszej jakości, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że HTC było w przeszłości znane na polu muzycznym za sprawą głośników stereo i technologii HTC BoomSound. Kto by oczekiwał dźwięku porównywalnego z tym, który oferują modele z serii One, będzie rozczarowany. Dźwięk jest płaski, ostry w brzmieniu, pozbawiony basów i dość donośny, ale nikomu nie życzę, by był zmuszony słuchać przez niego głośno muzyki. Z kolei przez załączone do zestawu słuchawki adaptacyjne uSonic dźwięk jest już znacznie lepszy, bogatszy, głębszy, z odpowiednimi basami i wysokimi tonami. Jeden minus jest taki, że, o ile na własną rękę nie załatwimy przelotki do mini-jacka 3,5 mm, jesteśmy skazani na słuchawki od HTC. Ale plusem jest tutaj możliwość personalizacji dźwięku z rzeczonych słuchawek dzięki technologii uSonic - dźwięk jest dostosowany do akustyki ucha użytkownika (poprzez zeskanowanie go uprzednio ultradźwiękami), tworzony jest osobisty profil dźwiękowy. Skorzystałam oczywiście z tej opcji i faktycznie dźwięk został odczuwalnie ulepszony. Można oczywiście korzystać także z słuchawek Bluetooth.


W zakresie odtwarzania muzyki HTC polega na aplikacji od Google, radia FM nie ma w ogóle, dyktafon nagrywa natomiast do formatu AMR lub AAC.

Zdjęcia i wideo

Smartfon wyposażony jest w dwa aparaty - 16-megapikselowy aparat główny z przysłoną f/2.0 i 16-megapikselowy aparat frontowy. Główny aparat z autofocusem z detekcją fazy i optyczną stabilizacją obrazu zapewnia całkiem niezłe zdjęcia, a jego funkcjonalność obejmuje między innymi automatyczny tryb HDR, szybkie ustawianie ostrości i optyczną stabilizację obrazu. Jakość fotografii generalnie oceniam pozytywnie, mają przyzwoity poziom detali i przyjemną kolorystykę, gdy cykamy zdjęcia w świetle dziennym. Aparat jednak słabo spisuje się w gorszych warunkach oświetlenia, zdjęcia są mało ostre i ziarniste.

Interfejs aparatu nie jest przytłoczony nadmiarem ikon. Z lewej strony mamy ikonę do zmiany zastosowania diody doświetlającej, konfigurację trybu HDR (włączony, wyłączony lub automatyczny) oraz suwak do wysunięcia dodatkowego menu. Kryją się tu dodatkowe tryby (panorama, tryb manualny z możliwością zapisu plików RAW) i ustawienia zdjęć. W przypadku wideo możemy ustawić tylko jakość - maksymalna to Full HD. Po prawej stronie umieszczono spust migawki, przełączenie się na tryb wideo, miniaturę ostatniego zdjęcia oraz przełączanie się miedzy aparatem frontowym i głównym.


Aparat z frontu również spisuje się przyzwoicie, a jakość zdjęć jest wystarczająca, by umieszczać zdjęcia choćby w mediach społecznościowych. Mamy tu też tryb upiększania o nazwie "Makijaż", który ładnie wygładza skórę i nie czyni z twarzy fotografowanego jakiegoś pokemona. Jest tu też tryb panoramy selfie, który pozwala na uchwycenie większej liczby osób na zdjęciu.

Oto rezultaty fotografowania:


A tu przykładowe zdjęcia z frontowego aparatu:


Nagrywanie wideo jest ograniczone do rozdzielczości 1080p. Oto rezultaty pracy kamery:

HTC U Play - przykładowe nagrania wideo
wideo: mGSM.pl przez YouTube

Łączność i komunikacja

Jak na smartfon z średnio-wyższej półki cenowej przystało, HTC U Play oferuje szeroki pakiet opcji łączności, w tym Bluetooth 4.2, NFC, DLNA, Wi-Fi w standardzie 802.11a/b/g/n/ac z hotspotem i Wi-Fi Direct oraz LTE. Nie zabrakło też modułu do nawigacji z obsługą nie tylko systemu GPS, ale i GLONASS i Beidou. Żaden z tych modułów nie sprawił mi najmniejszej trudności przez cały okres testów. Każda z wymienionych opcji łączności (oprócz NFC, bo nie miałam na czym tego przetestować) działała stabilnie, bezbłędnie i szybko.

