R E K L A M A

Samsung Galaxy Note 9 oficjalnie i drogo

Opublikowane:
Autor: Jacek Filipowicz

Samsung Galaxy Note 9 to świetne przy pierwszym kontakcie urządzenie, które ma nikłą szansę na powszechną sprzedaż. Dlaczego? Bo cena jest rekordowa. Z drugiej strony to nie jest urządzenie dla każdego.

Drogi i jeszcze droższy

Samsung Galaxy Note 9 świetnie sprawdziłby się zapewne w rękach wszystkich, którzy znają i kochają markę. Mógłby dać radość wszystkim, którzy cenią rysik jako narzędzie znacznie bardziej niż własny palec, czy dotykową klawiaturę. - Da z pewnością tym, którzy będą używać go jako nieodzowne narzędzie w pracy zawodowej.

W przeciekach pojawiła się właściwie każda pojedyncza informacja na temat specyfikacji, czy kolorów. Niemal wszyscy wiedzą już zatem o wersjach pamięci 6 GB RAM + 128 GB flash oraz 8 GB RAM + 512 GB flash. Ta pierwsza będzie kosztowała 4299 zł - cena podobna do tych, do których przyzwyczaiły nas już nowe flagowce. Ta druga natomiast została wyceniona - usiądźcie może, jeśli nie siedzicie - na 5399 zł i w Polsce oficjalna sprzedaż będzie prowadzona przez Media Expert. Decyzja o ograniczeniu sprzedaży przy tak wysokiej cenie jest zrozumiała.

Przedsprzedaż rozpoczyna się właściwie od dnia premiery. Sprzedaż od 24 sierpnia.

Dane biometryczne: ma być łatwo bezpiecznie

Samsung Galaxy Note 9 nie został pozbawiony gniazda jack 3,5 mm, ale jeśli ktoś kupił już słuchawki z wtyczką USB-C - również będzie mógł ją wykorzystać. Producent starając się wyciągnąć naukę z komentarzy na temat umieszczenia aparatów i czytnika linii papilarnych zdecydował się na poziomy moduł fotograficzny i nadal niestety niewielki czytnik umieszczony bezpośrednio pod aparatami. Nowy czytnik jest nieco bardziej sprzętowo zaawansowany niż w poprzednim Note, bo oparty sprzętowo na podobnym rozwiązaniu jak w Galaxy S9. Zarówno smartfon, jak i rysik otrzymały klasę odporności IP68.

Poza czytnikiem odcisku palca, Samsung Galaxy Note 9 oferuje również rozpoznawanie tęczówki i twarzy. Można ustawić tylko jedno z nich, ale można i oba. Za rozsądną granicę natężenia oświetlenia podczas działania czujników Samsung uznał 400 luksów. - Poniżej tej granicy zadziała tylko rozpoznawanie twarzy.

Szkło, metal i stereo

Nikt się nie zdziwi, że dizajn oparto na szkle metalu. Aluminiową ramkę potraktowano diamentowym szlifem, który nie jest dziś niczym nowym, ale niezmiennie polepsza wygląd bryły smartfona. Ponad sześciocalowy wyświetlacz Super AMOLED 18:9 pracuje w rozdzielczości 1440x2960 pikseli. To największy do tej pory wyświetlacz w serii Note. Dwa głośniki firmowane przez AKG oferują audio w standardzie Dolby Atmos dla tych, którzy nie przepadają za słuchawkami.

Kolorki? Też wszyscy widzieli już fotki, ale dla porządku: Black, Blue Ocean, Lavender Purple. Metalic Copper, a po polsku: czarny niebieski, fioletowy i miedziany. Kontrowersje wzbudza przede wszystkim wersja niebieska, do której dostaniemy żółty rysik - jednym się podoba, innym wręcz przeciwnie. Reszta rysików jest w kolorach obudowy, z tym że kolejnym urozmaiceniem jest kolor którym piszą: miedziany pisze na jasnobrązowo, fioletowy na fioletowo, a czarny na... biało.

S-Pen z superkondensatorem

Chyba najciekawszą innowacją w najnowszym Galaxy Note 9 jest rysik S-Pen, który ma własne niezależne zasilanie oparte jednak nie na baterii, tylko na superkondensatorze. Do tego oczywiście mamy moduł Bluetooth i antenę. Zasilanie wystarcza na 200 kliknięć albo 30 min. pracy. Rysik ładuje się po włożeniu do smartfona w ciągu 40 sekund.

S-Pen świetnie posłuży do ręcznego pisania albo rysowania dzięki ponad 4 tys. wartości siły nacisku, ale dzięki autonomicznemu zasilaniu może również obsłużyć spust migawki w aparacie foto, przełączyć aparaty, przełączać zdjęcia w galerii, uruchomić nagrywanie wideo, dyktafon albo przełączyć utwory w odtwarzaczu audio. Oprogramowanie dla początkujących rysowników zaoferuje kolorowanki i naukę rysowania. Pewną nowością jest możliwość odrysowywania własnych zdjęć: zdjęcie możemy podłożyć w tle, odrysować jego elementy, po czym je usunąć.

MHL czy DEX?

Samsung niemal rezygnuje z DEX-a. Po podpięciu smartfona kablem MHL do monitora, można korzystać w trybie desktop z 5 aplikacji. Ograniczenie ich ilości jest nieco niezrozumiałym pomysłem, ale najwyraźniej producent miał jakieś powody. Może nie chciał żeby obecnym właścicielom DEX-a zrobiło się smutno. Dodatkowo na Galaxy Note 9 DEX działa w trybie dual-mode z możliwością wyświetlania na dwóch ekranach (smartfona i monitora) różnych treści.

Aparat z ruchomą przysłoną

2 aparaty z matrycami 12 Mpx dysponują podobnymi możliwościami foto jak w podobny moduł w Galaxy S9. Mamy tu również skokowo działająca przysłonę, która w zależności od natężenia oświetlenia (znów granicą jest 400 luksów) zwęzi się do f/2.4 albo otworzy do f/1.5. Aparaty wykryją 20 rodzajów scenerii i odpowiednio dopasują parametry, a oprogramowanie poinformuje użytkownika o:

  • brudnym obiektywie
  • rozmyciu na zdjęciu
  • ustawieniu pod światło
  • obiekcie, który złośliwie i uparcie podczas robienia zdjęcia zamyka oczy

Do autoportretów będzie można użyć przedniego aparatu z matrycą 8 Mpx.

Bezprzewodowo i na zimno

No i wreszcie, choć to opcja wcale nie najmniej ważna, Samsung Galaxy Note 9 obsługuje szybkie ładowanie przewodowe i bezprzewodowe. Bateryjka o pojemności 4000 mAh musi wystarczyć do odpowiednio długiego zasilania ogromnego wyświetlacza i energochłonnego procesora. - No i jeszcze chłodzenie. Jako że 8-rdzeniowa jednostka główna (zapewne zgodnie ze zwyczajem montowane są dwa różne procesory w zależności od regionu) wykonana w technologii 10 nm generuje całkiem sporo ciepła, w systemie chłodzenia zastosowano miedzianą rurkę chłodząca ze specjalną warstwą karbonową rozprowadzającą ciepło na większej powierzchni.

Gratuluję wszystkim, którzy szczęśliwie dobrnęli do końca tego nieco przydługiego wstępnego przeglądu najnowszego flagowca Samsunga w serii Note. Nie będzie wniosków końcowych - odpowiedzialność za ich wyciągnięcie powierzam Wam, Drodzy Czytelnicy. Wszystkim przyszłym użytkownikom chciałbym zaś życzyć zadowolenia z urządzenia i jak najmniej awarii.

Materiał własny; czytane: 3903 razy.

Opublikowane:
Autor: Jacek Filipowicz

Ten artykuł skomentowano już 2 razy.
Zobacz najnowsze opinie lub dołącz do dyskusji i dodaj opinię!
Dodaj swoją opinię!
Pobieram dane...
R E K L A M A
Wszystkich opinii: 2.
100,0% 
 0,0% 
 0,0% 
Marcin
Zapowiada się dobry telefon ;) myslę o skorzystaniu z przedsprzedaży w media expert ;)
.66.100.151 | 14 Aug 2018, 11:08
miku666
Czy podczas targów ktoś sprawdzał czy ekran nie jest różowy czy wszyscy zajęli się tylko patyczkiem w telefonie.
Nie wiem jak podczas targów, wiem jak było na polskim pre-briefingu. - Ależ wszyscy sprawdzali. Sęk w tym, że przy kiepskim oświetleniu, w pomieszczeniu zamkniętym, albo przy świetle sączącym się przez szybę trudno stwierdzić czy wyświetlacz jest bardziej różowy, niebieski, czy jasnofioletowy. Nie wolno było również używać specjalistycznego sprzętu pomiarowego oraz innych rzeczy zwykle używanych podczas oficjalnych prezentacji pre- i popremierowych. Na moje nieuzbrojone oko, ekran świeci tak, jak powinien, ale nigdy nie twierdziłem, że moje oko jest nieomylne. Warto poczekać do premiery sklepowej i sprawdzić samodzielnie, co ja niewątpliwie bym zrobił (będąc zainteresowany smartfonem za ponad 4 tys.) bez względu na to co piszą takie pismaki jak ja. (jf)
.219.120.38 | 12 Aug 2018, 16:08