W kwestii jakości połączeń nie zauważyłam żadnych problemów. Dzwonki są wystarczająco donośne, a rozmowa przebiega czysto i wyraźnie z obu stron. Prowadziłam też rozmowy przebywając w komunikacji miejskiej czy podczas poruszania się w ruchu ulicznym i również nie stanowiło to przeszkody dla usłyszenia rozmówcy i bycia dobrze zrozumianą. Szkoda tylko, że nie ma tu możliwości nagrywania połączeń, nie są też obsługiwane wideorozmowy przez sieć komórkową. Do wprowadzania tekstu mamy preinstalowaną klawiaturę TouchPal - wymiary ekranu sprawiają, że wygodnie wprowadza się teksty, można również w znacznym stopniu dostosować klawiaturę do własnych preferencji. Zresztą napisałam na tym modelu dużą część tego testu...



Pamięć i wydajność

HTC U Play ma dla użytkownika 32 GB pamięci wbudowanej, z której dla użytkownika pozostaje prawie 23 GB. Można też używać kart microSD - obsługiwane są nośniki do 2 terabajtów. Dodam też, że HTC promocyjnie oferuje nabywcom swoich telefonów 100 GB miejsca w chmurze Google Drive.

Sercem HTC U Play jest 8-rdzeniowy, ale dość leciwy już układ MediaTek MT6755 Helio P10, w skład którego wchodzą procesory Cortex-A53 o taktowaniu 2 GHz. Układ ten pojawił się na rynku w 2015 roku i wydajnością odpowiada Snapdragonowi 617. Wspierają go 3 GB pamięci RAM i grafika ARM Mali-T860 MP2. I choć jest on wystarczający dla większości codziennych zastosowań telefonu, to w grach pozostawia pewien niedosyt, a przy dłuższym korzystaniu wydajność będzie spadać szybciej niż w modelach konkurencji. Mało imponującą wydajność potwierdzają też benchmarki - w popularnym AnTuTu zyskał nieco ponad 50 tysięcy punktów.

W tytułach typu Asphalt 8 czy Real Racing 3 odczuwamy, że płynności nieco brakuje (choć obraz nie klatkuje i nie ma znaczących spowolnień, to niezaprzeczalnie u konkurencji jest znacznie lepiej), a im dłużej gramy, tym wydajność i płynność rozgrywki spadają. Niemniej uruchomimy na nim i pogramy w większość wymagających gier - co najwyżej ustawienia graficzne będą zredukowane tak, by telefon sobie z daną grą poradził.

Opakowanie i akcesoria

Dostałam do rąk opakowanie modelu testowego, zwykły biały karton, w którym znalazły się następujące akcesoria: ładowarka sieciowa, kabel USB typu C oraz słuchawki uSonic pozbawione wtyczki mini-jack 3,5 mm, zamiast tego zakończone wtyczką USB typu C. Na dodatek jest tu niewielka ściereczka oraz plastikowe, transparentne etui ClearCase. Wolałabym w zestawie sprzedażowym zobaczyć adapter z USB typu C na mini-jack 3,5 mm tak, by móc korzystać ze swoich słuchawek.


Bateria

Bateria nie jest zbyt mocnym punktem telefonu - mamy tu do czynienia z 2500 mAh ogniwem na stałe wbudowanym we wnętrzu U Play, które ma do zasilenia mocne podzespoły i ekran Full HD. Dlatego nie dziwi, że czasy są dalekie od imponujących. Na co dzień miałam problem, by osiągnąć pełny dzień pracy, zwłaszcza, gdy nadużywałam mobilnego internetu. Półtora dnia osiąga przy bardziej umiarkowanym użytkowaniu. Dlatego bardziej uzależnieni od smartfonu użytkownicy będą musieli trzymać ładowarkę w pobliżu albo zawczasu ustawić któryś z trybów oszczędzania energii.

  • pół godziny grania w Real Racing 3 - ubytek o 17%;
  • godzina strumieniowania wideo - ubytek o 15%;
  • 8 godzin w trybie czuwania - ubytek o 3%;
  • czas pracy z włączonym ekranem, odtwarzanie wideo w aplikacji YouTube, 50% jasności ekranu, aktywny moduł Wi-Fi - 6 godzin i 15 minut;
  • wynik w benchmarku PC Mark - 8 godzin.

Czas ładowania ogniwa dochodzi do 2 godzin - co prawda po godzinie bateria jest naładowana w 80 procentach, a żeby dobić do 100%, potrzeba niemal kolejnej godziny.


Podsumowanie

HTC U Play z pewnością jest atrakcyjnym urządzeniem - przyciąga wzrok, ma niezłe bebechy, szybki i precyzyjny skaner linii papilarnych, dopracowany interfejs i na co dzień okazał się niezawodnym narzędziem pracy. Ale wyceniono go na niemal 2000 złotych, co sprawia, że będzie musiał zmierzyć się z naprawdę silną konkurencją, jak choćby modelem Samusung Galaxy A5 2017, Honorem 8, Moto Z Play, czy Xperią X Compact od Sony. I niestety może polec, zwłaszcza, że oferuje nienajnowszy chipset i nienajnowsze oprogramowanie, ma mało pojemną baterię i brakuje mu gniazda słuchawkowego. Co nie zmienia faktu, że może znaleźć wielu nabywców, bowiem w pierwszej kolejności pojawi się w ofertach operatorskich (zareklamuje go jakiś celebryta, będzie oferowany za złotówkę, marketing robi swoje), a dopiero potem spróbuje swoich sił na wolnym rynku, który faktycznie zweryfikuje jego wartość.

Plusy i minusy

Plusy:

  • atrakcyjny wygląd i jakość wykonania
  • niezłe aparaty
  • przyjazny i estetyczny interfejs
  • jakość ekranu
  • działanie skanera linii papilarnych
  • możliwość zapisu zdjęć w formacie RAW
  • obsługa gestów
  • obsługa kart microSD do 2TB
  • 3 GB pamięci RAM
  • ulepszony dźwięk przez słuchawki HTC uSonic

Minusy

  • obudowa (zarówno front, jak i tył) łatwo się brudzi
  • telefon jest bardzo śliski
  • brak uniwersalnego gniazda słuchawkowego
  • niesatysfakcjonujący głośnik zewnętrzny
  • nie nagrywa w 4K
  • Android w wersji 6.0
  • mało imponujące czasu pracy na baterii
  • wysoka wycena modelu

materiał własny; czytane: 16158 razy.


Opublikowane:
Autor: Jolanta Szczepaniak

Ten artykuł skomentowano już 2 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 2.
50,0% 
 0,0% 
 50,0% 
pawti
Powiem szczerzeczy że czekam na U Playa bo z takimi parametrami i stylizacja to jest godny żeby go mieć w połączeniu z dobrą oferta operatora. Oglądałem go w Play i naprawdę robi wrażenie a za 199 zł można go już dostać w ofercie na 24m. Prześlę jeszcze opinie za 2 tyg z użytkowania. Pzdr
.124.106.78.rybnet.pl | 14 Jun 2017, 23:06
Raku_23
Przy tej cenie, HTC nie poszaleje. Za 2 tys można wyrwać s7, nie jestem jego zwolennikiem ale jednak ciekawszy zakup. Myślę, że 1500 byłoby dobrą cena. Przyjemna recenzja.
.play-internet.pl | 01 Apr 2017, 19:04